Sprawa dotyczyła kobiety, która została dwukrotnie zgwałcona przez kolegę z pracy. Jak stwierdził ETPC, okoliczności w jakich popełniono przestępstwo nie były odpowiednio szybko wyjaśnianie.

We wrześniu 1998 r. skarżąca poinformowała przełożonego oraz belgijską żandarmerię o fakcie, iż między 1996 r. a 1998 r. została dwukrotnie zgwałcona oraz napastowana seksualnie przez jednego z pracowników. Razem z przekazanymi informacjami przedstawiła odpowiednią dokumentację medyczną oraz listę osób, które mogły poświadczyć, że doszło do przestępstwa. Jak się jednak okazało, postępowanie w sprawie zostało umorzone, a sama skarżąca nie została o tym poinformowana. O takim przebiegu sprawy dowiedziała się dopiero trzy lata później. Postanowiła złożyć w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.

Jak się okazało, w 1998 r. przesłuchano tylko jednego kolegę z pracy poszkodowanej a dopiero cztery lata później innych pracowników firmy. We wrześniu 2004 r. sędzia śledczy umorzył jednak toczące się postępowanie ze względu na niedopuszczalne opóźnienia. Skarżąca postanowiła złożyć odwołanie. Sprawa ze względu na brak dowodów została jednak ponownie umorzona, a wyrok uprawomocnił się w 2008 r.

Reklama

Poszkodowana postanowiła odwołać się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, gdzie podnosiła, iż postępowanie w sprawie gwałtu nie zostało przeprowadzone rzetelnie i prawidłowo. Skutkiem tego miało być naruszenie art. 3 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, który mówi o zakazie nieludzkiego i poniżającego traktowania. Proceduralny aspekt tego przepisu odnosi się bowiem do nakazu przeprowadzenia skutecznego postępowania.

Jak uznał Europejski Trybunał Praw Człowieka, argumenty przedstawiane przez skarżącą były wiarygodne i odnoszą się do praw gwarantowanych przez art. 3 Konwencji. ETPC stwierdził, że państwo belgijskie zobowiązane było do przeprowadzenia skutecznego śledztwa, a władze niezwłocznie po złożeniu skargi przez skarżącą powinny skorzystać z wszystkich możliwych środków, by doprowadzić do ustalenia okoliczności towarzyszących zgwałceniu i napaści seksualnej. Trybunał podkreślił, że władze wykazały się rażąca bezczynnością i nie doprowadziły do weryfikacji ustaleń składanych przez skarżącą.

Trybunał orzekł ostatecznie, że samo postępowanie nie było skuteczne a same działania organów – chaotyczne i opóźnione. Belgia naruszyła aspekt proceduralny art. 3 Konwencji. Teraz będzie musiała zapłacić skarżącej 33 tys. EUR.

Podstawa prawna

Orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 2 maja 2017 r., nr skargi 61030/08.