Djamila Afiri i Mahamed Biddarri są rodzicami 14-letniej Ines, która choruje na miastenię, chorobę powodującą spadek napięcia mięśniowego prowadzący do zaburzeń oddechowych. W czerwcu 2017 r. dziewczynkę znaleziono nieprzytomną.
Reklama
W szpitalu w Nancy została podłączona do urządzeń podtrzymujących życie. Rodziców Ines poinformowano o poważnych zmianach neurologicznych dziecka i częściowym uszkodzeniu mózgu.
Na początku lipca 2017 r. interdyscyplinarne konsylium uznało za zasadne odłączenie dziewczynki od urządzeń umożliwiających jej oddychanie. Ordynator oddziału pediatrycznego spotkał się kilka razy z jej rodzicami i przekazał im, iż została podjęta decyzja o jej odłączeniu. Poinformował też, że w razie ich sprzeciwu personel uszanuje ich decyzję. Pod koniec lipca, w związku z brakiem zgody ze strony rodziców, zgodnie z przepisami ustawy o zdrowiu publicznym odbyło się drugie konsylium lekarskie. Dołączył do niego niezależny ekspert – profesor pediatrii, specjalista w zakresie etyki zawodu lekarza. Konkluzja była ta sama: zniszczenia mózgu są tak duże, iż dalsze podtrzymywanie życia jest niecelowe. Powstał raport medyczny, który został przekazany rodzicom Ines.
Zwrócili się oni w trybie pilnym do sądu administracyjnego, wnioskując o wstrzymanie decyzji o odłączeniu dziewczynki od aparatury. Sąd zapoznał się z ekspertyzami trzech biegłych, którzy przeprowadzili wywiady z personelem medycznym zajmującym się dziewczynką oraz zapoznali się z dokumentacją medyczną. Biegli ustalili, że rodzice nie angażowali się w opiekę nad dziewczynką. Nie udało się ustalić woli Ines. Sąd uznał skargę rodziców za bezzasadną i podtrzymał decyzję konsylium lekarskiego. W styczniu 2018 r. do podobnych konkluzji doszedł Conseil d’Etat (francuski odpowiednik NSA).
Rodzice dziewczynki zwrócili się ze skargą do ETPC, wskazując na naruszenie prawa do życia (art. 2), prawa do życia prywatnego i rodzinnego (art. 8) oraz do skutecznego środka odwoławczego (art. 13 Konwencji). Argumentowali, że nie mieli wpływu na decyzję personelu medycznego, oraz że nie istniały skuteczne środki odwoławcze od postanowienia konsylium lekarskiego (skarga nr 1828/18).
ETPC przyjrzał się francuskiej ustawie o zdrowiu publicznym. W pierwszej kolejności zauważył, że została ona w ostatnim czasie zmieniona, tak aby przyspieszyć podejmowanie decyzji. W przypadku nieletnich, jak doprecyzował TK, lekarze powinni dążyć do uzyskania zgody rodziców na odłączenie i działać w najlepszym interesie małoletniego. Nie mają jednak obowiązku uzależniać decyzji od zgody rodziców. Strasburscy sędziowie wskazali, iż nie udało się ustalić woli Ines, dlatego w ramach procedury lekarze powinni byli dążyć do uzyskania zgody rodziców. W tym zakresie ETPC odnotował, że lekarz prowadzący odbył z rodzicami wiele spotkań, w których próbował wytłumaczyć im sytuację kliniczną dziewczynki oraz uzyskać zgodę na odłączenie. Decyzja została podjęta kolegialnie, z zasięgnięciem opinii niezależnych ekspertów. Proces podejmowania decyzji o odłączeniu dziewczynki został według trybunału zorganizowany zgodnie z postanowieniami art. 2 Konwencji.
W odniesieniu do skargi na brak skutecznego środka odwoławczego ETPC wskazał na rozstrzygnięcie francuskiego TK z czerwca 2017 r., w którym stwierdzono, iż procedura odłączenia od urządzeń podtrzymujących życie musi składać się z dwóch elementów. Pierwszy polegać powinien na ustaleniu woli osoby podtrzymywanej przy życiu lub osób z jej rodziny. Drugi ma zapewniać możliwość zaskarżenia decyzji lekarzy do sądu. Oba zostały w sprawie zagwarantowane. Trybunał zauważył, iż rodzice dziewczynki odwołali się do sądu administracyjnego, który stosunkowo szybko rozpatrzył ich sprawę. ETPC wskazał, że art. 13 nie ma zastosowania i uznał skargę za niedopuszczalną.