Obraz z tysięcy składowisk w całej Polsce dostępny na jedno kliknięcie? Na takie transmisje – i to w czasie rzeczywistym – będą mogli wkrótce liczyć inspektorzy. Za inwigilację zapłacą sami podglądani
Pomysł zobowiązania firm do zainstalowania monitoringu w miejscach przetrzymywania śmieci – by mieć dowód na ewentualne podpalenie i złapać sprawcę na gorącym uczynku – sam w sobie nie jest nowy. Ale już wymaganie, by kamery nie tylko rejestrowały obraz na potrzeby przyszłych kontroli, lecz także automatycznie wysyłały go w trybie online do urzędów, jest zupełną rewelacją, o której w trakcie konsultacji projektu nowelizacji ustawy o odpadach (Dz.U. z 2018 r. poz. 992 ze zm.) nie było w ogóle mowy.
Tymczasem takie rozwiązanie można już znaleźć w najnowszym projekcie rozporządzenia w sprawie wizyjnego systemu kontroli miejsca magazynowania lub składowania odpadów. Określono w nim m.in. parametry kamer (muszą być dostosowane do pracy dziennej i nocnej) oraz nośników, na których dane będą przechowywane.