statystyki

Data odbioru e-dokumentu: NSA rozwiewa wątpliwości

autor: Piotr Pieńkosz27.06.2018, 08:27; Aktualizacja: 27.06.2018, 12:02
Ustalenie daty odbioru pisma w tego typu przypadkach jest kluczowe, ponieważ wyznacza bieg terminów procesowych

Ustalenie daty odbioru pisma w tego typu przypadkach jest kluczowe, ponieważ wyznacza bieg terminów procesowychźródło: ShutterStock

Sposób ustalania daty odbioru e-dokumentu zależy od roli, jaką odgrywa organ publiczny. Inaczej jest, gdy to on rozstrzyga sprawę, a inaczej, gdy sam jest stroną postępowania

Na te różnice zwrócił uwagę w jednym z orzeczeń Naczelny Sąd Administracyjny (sygn. akt II OZ1649/17). Rozwiewa ono wątpliwości urzędników, którzy – mimo że system działa od kilkunastu lat – wciąż mają trudności z prawidłowym określaniem terminu wpływu e-dokumentów. Świadczy o tym chociażby sprawa starostwa powiatowego w Myśliborzu. W piątek 25 sierpnia 2017 r. po godz. 14 na elektroniczną skrzynkę podawczą urzędu wpłynęło rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody podjęte w stosunku do lokalnego aktu prawnego wydanego w powiecie. Problem polegał na tym, że tego dnia starostwo pracowało do godz. 14, więc pobranie e-dokumentu przez urzędnika nastąpiło po zalogowaniu się na ePUAP dopiero w poniedziałek 28 sierpnia 2017 r. i pieczątka z taką datą wpływu została umieszczona na wydruku pisma. Od tego właśnie momentu wyliczono 30-dniowy termin na zaskarżenie rozstrzygnięcia do sądu administracyjnego. Po pewnym czasie starostwo zapoznało się z ekspertyzą prawną i doszło jednak do wniosku, że powinno było liczyć datę wpływu e-dokumentu do urzędu jako moment jego pojawienia się na elektronicznej skrzynce podawczej (piątek po godz. 14), a nie jako chwilę jego pobrania z ePUAP przez urzędnika (poniedziałek rano). W efekcie organy powiatu wniosły skargę na rozstrzygnięcie nadzorcze do sądu administracyjnego za późno, już po upływie 30-dniowego terminu, który określa prawo. Urząd wniósł jednocześnie o przywrócenie czasu na skargę.

Kluczowa data odbioru

Ustalenie daty odbioru pisma w tego typu przypadkach jest kluczowe, ponieważ wyznacza bieg terminów procesowych. Dlatego też Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie (WSA), do którego trafiła skarga samorządowców na rozstrzygnięcie wojewody, musiał pochylić się nad opisywaną kwestią. I przyznał rację drugiemu poglądowi władz powiatu, odmawiając jednocześnie przywrócenia terminu. Sąd wskazał, że datą wpływu pism w postaci dokumentów elektronicznych na urzędową skrzynkę na ePUAP jest moment ich pojawienia się w systemie teleinformatycznym, a więc przesłania przez nadawcę. Jeśli więc wojewoda (nadawca) przesłał rozstrzygnięcie nadzorcze za pośrednictwem ePUAP w piątek 25 sierpnia 2017 r., to jednocześnie jest to data wpływu pisma do starostwa (adresata). Dzieje się tak, ponieważ pisma w przestrzeni ePUAP są przesyłane w czasie rzeczywistym, a w chwili wpływu e-dokumentu do podmiotu publicznego automatycznie generowane jest dla nadawcy urzędowe poświadczenie jego przedłożenia. Natomiast nie ma znaczenia, kiedy pracownik kancelarii starostwa zalogował się na ePUAP i pobrał określone pismo. To już sprawa wewnętrznej organizacji pracy urzędu. Sąd podkreślił, że to kierownictwo starostwa odpowiada za odpowiednie przeszkolenie pracowników w zakresie obsługi ePUAP, w tym prawidłowego oznaczania daty wpływu pism przesłanych za pośrednictwem tej platformy. A w przypadku błędów urząd musi ponosić konsekwencje swoich działań, jak chociażby upływ terminów procesowych.

WAŻNE Gdy pismo dotyczy sprawy, w której organ sam jest stroną jakiegoś postępowania, wówczas datą wpływu e-dokumentu do urzędu jest moment, gdy upoważniony pracownik organu zaloguje się na ePUAP i pobierze czekającą e-przesyłkę. To inaczej niż w sytuacjach, gdy jest podmiotem, który ma rozstrzygnąć w ramach swojej kompetencji określoną sprawę administracyjną, wówczas liczy się bowiem data wpływu pisma.


Pozostało 33% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane