statystyki

Sąd Najwyższy na straży (nie)praworządności

autor: Waldemar Gontarski21.08.2018, 09:56; Aktualizacja: 21.08.2018, 13:20
Sąd Najwyższy postanowił „zawiesić stosowanie przepisów art. 111 par. 1 i 1a, art. 37 oraz art. 39 ustawy z 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym” (środek zabezpieczający) – głosi pkt III sentencji postanowienia SN z 2 sierpnia (UZP 4/18).

Sąd Najwyższy postanowił „zawiesić stosowanie przepisów art. 111 par. 1 i 1a, art. 37 oraz art. 39 ustawy z 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym” (środek zabezpieczający) – głosi pkt III sentencji postanowienia SN z 2 sierpnia (UZP 4/18).źródło: ShutterStock

Polski SN zachował się tak jak sądy w Stanach Zjednoczonych, a nawet jeszcze bardziej po amerykańsku.

Sąd Najwyższy postanowił „zawiesić stosowanie przepisów art. 111 par. 1 i 1a, art. 37 oraz art. 39 ustawy z 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym” (środek zabezpieczający) – głosi pkt III sentencji postanowienia SN z 2 sierpnia (UZP 4/18).

W USA co prawda nie ma wyodrębnionego trybunału konstytucyjnego, ale wszystkie sądy mogą sprawować rozproszoną kontrolę legalności aktów prawnych („judicial review” jako sądowa kontrola konstytucyjności prawa). Sądy amerykańskie swoją ocenę niekonstytucyjności prawa wyrażają jedynie przy okazji i zamieszczają tylko w uzasadnieniach, a oceny takie formalnie wywołują skutek jedynie w sprawie, której dotyczy orzeczenie. W praktyce jednak amerykańskie sądowe oceny mogą zamieniać się w coś na wzór erga omnes. Temu uprawnieniu sędziowskiemu towarzyszy hamulec ustrojowy gwarantujący równoważenie się władzy sądowniczej i ustawodawczej. Polega on na możliwości zastosowania przez Kongres procedury impeachmentu wobec sędziów federalnych (art. II sekcja 4 Konstytucji USA – usunięcie z urzędu), także w zakresie przewinienia w postaci nadużycia uprawnień.

Pytanie więc brzmi, czy mieszkańcy Polski 2 sierpnia obudzili się nagle w nowym systemie prawa, bardziej amerykańskim niż amerykański. Nic podobnego – tak przynajmniej wynika z lektury publikacji dr. Tomasza Zalasińskiego (konstytucjonalisty) zamieszczonej w „Dzienniku Gazeta Prawna” 9 sierpnia („Sąd Najwyższy stoi na straży praworządności”). Jak wyjaśnia stanowczo autor, postanowienie sądu dotyczy „dwóch sędziów SN ze składu orzekającego w tej sprawie. W postanowieniu nie ma mowy o innych sędziach Sądu Najwyższego”. Odwrotnie twierdzi tego samego dnia na łamach „Rzeczpospolitej” rzecznik prasowy Sądu Najwyższego sędzia Michał Laskowski („Duda przed Trybunał Stanu”): „14-osobowa grupa, w tym pani prezes Małgorzata Gersdorf, nie powinna być w stanie zawieszenia, aż do momentu odpowiedzi [której ma udzielić TSUE w wyroku prejudycjalnym]”.


Pozostało jeszcze 70% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • le-vy(2018-08-21 13:59) Zgłoś naruszenie 913

    Ile można międlić o tej kaście

    Odpowiedz
  • abcd(2018-08-21 21:57) Zgłoś naruszenie 00

    Art II §4. Prezydent, wiceprezydent i każdy funkcjonariusz cywilny Stanów Zjednoczonych zostaje usunięty z urzędu w razie postawienia przez Izbę Reprezentantów w stan oskarżenia i skazania za zdradę, przekupstwo lub inne ciężkie przestępstwa albo przewinienia. --- Tu nie ma równoważenia władzy sądowniczej i ustawodawczej.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane