Nabór osób na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego nie jest prywatną sprawą ani kandydujących, ani oceniających ich członków Krajowej Rady Sądownictwa - twierdzi Iustitia
Reklama

Krajowa Rada Sądownictwa rozpoczęła przesłuchania kandydatów na sędziów w Sądzie Najwyższym. Odbywają się one w trybie niejawnym, co spowodowało reakcję środowisk prawniczych. Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia zaapelowało do KRS, by przesłuchanie osób kandydujących do Sądu Najwyższego odbywało się jawnie i było transmitowane.

W apelu podkreślono bowiem, że nabór osób na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego nie jest prywatną sprawą ani kandydujących, ani oceniających ich członków Krajowej Rady Sądownictwa.

Kandydowanie na ten urząd, nawet w nieważnym konkursie z jakim mamy do czynienia, powinno być transparentne i podlegać społecznej kontroli - dodało stowarzyszenie.

Standardów nie powinien wyznaczać niejawny konkurs na stanowisko członka KRS.

Iustitia przekonywała, że wybory do Sądu Najwyższego powinny przebiegać tak jak przeprowadzany był "nabór ławników do Sądu Najwyższego, który odbywał się jawnie. Stanowił on niewątpliwie lekcję obywatelską dla polskiego społeczeństwa".

W ubiegłym tygodniu KRS przekazała, że dotychczas wpłynęło 215 kandydatur na sędziów do SN; 13 kandydatów złożyło oświadczenia o cofnięciu zgłoszenia. Cofnięto siedem kandydatur złożonych do Izby Dyscyplinarnej, cztery do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, jedną do Izby Cywilnej i jedną do Izby Karnej.