Rodzina z dziećmi, która samowolnie, bez wiedzy i zgody gminy zajęła lokal komunalny, nie może liczyć na wstrzymanie eksmisji.
Reklama



Właśnie z tego powodu gmina złożyła pozew o eksmisję z lokalu komunalnego rodziny z dwójką małoletnich dzieci.
Pozwani wnieśli o oddalenie powództwa, argumentując, że nic takiego nie miało miejsca, bowiem klucz otrzymali od poprzedniego lokatora, który wyprowadził się na stałe. Zdecydowali się zamieszkać w lokalu, gdyż nie mieli gdzie się podziać.

Reklama
Sąd I instancji stanął po stronie rodziny, powołując się w tym przypadku na art. 5 kodeksu cywilnego, tj. na zasady współżycia społecznego.
Z rozstrzygnięciem tym nie zgodziła się jednak gmina. A sąd II instancji przyznał jej rację.
Uznał, że w niniejszej sprawie nie było podstaw do zastosowania art. 5 k.c. Zasady współżycia społecznego, w rozumieniu tego przepisu, są pojęciem pozostającym w nierozerwalnym związku z całokształtem okoliczności danej sprawy i w takim ujęciu wyznaczają podstawy, granice i kierunki rozstrzygnięcia w sytuacjach wyjątkowych, które przepis ten ma na względzie. Na jego podstawie nie można dokonywać uogólnień nawet w sytuacjach uznawanych za typowe.
Nie było wątpliwości, że pozwani samowolnie, bez wiedzy i zgody gminy, czyli właściciela lokalu, zajęli niewielkie mieszkanie komunalne. Sąd zwrócił uwagę, że w obowiązującym w Polsce systemie prawnym wielką wagę przywiązuje się do ochrony dzieci i rodziny. W jego ocenie nie można jednak uznać, że w żadnej sytuacji, w której rodzina składa się z małoletnich dzieci, nie może zostać eksmitowana.
Odmienne podejście utwierdziłoby pozwanych w poczuciu bezkarności. Natomiast inni mieszkańcy, oczekujący w kolejce na przydział lokalu z zasobów komunalnych, mogliby odnieść wrażenie, iż możliwe jest zdobycie mieszkania poprzez samowolne, bezkarne, naruszające normy społeczne działania. Sąd zauważył bowiem, że pozwani nie są jedyną rodziną mającą problemy mieszkaniowe. W podobnej sytuacji znajdują się inni, również mający na utrzymaniu małoletnie dzieci.
Zwrócił jednocześnie uwagę, że w tej sprawie oboje pozwani pracują i osiągają stałe dochody, przy czym od kilku miesięcy nie uiszczają należności związanych z bezumownym korzystaniem z lokalu. Nie można w takiej sytuacji uznać, że takie osoby należy otoczyć wyjątkową ochroną, oddalając skierowane przeciwko nim powództwo eksmisyjne.
W ocenie SO, że wyrok sądu I instancji z jednej strony odmówił powodowi ochrony jego praw właścicielskich, z drugiej zaś stanowił ochronę prawną dla osób, które łamią zasady współżycia społecznego. Ponadto, w sytuacji oddalenia powództwa o eksmisję gmina zostałaby pozbawiona swoich praw decyzyjnych w zakresie tego, komu dany lokal przyznać. Samorząd w niniejszej sprawie występuje więc w obronie nie tyle swego, ile interesu ogółu mieszkańców gminy, zwłaszcza tych oczekujących w kolejce po lokal z zasobów komunalnych.
W związku z powyższym sąd okręgowy uznał, że należy na podstawie art. 222 par. 1 k.c. zobowiązać pozwanych do opuszczenia i wydania powodowi zajmowanego lokalu. Odroczył jednocześnie ten obowiązek o kilka miesięcy. Sąd okręgowy ustalił jednocześnie, że rodzinie nie przysługuje uprawnienie do lokalu socjalnego. Zgodził się tym samym ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w uchwale z 20 maja 2005 r. (sygn. akt III CZP 6/05), z którego wynika, że osobom samowolnie zajmującym mieszkanie nie należy się lokal socjalny.
ORZECZNICTWO
Wyrok Sądu Okręgowego w Słupsku z 4 października 2017 r., sygn. akt IV Ca 417/17. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia