Informacja przestrzenna coraz ważniejsza dla urzędów. Niestety, wkrótce będzie pozbawiona unijnego dofinansowania

autor: Piotr Pieńkosz28.06.2017, 08:19; Aktualizacja: 28.06.2017, 09:17
kontrola, urzędnik

KE zapowiedziała, że zamierza przeprowadzić szczegółową analizę, której celem ma być zidentyfikowanie problemów oraz wypracowanie ich rozwiązań.źródło: ShutterStock

Eksperci nie mają wątpliwości – rząd powinien jak najszybciej opracować model, w którym państwo i samorządy będą zarabiać na udostępnianiu informacji publicznej. W przeciwnym razie urzędy będą miały problemy nie tylko z zabezpieczeniem i aktualizacją elektronicznych baz danych, lecz także z ich utrzymaniem.

Choć dyrektywa ustanawiająca infrastrukturę informacji przestrzennej we Wspólnocie Europejskiej ma już 10 lat, w poszczególnych krajach UE wciąż nie udało się wdrożyć wszystkich jej postanowień. Przy czym najwolniej proces ten przebiega w odniesieniu do polityki udostępniania danych przestrzennych – tak wynika z najnowszego sprawozdania Komisji Europejskiej.

Problemów z bazami przestrzennymi nie brakuje także w Polsce. Zdaniem ekspertów rząd powinien jak najszybciej pochylić się nad krajowymi regulacjami i dokonać ich modyfikacji, mając na względzie popełnione na przestrzeni lat błędy czy też zidentyfikowane problemy.

Kto to sfinansuje

Dane przestrzenne, czyli najprościej rzecz ujmując,, informacje o kształcie otaczającej człowieka rzeczywistości, są gromadzone w różnego rodzaju bazach danych, kiedyś analogowych, a dziś najczęściej elektronicznych, które tworzą infrastrukturę informacji przestrzennej. Najpopularniejszymi takimi bazami w Polsce są prowadzony przez Główny Urząd Statystyczny TERYT (Krajowy Rejestr Urzędowy Podziału Terytorialnego Kraju) czy też Geoportal, podlegający pod Główny Urząd Geodezji i Kartografii. Z kolei samorządy zarządzają ewidencjami gruntów i budynków zawierającymi referencyjne informacje o nieruchomościach, w oparciu o które gminy budują m.in. systemy informacji przestrzennej.

Tworzenie oraz utrzymanie wszystkich tych systemów kosztuje. Obecnie ważnym źródłem finansowania tego typu projektów są fundusze unijne. Dzięki pieniądzom z Brukseli w ostatnich latach udało się stworzyć systemy informacji przestrzennej m.in. we Wrocławiu, w Wodzisławiu Śląskim czy też gminie Czerwonak. Unia Europejska dołożyła się również do budowy wspomnianego Geoportalu. To źródło środków, wraz z zakończeniem w 2020 r. obecnej unijnej perspektywy finansowej, zacznie wysychać. W efekcie ciężar utrzymania baz danych spadnie na budżet państwa i samorządy. Pytanie, kto zapewni środki na ten cel.

– W Polsce powinniśmy wyważyć pomiędzy rozwiązaniami znanymi z zamożnych państw, tj. państwami szeroko otwierającymi zasoby danych przestrzennych i umożliwiającymi ich wykorzystanie za darmo, a krajami inkasującymi opłaty za korzystanie z rejestrów, które starają się maksymalizować zyski z tego źródła, by następnie przeznaczać je na utrzymanie oraz modernizację zbiorów – mówi prof. Grażyna Szpor, kierownik Katedry Prawa Informatycznego na Wydziale Prawa i Administracji UKSW.

Obecnie kwestię opłat za informacje z publicznych zasobów reguluje ustawa z 25 lutego 2016 r. o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 352 ze zm.), która pozwala (ale nie zobowiązuje) zarabiać administracji publicznej na posiadanych danych przestrzennych, gdy np. przedsiębiorca chce je przetwarzać w celach komercyjnych. – Niestety procedura wyliczenia i nałożenia opłaty jest zbyt skomplikowana. Ma bowiem charakter hybrydowy, który łączy elementy procedury administracyjnej i cywilnoprawnej. Obawiam się, że komplikacje proceduralne mogą sprawić, iż urzędnicy będą woleli zrezygnować z całego procesu i udostępniać zasoby nieodpłatnie – zauważa prof. Szpor.

Tymczasem jej zdaniem, w świetle czekających Polskę coraz większych obciążeń finansowych dotyczących tworzenia i ulepszania baz danych przestrzennych, należy położyć większy nacisk na monetyzację opisywanych zasobów poprzez wypracowanie bardziej efektywnego systemu poboru opłat i jego rozszerzenie.


Pozostało 83% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane