Krajowa Rada Sądownictwa nie przyjęła w piątek wniosku w sprawie jej wystąpienia z Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa (ENCJ). Za wystąpieniem głosowało 7 członków Rady, przeciw było 9, a 2 wstrzymało się od głosu.
Reklama

"Pozostajemy (w ENCJ - PAP). Nie ukrywam, że jestem zadowolony, bo byłem osobą, która głosowała za pozostaniem. Były wątpliwości, ale demokratyczne głosowanie rozstrzygnęło" - powiedział dziennikarzom po głosowaniu rzecznik prasowy KRS sędzia Maciej Mitera.

Jak dodał sędzia Mitera "najważniejsze jest, że pozostajemy w strukturze, bo tak chciała większość Rady". "W dyskusji padały stwierdzenia o ENCJ +prestiżowa+ lub +nieprestiżowa+. To jest kwestia subiektywna. Dla jednych prestiżowa, ale dla innych nie. W mojej ocenie decydujący jest wynik głosowania" - powiedział. Zaznaczył, że według niego statut organizacji nie przewiduje zawieszenia jednego z członków.

Rada głosowała nad wnioskiem dotyczącym ewentualnego wystąpienia z ENCJ; wniosek taki złożył we wtorek sędzia Jarosław Dudzicz. Głosowanie poprzedziła blisko godzinna dyskusja KRS w tej sprawie. Głosowanie - na wniosek jednego z członków Rady - było tajne.

W poniedziałek ENCJ, podczas nadzwyczajnego posiedzenia plenarnego w Bukareszcie, zdecydowała o zawieszeniu polskiej KRS w prawach członka; w ocenie tej organizacji polska Rada "nie spełnia wymogów ENCJ, dotyczących niezależności od władzy wykonawczej i ustawodawczej". ENCJ zapowiedziała, że będzie monitorować działania KRS.

"KRS nie uchybiła zadaniom i celom ENCJ. Nie ma podstaw do przyjęcia, że istnieją powody do zawieszenia nas w prawach członkowskich. Zarząd organizacji postępował nierzetelnie, niesprawiedliwie i nie zapoznał się ze zmianami w wymiarze sprawiedliwości w Polsce" - uzasadniał swój wniosek sędzia Dudzicz. Dodał, że "KRS nigdy nie przestała być niezależna". "Uważam też, że jest to nasze +non possumus+. Dalej nie możemy ustąpić" - zaznaczył.

Sędzia Dudzicz zaznaczył, że do ENCJ w późniejszym okresie będzie można ponownie wstąpić. "Pod dwoma warunkami. Pierwszy to taki, że zostaniemy zaproszeni, a drugi, że zostaniemy tak po ludzku przeproszeni za to, co nam uczyniono" - mówił.

Członek KRS Krystyna Pawłowicz (PiS) powiedziała, że sędziowie muszą być apolityczni, ale "trzeba spojrzeć trochę politycznie". "Jednak ENCJ jest skrajnie upolitycznioną agendą struktur europejskich i oni po prostu rozgrywają ten instrument, który dzisiaj ma grillować Polskę razem z innymi instrumentami unijnymi. To naprawdę nie ma znaczenia, że my mamy rację i im coś powiemy, a oni wysłuchają" - zaznaczyła.

Sędzia Teresa Kurcyusz-Furmanik oceniła, że "występowanie z organizacji w takim momencie jest bardzo dużym ruchem (...) dawaniem na zewnątrz obrazu, że jesteśmy obrażeni". "Ja twierdzę co innego" - dodała. "Moim zdaniem ten ruch w postaci zawieszenia był takim +zaproszeniem do tańca+. My zobaczymy, kim wy jesteście i poczekamy. (...) Spokojnie odczekajmy. Jakiekolwiek manifestowanie naszej niechęci jest zbyt emocjonalne" - przekonywała.

"Bierzemy udział w grze. To jest normalna gra. Oni nas nie znają. Nie mają możliwości otrzymać sprostowania kolejnych +fake newsów+, które są produkowane na temat naszej ojczyzny. (...) Jestem za tym, aby wniosek o wystąpienie przegłosować negatywnie i wypracować mądre stanowisko. Występujemy mimo wszystko na arenie międzynarodowej, a nie na własnym podwórku" - mówił sędzia Marek Jaskulski.

W połowie sierpnia polskiej KRS przekazano, że na nadzwyczajnym posiedzeniu plenarnym ENCJ 17 września w Bukareszcie członkowie tej organizacji podejmą decyzje w sprawie pozycji KRS. "Rada zaproponowała członkom ENCJ zawieszenie członkostwa KRS w związku z tym, że nie spełnia ona wymogów ENCJ, dotyczących niezależności od władzy wykonawczej i ustawodawczej. Biorąc pod uwagę odpowiedź KRS oraz inne istotne materiały (np. stanowisko polskich organizacji sędziowskich) zarząd uznał, że KRS nie wypełnia już wymogów członkostwa w ENCJ" - głosiło stanowisko opublikowane na stronie internetowej.

We wcześniejszej deklaracji z Lizbony z 1 czerwca br. ENCJ oświadczyła, że "z rosnącym zaniepokojeniem śledzi reformę KRS". Instytucja podkreśliła, że warunkiem członkostwa w ENCJ jest niezależność organizacji krajowej od władzy wykonawczej i ustawodawczej; organizacja członkowska musi też gwarantować wsparcie dla niezależności sądownictwa. Zaznaczyła także, że obecność przedstawicieli polskiej KRS podczas zgromadzenia nie oznacza, że status KRS w stowarzyszeniu zostanie utrzymany.

Przewodniczący KRS sędzia Leszek Mazur mówił dziennikarzom po ogłoszeniu decyzji ws. zawieszenia, że według ENCJ polska KRS "naruszyła standard bardzo konsekwentnie i dość radykalnie określony w statucie jako brak zależności od władzy wykonawczej i ustawodawczej".

Pytany, czy w związku z tymi uwagami powinny zostać przeprowadzone w Polsce jakieś zmiany, jeśli chodzi o funkcjonowanie KRS, sędzia Mazur odpowiadał: "te przyczyny (zawieszenia) rozumiemy jako w pewien sposób recenzujące nie tyle naszą pracę, która trwa dopiero od pięciu miesięcy, ale recenzujące też pakiet reform, przyjętych przez władzę ustawodawczą i władzę wykonawczą".