statystyki

„Palestra” musi być przydatna w pracy adwokata

autor: Szymon Cydzik30.10.2018, 11:00; Aktualizacja: 30.10.2018, 12:15
Z perspektywy adwokackiej praktyki w pierwszym rzędzie mamy prawo cywilne, prawo karne, prawo administracyjne, prawo podatkowe, handlowe z prawem spółek, fuzji i przejęć, własność intelektualną i przemysłową, prawo konstytucyjne i prawo Unii Europejskiej.

Z perspektywy adwokackiej praktyki w pierwszym rzędzie mamy prawo cywilne, prawo karne, prawo administracyjne, prawo podatkowe, handlowe z prawem spółek, fuzji i przejęć, własność intelektualną i przemysłową, prawo konstytucyjne i prawo Unii Europejskiej.źródło: ShutterStock

- W „Palestrze” adwokat powinien móc znaleźć bieżące, ważne dla jego praktyki informacje, orzeczenia, zagadnienia oraz analizy wartościowe z perspektywy prowadzonej kancelarii adwokackiej - tłumaczy profesor Maciej Gutowski, nowy redaktor naczelny.

Czy docierały do pana krytyczne uwagi dotyczące dotychczasowej formy i kształtu „Palestry”?

Zostałem powołany na stanowisko redaktora naczelnego, by wypełnić puste miejsce po odejściu wybitnego adwokata i redaktora naczelnego ś.p. Czesława Jaworskiego, nie zaś z powodu krytyki „Palestry”. Postrzegam więc swą rolę jako kontynuatora, choć niepozbawionego świeżego spojrzenia. „Palestra” była zawsze pismem szeroko uznawanym. Zarówno na początku, stworzona we Lwowie przez adw. Anzelma Lutwaka, przywrócona do życia przez pasjonatów pod przewodnictwem adw. Stanisława Cara, jak i przez lata kierownictwa 10 kolejnych redaktorów naczelnych, po czasy redakcji mecenasa Stanisława Mikkego i pana prezesa Czesława Jaworskiego. Pomimo kierownictwa tak wybitnych postaci nie ominęły całkowicie „Palestry” głosy krytyczne. A te trzeba brać pod uwagę, zwłaszcza gdy dotyczą ograniczonej możliwości wykorzystania publikowanych tekstów w codziennej pracy adwokata. Pismo istotnie jest w dużej części poświęcone ważnym zagadnieniom historycznym lub ogólnokulturalnym, a niektóre teksty bywają niekiedy bardzo naukowe, niszowe, hermetyczne. Natomiast w ostatnich latach „Palestra” zyskała pozycję punktową, bo jest niemalże liderem w rankingu. Jest pismem dla adwokatów bardzo ważnym, choć zawsze można coś poprawić.

Krokiem w kierunku poprawy miałoby być skupienie się na tematach związanych z codzienną pracą adwokatów?

Myślę, że jest kilka kwestii do rozwiązania. Trzeba sobie postawić długoterminowy cel, żeby „Palestra” była jak najbardziej przydatna dla adwokatowi w jego codziennej pracy, czyli podejmowała zagadnienia ściśle związane z praktyką. Nie powinna przy tym całkowicie unikać pogłębionej analizy, zagadnień historycznych, kulturalnych. Być może powinna być zróżnicowana. Niektóre zagadnienia są przecież interesujące wyłącznie dla adwokatów, niektóre powinny być dla szerszego odbiorcy. O statusie pisma decyduje jego jakość w oczach adresata najważniejszego, jakim są adwokaci i aplikanci, ale też zdolność zainteresowania szerszego odbiorcy. Szerokie dotarcie ma zresztą być w przyszłości – według przedstawionych niedawno publicznie założeń normatywnych – podstawowym kryterium oceny pisma w rankingach. Z każdej jednak perspektywy kluczowe jest pozyskiwanie wartościowych tekstów. Trzeba aktywnie starać się o najlepszych autorów, o młodych adwokatów, o doświadczonych praktyków. Tekst dobry i aktualny należy publikować tak szybko, jak to możliwe. Może w ten sposób uda się w „Palestrze” zogniskować dyskusję środowiskową toczoną na poziomie odpowiednim dla środowiska adwokackiego. Nie wszystko musi być publikowane na papierze. Internet jest dziś medium podstawowym i trzeba dostosować „Palestrę” do dzisiejszego świata. Zresztą prace w tym obszarze już podjęliśmy z inicjatywy prof. Piotra Kardasa i postaramy się zintensyfikować je tak, by w pierwszym kwartale 2019 r. projekt nadawał się do uruchomienia.

Wielu adwokatów narzeka na obowiązkową prenumeratę, w dodatku wliczaną do składki. Czy w tej kwestii może się coś zmienić?


Pozostało jeszcze 58% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze FB:

Komentarze (2)

  • sadam(2018-10-30 16:54) Zgłoś naruszenie 31

    Palestra tylko po to, żeby paru włodarzy Adwokatury mogło poczuć się ważnych, przydatnych, dowartościowanych. Pismo ma chyba z 300 stron z tego co pamietam z czego do 130 strony przeczytamy sobie o adwokatach z Lwowa i Wilna z końca XIX wieku, trochę tam kadzenia starszym kolegom. Koszty prenumeraty są horrendalne. Formuła tego pisma, bardzo przestarzała, artykuły mało wartościowe z punktu widzenia praktyki. Obecne władze samorządu to skansen, wykorzystujący swoje stanowiska dla kontaktów zawodowych. Pełno w nich pozerstwa i kabotynizmu.

    Odpowiedz
  • Miś(2018-10-30 12:32) Zgłoś naruszenie 01

    W miejsce Palestry (papierowej, czy jej elektronicznej wersji) powinna powstać platforma elektroniczna o tej samej nazwie, zawierająca także forum, na którym adwokaci mogliby korzystać ze wsparcia kolegów i wymieniać doświadczenia. Oczywiście w tej części dostępna po zalogowaniu. W dzisiejszych czasach stworzenie takiej platformy to żaden problem - zarówno techniczny, jak i merytoryczny, czy finansowy (roczna prenumerata kosztuje 360 zł, pomnożona przez liczę adwokatów daje sporą sumkę). Dochody mogłyby pochodzić także od wyselekcjonowanych reklamodawców. Dlaczego to się nie stało do tej pory i się pewnie nie stanie w najbliższych latach... no cóż... ;)

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane