statystyki

Znowu jedna władza weszła w buty innej. Sądy uznały, że parlament nie miał prawa przyjąć takiej ustawy, jaką przyjął

autor: Patryk Słowik19.06.2018, 10:46; Aktualizacja: 19.06.2018, 11:39
Uchwała Sądu Najwyższego doprowadzi do tego, że ustawa reklamacyjna formalnie będzie istniała, ale w rzeczywistości przedsiębiorcy nie będą się do niej stosowali. Mówiąc wprost: sędziowie wybili zęby ustawie wbrew woli ustawodawcy. A nie taka powinna być ich rola.

Uchwała Sądu Najwyższego doprowadzi do tego, że ustawa reklamacyjna formalnie będzie istniała, ale w rzeczywistości przedsiębiorcy nie będą się do niej stosowali. Mówiąc wprost: sędziowie wybili zęby ustawie wbrew woli ustawodawcy. A nie taka powinna być ich rola.źródło: ShutterStock

Sędziowie zinterpretowali przepis ustawy reklamacyjnej wyraźnie wbrew woli ustawodawcy. Sąd Najwyższy uznał, że wie lepiej, jakie prawa powinien mieć konsument, a jakie instytucje finansowe

U stawodawcza, wykonawcza i sądownicza. K ażda w innym ręku. Podział władz, polegający na tym, że jeden organ nie może wszystkiego, jest gwarantem praworządności. Oczywiście pod warunkiem, że jest realizowany w praktyce, a nie jedynie zapisany w pokrytej kurzem ustawie.

W ostatnich latach najczęściej o łamaniu podziału władz mówiliśmy w kontekście uzurpowania sobie kolejnych praw przez ustawodawcę. Politycy uważali, że mogą przegłosować wszystko. Byłem tym oburzony, czemu wielokrotnie dawałem wyraz. Dziś jestem zniesmaczony uchwałą Sądu Najwyższego z ostatniego czwartku (sygn. akt III CZP 113/17). Powód jest ten sam: jedna władza weszła w buty innej. Tym razem sądownicza. Uznała, że parlament nie miał prawa przyjąć takiej ustawy, jaką przyjął.

Sprawa dotyczyła najważniejszego przepisu uchwalonej w przedwyborczej gorączce w 2015 r. ustawy o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o rzeczniku finansowym (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 2270 ze zm.). Chodzi o art. 8. Stanowi on, że w przypadku niedotrzymania terminu przez podmiot rynku finansowego reklamację uważa się za rozpatrzoną zgodnie z wolą klienta. Mówiąc obrazowo: jeśli Jan Kowalski zażąda zwrotu niesłusznie jego zdaniem pobranych przez bank 10 tys. zł i bank nie odpowie w terminie 30 dni – powinien oddać 10 tys. zł niezależnie od tego, czy się z tym zgadza, czy nie.

Cel jasno wyrażony

Intencja projektodawcy, a następnie ustawodawcy była jasna: należy wprowadzić drakońską sankcję za nierozpatrywanie reklamacji w terminie. Za taką uznano właśnie przyjęcie, że przekroczenie terminu równa się uznaniu reklamacji.

– Szukaliśmy sposobu, by zmotywować podmioty rynku finansowego do poważnego traktowania nowego prawa – mówiła mi po uchwaleniu ustawy jej projektodawczyni, poseł Krystyna Skowrońska.

Jeszcze w trakcie prac legislacyjnych dla wszystkich było jasne, jakie konsekwencje wywoła nowy przepis. Także dla tych, którzy się z nim nie zgadzali.


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • Mecek (2018-06-19 12:14) Zgłoś naruszenie 96

    A czy to pierwszy raz? SN właściwie od dawna uważa się za prawodawcę. Miejmy nadzieje, że po zmianie składu tej instytucji, wyroki i uchwały trochę wrócą do normalności.

    Odpowiedz
  • JJB(2018-06-19 12:37) Zgłoś naruszenie 44

    Super tekst. To jest nas już dwóch. Może jeszcze ktoś tak uważa?

    Odpowiedz
  • Ola(2018-06-21 07:08) Zgłoś naruszenie 10

    Podobnie jak z firmami Ubezpieczeniowymi wg SN . Kązdy inny ,każdy z Was jeżeli zostanie pozwany na obojetnie jaki adres,placówke ,oddział działalności jest to wazne ,ale swiete krowy Ubezpieczyciele muszą byc pozwani na adres głownej siedziby bo mają wg SN wieksze prawa chociaż Ustawa o dzialalności mówi że wystarczy pismo wreczyć chociazby ajentowi a uważa się za powiadomione towarzystwo.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane