statystyki

Jak RODO zmieniło rynek prawniczy

autor: Sławomir Wikariak03.04.2018, 07:22; Aktualizacja: 09.05.2018, 10:26
RODO

Martwi mnie natomiast, że tak mały nacisk w Polsce kładzie się na kształcenie ekspertów z zakresu cyberbezpieczeństwa. Już teraz jest na nich olbrzymie zapotrzebowanie, a z każdym rokiem będzie ono jeszcze rosło. Tu jednak potrzebne jest większe zaangażowanie uczelni technicznych, a niestety na nich zwyczajnie brakuje wykładowców, którzy byliby w stanie kształcić specjalistów od cyberbezpieczeństwaźródło: ShutterStock

Specjaliści od ochrony danych są rozrywani. Najlepsi mają terminy szkoleń ustalone na kilka miesięcy naprzód. Uczelnie uruchamiają kolejne studia podyplomowe. Wszystko to efekt unijnego rozporządzenia

Jeszcze kilka lat temu prawnicy zajmujący się tematyką RODO byli zaliczani do ciekawej, ale mocno niszowej specjalizacji. Przedsiębiorcy niby wiedzieli, że jest coś takiego jak ustawa o ochronie danych osobowych, ale albo ją całkowicie ignorowali, albo sytuowali na nastym miejscu swych priorytetów. Pracy starczało więc dla tej stosunkowo wąskiej grupy prawników.

Sytuację zmieniło diametralnie uchwalenie unijnego rozporządzenia 2016/679 o ochronie danych osobowych. Ta tematyka nagle awansowała do najważniejszych zagadnień. Znalazło to odbicie na rynku. Prawnicy specjalizujący się w ochronie danych zaczęli być rozchwytywani. Jednym z głośniej komentowanych w środowisku transferów było ubiegłoroczne przejście dr Arwida Mednisa z kancelarii Wierzbowski Eversheds Sutherland do kancelarii PwC Legal. Poszukiwani są jednak nie tylko tak cenieni specjaliści, ale i prawnicy, którzy choćby liznęli przepisów o ochronie danych osobowych.

– Szukałem prawnika do kancelarii, nawet takiego do przyuczenia z tematyki ochrony danych osobowych przez kilka miesięcy. Bezskutecznie – mówi dr Paweł Litwiński, adwokat w kancelarii Barta Litwiński.

– Bez wątpienia w ostatnim okresie podniosły się też wynagrodzenia prawników zajmujących się ochroną danych osobowych. Przy czym nie oznacza to, że są one zawyżone. Raczej dotychczas odstawały od reszty i dopiero teraz zaczynają równać do innych specjalizacji – dodaje.


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • wjw(2018-04-08 12:40) Zgłoś naruszenie 40

    Czyli kolejna cyber paranoja... A od kiedy zaczniemy chodzić w kominiarkach ?

    Odpowiedz
  • jan niezbędny(2018-04-10 09:47) Zgłoś naruszenie 20

    Sztuczne pompowanie balonu do granic absurdu po to tylko by wyciągnąć kasę. Bo kolejne procedury, instrukcje, a im bardziej skomplikoane i zagmatwane tym lepiej dla tych specjalistów, nic to, że w praktyce większość z tych procedur pozostanie "martwa" no ale przecież iluś tam "fachoców" znajdzie pracę i nieźle zarobi. Pamiętam taki balon przed rokiem 2000 , straszono wtedy, że wszystkie komputery staną, każda firma, każdy urząd na gwałt kupował nowy sprzet, nie ważne czy był potrzebny czy nie. Biznes is biznes , show must go on.

    Odpowiedz
  • Aliora(2018-10-09 01:42) Zgłoś naruszenie 00

    Warto też pomyśleć, żeby usunąć dane ze starych sprzętów. Wiadomo, że raczej nikt nie chce, żeby dostały się w niepowołane ręce. Można pomyśleć o sprzęcie, niszczarce typu ProDevice, ktoś z Was ma taki sprzęt? Używa?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane