Do Strasburga trafiła kolejna sprawa o łamanie praw człowieka wobec cudzoziemców w Polsce.
Europejski Trybunał Praw Człowieka zakomunikował polskiemu rządowi sprawę umieszczenia cudzoziemców w strzeżonym ośrodku. Sprawa dotyczy obywateli Tadżykistanu (rodziców z dwójką małych dzieci urodzonych w latach 2014 i 2015), którzy w październiku 2017 r. złożyli w Polsce wniosek o udzielenie im ochrony międzynarodowej. Rodzina ta powołała się na prześladowania ze strony władz swojego kraju, m.in. na stosowanie przez policję tortur. Wcześniej kilkanaście razy próbowała złożyć taki wniosek na przejściu granicznym w Medyce, jednak funkcjonariusze Straży Granicznej odmawiali jego przyjęcia. Zaraz po przekroczeniu granicy decyzją sądu wszyscy zostali umieszczeni w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców w Przemyślu.
U matki zdiagnozowano wynikające z doświadczonej przemocy zaburzenia adaptacyjne i reakcję depresyjną. Z opinii psychologicznych i psychiatrycznych wynikało, że pobyt w strzeżonym ośrodku zagraża jej zdrowiu i powinna być umieszczona w ośrodku otwartym. Skarżąca kilka razy była przewożona do szpitala psychiatrycznego. W stosunku do małoletnich dzieci w opiniach psychologicznych stwierdzono, że pobyt w ośrodku zamkniętym ma zły wpływ na ich rozwój, w związku z czym zalecono umieszczenie rodziny w ośrodku otwartym.
Reklama
Sądy nie wzięły jednak pod uwagę tych okoliczności, podzielając stanowisko Straży Granicznej, mimo że zgodnie z przepisami osoby, które padły ofiarą przemocy, nie mogą być umieszczane w strzeżonym ośrodku (art. 88a ust. 3 ustawy z 13 czerwca 2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej). Przy decydowaniu w sprawie umieszczenia w strzeżonym ośrodku przepisy nakazują także brać pod uwagę dobro dziecka (art. 401 ust. 4 ustawy z 12 grudnia 2013 r. o cudzoziemcach), czego również nie uwzględniono. Co prawda Straż Graniczna przedstawiała własne dokumenty, z których wynikało, że skarżący mogą przebywać w strzeżonym ośrodku, ale wydaje się, że w takiej sytuacji obowiązkiem sądu wynikającym z art. 193 par. 1 k.p.k. powinno być powołanie biegłego do oceny stanu psychofizycznego cudzoziemców, co nie nastąpiło.
W lipcu 2017 r. skarżąca dokonała próby samobójczej, w związku z czym po raz kolejny została przewieziona do szpitala psychiatrycznego. W opinii o stanie zdrowia lekarze stwierdzili występowanie u niej zespołu stresu pourazowego (PTSD). Uznali także, że pobyt w strzeżonym ośrodku stanowi zagrożenie dla jej życia i zdrowia. Dopiero wtedy – i po zaangażowaniu przez Helsińską Fundację Praw Człowieka pro bono kancelarii Dentons – Sąd Rejonowy w Przemyślu zdecydował o nieprzedłużaniu pobytu rodziny w strzeżonym ośrodku.

Reklama
W skardze do ETPC rodzina, reprezentowana przez prawników Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, zarzuciła Polsce naruszenie art. 3 Konwencji w ten sposób, że umieszczenie skarżącej w strzeżonym ośrodku stanowiło nieludzkie i poniżające traktowanie, w szczególności poprzez niewzięcie pod uwagę faktu, że padła ofiarą przemocy w kraju pochodzenia i że jej stan psychiczny pogarszał się w trakcie pozbawienia wolności. Ponadto zarzucono naruszenie art. 5 ust. 1 Konwencji (prawa do wolności i bezpieczeństwa osobistego) polegające na bezprawnym pozbawieniu wolności skarżącej jako ofiary przemocy, jak również na niewzięciu pod uwagę dobra małoletnich dzieci (w tym zakresie powołali się na wcześniejsze wyroki trybunału w podobnych sprawach: Muskhadzhiyeva i inni p. Belgii oraz Popov p. Francji).
W skardze stwierdzono również, że Konwencja zawiera dwie podstawy do pozbawienia wolności cudzoziemców – zapobieganie nielegalnemu wjazdowi oraz zabezpieczenie wydalenia lub ekstradycji. Tymczasem skarżący wjechali do Polski legalnie (na podstawie złożonego wniosku o udzielenie im ochrony) i w związku z tym mieli prawo do pobytu w Polsce. Jednocześnie w początkowej fazie ich pozbawienia wolności nie toczyło się postępowanie o ich wydalenie. Nie istniała zatem wynikająca z Konwencji podstawa do ich pozbawienia wolności. Skarga zawiera również zarzut naruszenia art. 5 par. 4 Konwencji, tj. sądowej kontroli pozbawienia wolności. Skarżącym nie umożliwiono bowiem osobistego udziału w posiedzeniach sądowych podczas rozpatrywania ich zażalenia na umieszczenie w strzeżonym ośrodku oraz przedłużenia pobytu w tym ośrodku, pomimo iż o to wnosili. Skarżący zarzucili również naruszenie art. 8 Konwencji, ponieważ długotrwałe pozbawienie wolności naruszyło ich prawo do życia rodzinnego. Jednocześnie wskazali, że władze polskie nie zastosowały wobec nich wolnościowych środków alternatywnych.
Trybunał zadał polskiemu rządowi wiele pytań, w tym dotyczących wykorzystania przez skarżących wszystkich środków krajowych. Zapewne intencją ETPC było uzyskanie stanowiska rządu co do możliwości złożenia wniosku o zadośćuczynienie za niesłuszne umieszczenie w strzeżonym ośrodku w oparciu o art. 407 ustawy o cudzoziemcach. Argument taki pojawiał się w innych analogicznych sprawach – zarówno w pytaniach trybunału, jak i w argumentacji rządu polskiego. Do tej pory ETPC nie wydał wyroku w podobnej sprawie przeciwko Polsce, więc trudno przewidywać, jakie będzie jego ostateczne stanowisko. Warto jednak wskazać, że w podobnych sprawach dotyczących pozbawiania cudzoziemców wolności prowadzonych przeciwko innym państwom (np. Węgrom), trybunał nie nakazywał skorzystania z podobnego środka.
To kolejna zakomunikowana polskiemu rządowi skarga cudzoziemców, którzy zostali umieszczeni w strzeżonym ośrodku, mimo że w swoich krajach padli oni ofiarą przemocy. Zarzucano w nich także, że polskie władze nie badały przy tym dobra dziecka (Bilalova p. Polsce, skarga nr 23685/14; Bistieva p. Polsce, skarga nr 75157/14; oraz A.B., T.K i S.B przeciwko Polsce, połączone skargi nr 15845/15 i 56300/15).