statystyki

Właściciel jest zobowiązany chodzić z psem do weterynarza

autor: Sławomir Wikariak28.02.2018, 08:10; Aktualizacja: 28.02.2018, 08:21
pies w domu

W pierwszej instancji nie przeanalizowano też w sposób należyty motywacji oskarżonychźródło: ShutterStock

Sam fakt, że za znęcanie się nad zwierzętami przewidziano relatywnie niską karę, nie może być podstawą warunkowego umorzenia postępowania z powodu znikomej szkodliwości społecznej – uznał Sąd Okręgowy w Elblągu.

Zarzuty dotyczyły znęcania się nad psem rasy yorkshire terrier. Postawiono je mężczyźnie, który kupił zwierzę z myślą o dzieciach. Te jednak szybko straciły nim zainteresowanie, a ojciec sam nie zamierzał zajmować się psem. Oddał go znajomej, która jednak także nie zapewniła psu opieki (ona również była oskarżona w tej sprawie). Postępowanie wszczęto po zawiadomieniu, jakie wpłynęło od fundacji walczącej o prawa zwierząt. Nie chodziło przy tym o bicie psa, tylko o brak opieki nad nim. York był zaniedbany, a przede wszystkim nieleczony. Choć wymagał opieki weterynaryjnej, nie zapewniono mu jej. Nie był również szczepiony.

„Zwierzę miało pełnić rolę jedynie swoistej «atrakcji», z którą jednak z oczywistych względów wiążą się koszty nie tylko pożywienia i pielęgnacji, ale także leczenia i obowiązkowego szczepienia. Z powinności leczenia psa nie wywiązało się oboje oskarżonych” – podkreślił sąd pierwszej instancji, uznając – podobnie jak dzisiaj już większość sądów w Polsce – że sam brak opieki należy potraktować jako znęcanie się nad zwierzęciem, o którym mowa w art. 25 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt (t.j. Dz.U. z 2017 r., poz. 1840 ze zm.). Jednocześnie jednak doszedł do wniosku, że zachodzą okoliczności uprawniające do warunkowego umorzenia postępowania na okres dwóch lat z powodu niskiej szkodliwości społecznej czynu. Co ważne, w uzasadnieniu wyroku nie skupił się na samym czynie oskarżonych ani też na tym, czy rokują poprawę, a raczej na tym, że znęcanie się nad zwierzętami jest zagrożone niską karą.


Pozostało 44% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze FB:

Komentarze (2)

  • wdowa(2018-02-28 15:50) Zgłoś naruszenie 02

    Tysiące wdów i sierot, które złożyły wnioski o jednorazową rekompensatę za utracony deputat węglowy, zostało odesłanych z kwitkiem. Spółki odmawiają im wypłaty 10 tys. zł świadczenia. Dlaczego? Tylko dlatego, że ich mężowie i ojcowie w chwili śmierci nie pobierali rent czy emerytur. Ludzie rozczarowani. Związki: To niedopatrzenie w ustawie.

    Odpowiedz
  • prawnik(2018-03-01 08:01) Zgłoś naruszenie 05

    Przekroczyliśmy granicę paranoi. Dotknęły nas już problemy pierwszego świata. Pies zabawka i niechodzenie z psem do weterynarza jako znęcanie. I kara: wcale nie niska, tylko rażąco wysoka w porównaniu z karami za przestępstwa wobec ludzi. Do tego pasożytnicze stowarzyszenia i fundacje chroniące zwierzęta. Żerujące na obowiązkowych nawiązkach na ich rzecz.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane