Zaległe zobowiązania nie tylko przedawnią się szybciej. Wierzycielom będzie też znacznie trudniej je wyegzekwować. Składając pozew np. o zapłatę, obowiązkowo trzeba będzie wskazać datę wymagalności roszczenia.

Dzięki temu sąd będzie mógł łatwo ustalić, czy upłynął już termin przedawnienia, czy nie. Taką poprawkę do nowelizacji kodeksu cywilnego i kodeksu postępowania cywilnego, nad którą pracuje Sejm, zgłosił PiS.

Dziś nie ma problemu z uzyskaniem nakazu zapłaty, nawet jeśli roszczenie jest przedawnione. Bez kłopotu można więc nabyć stare długi za ułamek wartości i uzyskać korzystny wyrok. Wszystko dlatego, że kwestia przedawnienia nie jest badana z urzędu, tylko dopiero wtedy, gdy sam pozwany zwróci na nią uwagę. Jeśli sprawa toczy się bez jego udziału (lub nie zdaje sobie on sprawy, że dług się przedawnił), sąd zobowiąże go do zapłaty.