Dwa razy odbierał nagrodę prof. Zbigniew Radwański przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego, a także prof. Feliks Zeidler, prof. Wojciech Popiołek, prof. Stanisław Sołtysiński, prof. Andrzej Jakubecki, mec. Krzysztof Głogowski, mec. Ryszard Tupin i mec. Marcin Przychodzki, dyrektor Eugenia Gienieczko z zespołem.

Złote Paragrafy przyznawane są od 1995 roku. Wręczane są one najlepszym prawnikom minionego roku, którzy odnieśli znaczący sukces w utrwalaniu konstytucyjnej zasady państwa prawnego i którzy swym autorytetem są wzorem dla innych, a zwłaszcza kolejnego pokolenia prawników. Przyznajemy ją w czterech kategoriach: najlepszy sędzia, adwokat, radca prawny i prokurator. W tym roku nie przyznaliśmy nagrody prokuratorowi, w zamian za to wyróżniliśmy doradców podatkowych, którzy wygrali ważną dla podatników sprawę przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości.

Laureatami Złotych Paragrafów byli m.in. prof. Tadeusz Zieliński, Zofia Romaszewska, prof. Marek Safjan, sędzia Jerzy Stępień, sędzia Stanisław Dąbrowski, prof. Leon Kieres, prof. Roman Hauser, Grażyna Kopińska, Program przeciw korupcji, Transparency International Polska - Julia Pitera, prof. Adam Zieliński, prof. Ewa Łętowska, dr Irena Lipowicz, sędzia Barbara Piwnik, prof. Andrzej Zoll.

Tegoroczni laureaci:

Bona Lex dla ustawy

Korzystniejsze regulacje, niż oczekiwali przedsiębiorcy

Laureatem tegorocznej nagrody przyznawanej autorom najlepszej ustawy roku został wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld. Udało mu się wprowadzić w życie przepisy długo oczekiwane przez przedsiębiorców, a niezrealizowane od lat.

Nowelizacja ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, ADAM SZEJNFELD, wiceminister gospodarki

● Panie ministrze, które zmiany w obu ustawach nowelizujących ustawę o swobodzie działalności gospodarczej przedsiębiorcy oceniają najwyżej?

- Możliwość zawieszenia działalności, przedsiębiorcy wymieniają to jako jeden z najkorzystniejszych instrumentów dla tych, którzy już prowadzą działalność. Korzystnie oceniają też możliwość rozpoczęcia działalności gospodarczej, jeszcze zanim zostaną dopełnione do końca wszystkie formalności związane z zarejestrowaniem firmy.

Natomiast ograniczenie kontroli i możliwość uzyskania wiążących interpretacji przyjęliśmy jako zapewnienie im większego bezpieczeństwa przy prowadzeniu działalności gospodarczej.

Wielu przedsiębiorców, którzy teraz mają problem z utrzymaniem się na rynku, będzie wolało zawiesić działalność i przeczekać kryzys niż prowadzić dalej firmę i ryzykować jej upadłość. Nie będą musieli ryzykować utratę firmy lub straty. Natomiast gdy znajdą pomysł na biznes, to odwieszą firmę i poprowadzą ją dalej.

● Czy uprawnienia przedsiębiorców podczas kontroli w firmach zostały uregulowane korzystniej, niż sami postulowali?

- Tak. Wprowadzono obowiązek zawiadomienia przedsiębiorcy przez o zamierzonej kontroli, obowiązek powiadomienia przez kontrolera kontrolowanego o przysługujących mu prawach, prawo sprzeciwu bezwzględnego, które oznacza, że zaraz po zgłoszeniu sprzeciwu kontrola musi zostać wstrzymana. Został też wprowadzony zakaz jednoczesnego kontrolowania firmy przez kilka inspekcji. Podczas prac nad tym zakazem ujawnił się nowy problem: prowadzenie kontroli, gdy firma ma kilka oddziałów w różnych miejscach kraju. Przyjęto, że gdy rozpocznie się np. kontrola sanepidu w firmie-matce w Warszawie, to inna inspekcja może skontrolować oddział tej firmy położony w innym mieście. Natomiast zostały wprowadzone przepisy zakazujące nawet w wielozakładowej firmie prowadzenia jednocześnie kontroli przez tę samą instytucję w tym samym zakresie.

● Czy przedsiębiorcy domagają się przeprowadzenia kolejnej nowelizacji ustawy o swobodzie działalności gospodarczej?

- Do znowelizowania pozostaje jeszcze sprawa koncesji, zezwoleń, pozwoleń, licencji, czyli zmniejszenie dolegliwości reglamentacji administracyjnej. Od początku zamierzaliśmy wyjąć ją z ustawy o swobodzie działalności gospodarczej i uregulować w odrębnej ustawie. Przygotowywana ustawa nie będzie zajmowała się tylko dereglamentacją, ale także deregulacją, deregocjacją. Będzie zmniejszała działalność związaną z otoczeniem biznesu. Roboczo nazwaliśmy ją ustawą o ograniczaniu barier prowadzenia działalności gospodarczej. Będzie zmniejszała dolegliwość i eliminowała z polskiego systemu prawa przepisy, które stanowią bariery rozwoju firm, oraz utworzy przepisy, których w innych ustawach nie ma, a przedsiębiorcy je postulują.

● Panie ministrze, od 31 marca 2009 r. rozpocznie działalność jedno okienko. Ile wniosków muszą złożyć przedsiębiorcy, aby zarejestrować się w nim?

- Będzie jeden tzw. wniosek zintegrowany o znacznie mniejszej objętości, niż do tej pory wynosi łączna objętość wszystkich wniosków, które musiał wypełniać. Nazywa się go wnioskiem zintegrowanym, bo zawiera wszystkie dane, których potrzebują poszczególne instytucje w związku z nadaniem numeru REGON, NIP oraz dla załatwienia formalności w gminie. Przedsiębiorca będzie mógł go złożyć w formie elektronicznej lub papierowej - wysyłając pocztą listem poleconym lub doręczając osobiście. Następnie urzędnicy gminy załatwią za niego pozostałe formalności w ZUS, KRUS, GUS i urzędzie skarbowym.

Rozmawiała MAŁGORZATA PIASECKA-SOBKIEWICZ