Przyśpieszenie w rozmontowywaniu niezależności trzeciej władzy: po spacyfikowaniu Sądu Najwyższego kolej na sądy powszechne.
Wniesiony do Sejmu projekt ustawy – dla niepoznaki zatytułowany projektem o zmianie ustawy Prawo o prokuraturze – ułatwia przejęcie władzy w Sądzie Najwyższym. Ale, co istotniejsze, znacząco ogranicza samorządność w sądach powszechnych. Co zakłada?
KRS, zgodnie z oczekiwaniami rządzących, dopełniła też dzieła odnowy w Sądzie Najwyższym. Na ostatnim posiedzeniu negatywnie zaopiniowała pięciu sędziów SN, którzy pomimo ukończenia 65. roku życia chcieli dalej orzekać. W tej grupie znaleźli się m.in. Józef Iwulski, prezes Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, a obecnie zastępujący I prezesa SN, oraz Stanisław Zabłocki, prezes Izby Karnej. Ich los pozostaje w rękach prezydenta, który teoretycznie nie jest związany negatywną opinią KRS. Jeżeli Andrzej Duda przeniesie Iwulskiego i Zabłockiego w stan spoczynku, będzie miał otwartą drogę do obsadzenia dowolnie wybranymi sędziami SN funkcji prezesa Izby Karnej i Izby Pracy. A są to stanowiska z bezpośrednim wpływem na sferę orzeczniczą.