W związku z pracami Ministerstwa Sprawiedliwości Ministerstwa Sprawiedliwości w zakresie zmiany zasad zwalniania z tajemnicy adwokackiej, wielu prominentnych działaczy samorządowych podniosło larum, iż łamane będą w ten sposób podstawowe prawa człowieka. Co ciekawe, wcześniej przez długie lata nie przeszkadzało im nagminne naruszanie tajemnicy adwokackiej w samorządzie adwokackim. Z tej przyczyny ich obecny głos nie brzmi wiarygodnie. Naprawę zaś świata działacze powinni rozpocząć od zmiany swojego podejścia do tajemnicy adwokackiej.

Mam tu na myśli adwokackie postępowania skargowe i dyscyplinarne, które po szeregu zmian ustawodawczych jest w dużym stopniu jawne tak dla stron tego postępowania, jak i dość szerokiego kręgu dalszych podmiotów. Otóż adwokaci podlegają odpowiedzialności dyscyplinarnej za naruszenie prawa, etyki, godności zawodu, bądź zasad wykonywania zawodu adwokata. Prowadzone postępowanie dyscyplinarne bardzo często dotyka czynności zawodowych adwokata, które objęte są co do zasady tajemnicą adwokacką. Powstaje pytanie, czy i w jakim adwokat jest uprawniony do ujawnienia w nim zagadnień objętych tajemnicą adwokacką. W prawie od adwokaturze nie ma bowiem ogólnej reguły zwalniającej adwokata w czasie postępowania dyscyplinarnego z obowiązku zachowania tajemnicy.

Wręcz przeciwnie - w art. 6 poa ustanowiona jest zasada, że adwokat obowiązany jest zachować w tajemnicy wszystko, czego się dowiedział świadcząc pomoc prawną, oraz, że z tego obowiązku nie można go zwolnić. Nie ma tu jakiegoś wyłączenia dla postępowań dyscyplinarnych, ani też adwokat nie jest uprawniony, ani tym bardziej obowiązany do przekazywania informacji, jakie uzyskał prowadząc sprawę członkom organów adwokatury.