Utajnienie powodów, które stanęły za odebraniem funkcjonariuszowi publicznemu dostępu do informacji niejawnych, nie stanowi naruszenia prawa do uczciwego procesu – uznał Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.
Służby cofnęły czeskiemu wiceministrowi obrony Václavowi Regnerowi poświadczenie bezpieczeństwa osobowego uprawniające go do wglądu w materiały stanowiące tajemnicę państwową.
Jednym z powodów takiej decyzji było ukrycie przez polityka faktu posiadania rachunków w zagranicznych bankach oraz sprawowania funkcji kierowniczych w spółkach.
Reklama
Drugi powód brzmiał już bardziej mgliście: wiceminister stwarzał zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Decyzja o odebraniu dostępu do informacji niejawnych była oparta na materiałach opatrzonych klauzulą „tajne” i stąd sam zainteresowany ich nie otrzymał. Przekazano mu tylko, że nie jest osobą na tyle wiarygodną, aby powierzać jej jakiekolwiek wrażliwe, poufne dane.
Zaraz potem wiceminister rozstał się z posadą rządową, a pięć lat później wraz z 51 innymi osobami został oskarżony o mataczenie przy udzielaniu intratnych zamówień wojskowych (ostatecznie usłyszał wyrok trzech lat pozbawienia wolności).

Reklama
Polityk złożył pozew do sądu. Skarżył się w nim, że służby nie przedstawiły materiałów, na podstawie których dostęp do informacji niejawnych został cofnięty.
Sąd stwierdził jednak, że wiceminister nie dysponował już poświadczeniem bezpieczeństwa osobowego, a zatem pokazanie mu bądź jego pełnomocnikowi uzasadnienia decyzji byłoby niezgodne z prawem. Po przeanalizowaniu materiałów zebranych przez służby doszedł też do wniosku, że odmowa dostępu do informacji niejawnych była usprawiedliwiona.
Najwyższy Sąd Administracyjny, do którego trafiła sprawa, zauważył ponadto, że udostępnienie tajnych materiałów skarżącemu mogłoby się wiązać z upublicznieniem metod działania wywiadu i tożsamości ich informatorów oraz wpłynąć na potencjalnych świadków.
Były wiceminister złożył więc skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, w której przekonywał, że naruszono jego prawo do uczciwego procesu (art. 6 ust. 1 konwencji). Jednak ETPC się z nim nie zgodził. A następnie na wniosek skarżącego postanowił przekazać sprawę do rozpoznania Wielkiej Izbie.
Ta zaś w pierwszej kolejności zauważyła, że sądy krajowe miały nieograniczony dostęp do wszystkich utajnionych dokumentów i mogły przeprowadzić szczegółową analizę powodów, które były podstawą decyzji o pozbawieniu wiceministra wglądu w informacje niejawne. Trybunał strasburski przyznał, że byłoby wskazane, gdyby np. NSA wyjaśnił skarżącemu w skrócie, jakie zarzuty miały wobec niego służby, ale co do zasady ograniczenie zasady równości broni było w tym przypadku uzasadnione i nie naruszało istoty prawa do uczciwego procesu sądowego.
Udostępnienie tajnych materiałów skarżącemu mogłoby się wiązać z upublicznieniem metod działania wywiadu
ORZECZNICTWO
Wyrok ETPC z 19 września 2017 r. w sprawie Regner przeciwko Czechom, skarga nr 35289/11. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia