Ekshumując ofiary katastrofy smoleńskiej polscy prokuratorzy działali zgodnie z prawem. Hańbą jest, że nie przeprowadzono tych czynności tuż po 10 kwietnia 2010r. - powiedział w piątek wiceszef MS Michał Wójcik odnosząc się do orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Reklama

W czwartek Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPCz) orzekł, że w sprawie Ewy Solskiej i Małgorzaty Rybickiej przeciw Polsce, dotyczącej ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej, naruszono artykuł 8. Europejskiej Konwencji Praw Człowieka dot. prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Trybunał orzekł też, że Polska ma zapłacić każdej ze skarżących 16 tys. euro odszkodowania.

"Prokuratorzy mają obowiązek działać w ramach przepisów prawa, które w Polsce funkcjonują i to robili" - zapewnił Wójcik w Radiu Zet. Jak dodał, prokuratura ma obowiązek wyjaśnić co się stało 10 kwietnia 2010 r.

Zaznaczył, że prokuratura musiała ekshumować ofiary katastrofy smoleńskiej, bo ich ciał nie zbadano tuż po katastrofie, gdy wróciły do Polski z Rosji, co według Wójcika jest "haniebne". "Winna jest PO i to co się działo w prokuraturze na początku" - oświadczył.

Wiceszef MS przypomniał, że w wyniku ekshumacji ujawniono, że część ciał została zamieniona, a w niektórych trumnach pochowano szczątki kilku osób.

Podkreślił, że obok rodzin ofiar katastrofy, które sprzeciwiały się ekshumacjom są też takie, które popierały ich przeprowadzenie. "Są bardzo różne głosy (...) Są osoby, które dziękują za to, że te czynności zostały wykonane" - powiedział Wójcik.

Dopytywany, czy Polska odwoła się od orzeczenia ETPCz Wójcik odparł, że wyrok jest ostateczny. "Gdzie się mamy odwołać?" - pytał.

Na początku kwietnia 2016 r. śledztwo smoleńskie od zlikwidowanej prokuratury wojskowej przejęła Prokuratura Krajowa. W czerwcu 2016 r. prokuratorzy poinformowali, że konieczne jest przeprowadzenie ekshumacji 83 ofiar katastrofy (wcześniej, w latach 2011-12, przeprowadzono dziewięć ekshumacji; cztery osoby zostały skremowane). Decyzję uzasadniano zarówno błędami w rosyjskiej dokumentacji medycznej i brakiem dokumentacji fotograficznej, jak i tym, że Rosja nie zgodziła się na przesłuchanie rosyjskich biegłych, którzy na miejscu przeprowadzali sekcję zwłok.

Ekshumacje rozpoczęły się w połowie listopada 2016 r. Jako pierwszych ekshumowano Lecha i Marię Kaczyńskich. Do końca grudnia 2016 r. ekshumowano 11 osób. Po dwóch miesiącach przerwy, w marcu 2017 r. ruszył kolejny etap ekshumacji. Od marca do końca czerwca ekshumowano 22 osoby. Po kolejnych dwóch miesiącach przerwy, we wrześniu, październiku, listopadzie i grudniu zeszłego roku ekshumowano 24 ciała.

W 2018 r. miało miejsce 26 ekshumacji - pierwszą w tym roku PK przeprowadziła 16 stycznia, ostatnią – w nocy z 16 na 17 maja. Prokuratura nie ujawnia szerszych informacji dotyczących wyników ekshumacji. Niedawno PK podała, że dotychczas znaleziono 69 szczątków ludzkich, pochodzących od 26 osób, w trumnach innych ofiar katastrofy; dwa ciała zostały zamienione. Nieprawidłowości - jak już informowano wcześniej - stwierdzono m.in. w trumnie prezydenta Lecha Kaczyńskiego.