statystyki

Sędziowie SN chcą się dowiedzieć, czy są sędziami SN

autor: Patryk Słowik27.08.2018, 07:08; Aktualizacja: 27.08.2018, 07:30
Sąd Najwyższy

Powodowie chcą, aby rozpoznający sprawę SN zakazał do czasu rozstrzygnięcia sprawy prezydentowi podejmowania jakichkolwiek czynności prowadzących do powołania nowych sędziów SN na miejsca rzekomo zwolnione przez powodów.źródło: ShutterStock

Krzysztof Cesarz oraz Andrzej Siuchniński domagają się ustalenia, że stosunek służbowy sędziego w stanie czynnym nie wygasł wcale 4 lipca 2018 r., lecz trwa nadal. W praktyce żądają stwierdzenia przez Sąd Najwyższy, że obaj nadal mogą orzekać, a pisma, które otrzymali od prezydenta Andrzeja Dudy, są bezprzedmiotowe.

Obaj powodowie otrzymali bowiem listy od głowy państwa, która wskazała, że „na podstawie art. 39 w związku z art. 111 par. 1 ustawy z 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz.U. z 2018 r. poz. 5 ze zm.) zawiadamiam, że datą przejścia Pana Sędziego w stan spoczynku jest dzień 4 lipca 2018 r.”.

Sęk w tym, że zdaniem sędziów akty wydane przez prezydenta są wadliwe. Powód? Zostały oparte na regulacjach przepisów ustawy o SN, które są sprzeczne z konstytucją oraz prawem międzynarodowym (m.in. Konwencją nr 111 Międzynarodowej Organizacji Pracy), a także z prawem UE.


Pozostało jeszcze 65% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (13)

  • zimowy bałwan(2018-08-27 12:27) Zgłoś naruszenie 287

    Nawet gdyby oprzeć te "powództwa" o ogólne przepisy kpc, to pozwy powinny zostać skierowane do sądu rejonowego - sądu pracy właściwego dla siedziby SN. W polskim systemie prawnym nie kieruje się pozwów bezpośrednio do Sądu Najwyższego. Ale myślę, że dla powodów będzie spoko wyjście - koledzy z SN stwierdzą, że istnieją szczególne przesłanki za przyjęciem pozwu i zabezpieczą powództwa zgodnie z wnioskami. Tylko gdzie złożyć apelację od wyroku wydanego w I instancji? :) Wychodzi z tego wszystkiego obrzydliwa tragedia wymiaru sprawiedliwości, bo zanim ustawodawca nie zaczął grzebać w ustawie o SN, to każda strona miała przepisy i orzecznictwo na poparcie swojego stanowiska. A SN po prostu idzie wbrew orzecznictwu i przepisom. Teraz też tak będzie, zobaczycie.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Bert(2018-08-27 09:58) Zgłoś naruszenie 249

    Może przed Izbą Dyscyplinarną SN uzyskają satysfakcjonujące wyjaśnienie swojej sytuacji prawnej.

    Odpowiedz
  • logiczny(2018-08-27 11:22) Zgłoś naruszenie 2012

    Jeżeli nie są w stanie odpowiedzieć na dosyć proste pytanie, to może czas pójść na zasłużony odpoczynek ...

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • lika(2018-08-27 11:08) Zgłoś naruszenie 1914

    Co to za sędziowie SN ,którzy nie rozumieją prostych ustaw?Wiek sędziwy,przegrzane mózgi i zdolności percepcyjne nie te?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • zimowy bałwan(2018-08-27 13:33) Zgłoś naruszenie 149

    re napisz baranku jaka jest podstawa prawna do tego, by sędziowie SN kierowali pozew bezpośrednio do SN. Jestem bardzo ciekawy. Argumenty pozaprawne (np. to, że koledzy sędziowie już napisali postanowienie o zabezpieczeniu i w zasadzie mają już treść wyroku) mnie nie interesuje.

    Odpowiedz
  • re(2018-08-27 13:18) Zgłoś naruszenie 811

    Zimowy bałwanie, jak widać, lektura ustawy jeszcze ciągle przed tobą.

    Odpowiedz
  • Łukasz(2018-08-31 08:02) Zgłoś naruszenie 11

    Dobrze, że chcą wiedzieć, ale przecież dobra zmiana wiadomo do czego prowadzi, do tego, aby stare przeminęło, a pojawiła się nowa kadra. Czy SSN nie widzą tego? Sądzę, ze widzą, ale czy mają jakiś jeszcze plan? Wcześniej, gdy sędziowie rejonowi, okręgowi walczyli o niezależność, to SSN wypowiadali się, że to niegodne sędziego, że nie powinien występować publicznie, chodzić na wiece, manifestacje. Wtedy byli odrealnieni. Nie rozumieli, do czego to prowadzi. A czy dzisiaj są nadal odrealnieni? Czy dopiero dzisiaj rozumieją, że zaraz przejdą w stan spoczynku , w niebyt? Trochę późno Panie i Panowie, trochę późno.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane