statystyki

Współsprawcy, czyli kto poniesie konsekwencje reformy sądownictwa

autor: Łukasz Bojarski21.08.2018, 09:56; Aktualizacja: 21.08.2018, 12:43
Sąd Najwyższy

Zaczęły się dni ważne dla wszystkich Polaków. Wybieramy kilkudziesięciu sędziów naszego najwyższego sądu.źródło: ShutterStock

Każdy, kto się zgłosił do Sądu Najwyższego, bierze udział w głęboko niemoralnym przedsięwzięciu. Czy poniesie tego konsekwencje?

Z aczęły się dni ważne dla wszystkich Polaków. Wybieramy kilkudziesięciu sędziów naszego najwyższego sądu. Będą oni wytyczać linie orzecznicze w sprawach cywilnych i karnych. Będą decydować o ważności wyborów i rozpatrywać kasacje nadzwyczajne, czyli środek do podważenia niemal każdego prawomocnego orzeczenia. Będą wreszcie w izbie dyscyplinarnej decydować o tym, kto może być sędzią, adwokatem, radcą, notariuszem czy prokuratorem, a kogo należy pozbawić prawa wykonywania zawodu. Pozbawić dlatego, że zachowuje się niegodnie, a to wszystko – uwaga – w czasach, kiedy zarzuty zachowania niegodnego, łamania zasad etyki zawodowej stawia się w debacie wielkiej rzeszy osób, strasząc już zresztą nadchodzącą karzącą ręką dyscyplinarnej sprawiedliwości.

Jak zatem te wybory ludzi, którzy mają decydować o naszych losach, powinny przebiegać, a jak przebiegają? Kim są kandydaci, jaki mają dorobek, czy są to prawnicze autorytety, czy są to ludzie godni urzędu sędziego SN? Tym wyborom będziemy przyglądać się wszyscy, choć zobaczymy do czego obywatele zostaną dopuszczeni. Organizacje obywatelskie rozpoczęły Obywatelski Monitoring Kandydatów na Sędziów (OMKS), w ramach którego, wzorem prowadzonego od 2006 r. monitoringu wyborów na ważne stanowiska państwowe związane z ochroną praw i wolności obywatelskich, prowadzimy monitoring wyborów do SN i NSA (z INPRIS-em działają Forum Obywatelskiego Rozwoju FOR i Helsińska Fundacja Praw Człowieka – zobacz ramka).

Po pierwsze, JAWNOŚĆ

Zakładam, że od wczoraj żyjemy przesłuchaniami kandydatów do Sądu Najwyższego przed zespołami Krajowej Rady Sądownictwa. Mogę to tylko zakładać, bo kiedy piszę te słowa (piątek, 17 sierpnia) na stronie nowej KRS nie ma żadnej informacji o pracach nad wyborem sędziów do Sądu Najwyższego. Huczą o tym media, dyskutują środowiska zawodowe, wspomniany monitoring prowadzą organizacje społeczne, a sama KRS milczy (poza okazjonalnymi wypowiedziami, czy to jej rzecznika prasowego, czy członka prezydium).


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Ula(2018-08-21 17:14) Zgłoś naruszenie 109

    No pewnie. Jak smia nie słuchać poleceń kasty? Chcieliby robić karierę? Jakim prawem? To zarezerwowane dla kasty. Reszta to mierzwa do roboty.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane