Biuro Analiz Sejmowych przekonuje, że mamy prawo domagać się odszkodowania. Ale nie zdradza, w jaki sposób to zrobić.
Roszczenia wobec Niemiec nie uległy przedawnieniu, oświadczenie Rady Ministrów o zrzeczeniu się reparacji wojennych z 1953 r. było sprzeczne z ówczesną Konstytucją PRL i dotyczyło pretensji wobec NRD, a nie całej RFN – twierdzi Biuro Analiz Sejmowych.
Autor opinii dr hab. Robert Jastrzębski podnosi, że prawo międzynarodowe nie uznaje przedawnienia roszczeń o odszkodowania z tytułu zbrodni przeciwko ludzkości. Zgodnie z ustaleniami konferencji poczdamskiej z 1945 r. Niemcy miały zostać zmuszone do wynagrodzenia „w jak najszerszym stopniu strat i cierpień wyrządzonych Narodom Zjednoczonym” i od tego obowiązku nie mogą się uchylić. Postanowienia tej samej konferencji zobowiązywały ZSRR do zaspokojenia polskich roszczeń ze swojego udziału. Ale, jak zauważa BAS, nie ma tam postanowienia, że Polsce nie przysługują inne świadczenia bezpośrednio od Niemiec.