Problem stał się przedmiotem wyroku ETPC z 25 lipca 2017 r. w sprawie Smolentsiew przeciwko Rosji. Całkowicie ubezwłasnowolniony mężczyzna został brutalnie potraktowany przez funkcjonariuszy.
Skargę (nr 46349/09) wniósł Andriej Smolentsiew, obywatel rosyjski, który od dziecka był niepełnosprawny intelektualnie, a w wieku 23 lat został całkowicie ubezwłasnowolniony. 28 sierpnia 2007 r. został on zatrzymany przez policję w Barnaul pod zarzutem kradzieży. Kiedy jego matka pojawiła się na komisariacie, zauważyła rany na jego twarzy. Obdukcja lekarska wykazała złamanie nosa i uraz klatki piersiowej. Następnego dnia kobieta złożyła w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa pobicia jej syna przez funkcjonariuszy policji. Śledztwo wszczęto dopiero po trzech miesiącach i do dziś go nie zakończono (16 razy je za to zawieszano).
W skardze do ETPC mężczyzna podniósł, że sposób traktowania go przez policję po zatrzymaniu, a potem brak efektywnego postępowania wyjaśniającego, stanowią naruszenie art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Przepis ten gwarantuje wolność od nieludzkiego i poniżającego traktowania.
Reklama
Trybunał uznał, że do naruszenia art. 3 rzeczywiście doszło – zarówno w jego aspekcie materialnym, jak i proceduralnym. ETPC przypomniał swoje dotychczasowe orzecznictwo. Zgodnie z nim w przypadku podnoszenia przez jednostkę tego, że była niewłaściwie traktowana przez policjantów czy innych funkcjonariuszy państwa, przepis art. 3 konwencji czytamy w związku z określonym w art. 1 tego aktu obowiązkiem państw zapewnienia każdemu praw i wolności zagwarantowanych w konwencji. A to wymaga przeprowadzenia przez państwo efektywnego i oficjalnego śledztwa. Śledztwo to powinno prowadzić do wykrycia i pociągnięcia do odpowiedzialności sprawcy takiego czynu. W przeciwnym razie zagwarantowany w konwencji zakaz tortur i nieludzkiego lub poniżającego traktowania zostałby pozbawiony znaczenia.
Odnosząc powyższe uwagi do sprawy Rosjanina, ETPC uznał, że z uwagi na opóźnienie we wszczęciu śledztwa w sprawie pobicia, jak i na czas jego trwania, nie można uznać go za efektywne.
Z kolei w odniesieniu do materialnego aspektu wolności określonej w art. 3 konwencji, strasburski trybunał stwierdził, że obdukcja lekarska wraz z podniesionym przez skarżącego zarzutem niewłaściwego traktowania pozwoliła na sformułowanie domniemania o brutalności funkcjonariuszy publicznych. W konsekwencji rząd powinien przedstawić przekonujące wyjaśnienie, w jaki inny sposób mogły powstać obrażenia u mężczyzny. Fakt, że ich nie przedstawiono tak w postępowaniu krajowym, jak i przed ETPC, doprowadził trybunał do stwierdzenia, że odpowiedzialność za niewłaściwe traktowanie Smolentsiewa ponosi rząd.