Ostatni dzwonek dla firm na sprawdzenie zbiorów danych osobowych. Jeśli nie będą mogły udowodnić, że przetwarzają je zgodnie z prawem, to grożą im dotkliwe kary
Wielu przedsiębiorców próbuje właśnie gorączkowo zweryfikować legalność posiadanych przez siebie baz z danymi osobowymi. Problem stanowią przede wszystkim te starsze, kilkunastoletnie, lub też zakupione z niepewnego źródła. Jednak także i te w miarę świeże mogą powodować kłopoty. Chociażby wtedy, gdy firma ma problem z udowodnieniem, że osoby, których dane widnieją w zbiorze, zgodziły się na ich przetwarzanie.
Powodem obaw jest unijne rozporządzenie o ochronie danych osobowych, które zacznie być stosowane już 25 maja. Co ciekawe, nie zmienia ono zasadniczo samych zasad przetwarzania. – Już na podstawie obecnych przepisów przetwarzanie danych zakupionych z niepewnego źródła może naruszać prawo, np. jeżeli nie było przesłanki legalizującej ich udostępnienie. Od 25 maja wzrośnie jedynie ryzyko biznesowe z uwagi na wysokość kar pieniężnych – wyjaśnia Witold Chomiczewski, radca prawny i wspólnik w kancelarii Lubasz i Wspólnicy.