Właściciel nieruchomości nie może obawiać się obrony ani swojego życia, ani swojej własności. Dlatego nie powinien podlegać karze za uszkodzenie (a nawet zabicie) osoby, która bezprawnie wdziera się do mieszkania lub ogrodu.
Z tego założenia wyszło Ministerstwo Sprawiedliwości, które w piątek opublikowało zapowiadany kilka tygodni temu projekt nowelizacji kodeksu karnego, potocznie nazywany „mój dom – moja twierdza”.
Cała reforma polega na dodaniu jednego przepisu do k.k.: art. 25 par. 2a. Ma on stanowić, że nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej, odpierając zamach polegający na wdarciu się do mieszkania, lokalu, domu albo przylegającego do nich ogrodzonego terenu lub odpierając zamach poprzedzony wdarciem się do tych miejsc, chyba że przekroczenie granic obrony koniecznej było rażące.