statystyki

Urzędy nie mogą zataić nazwiska kontrahenta. Nawet gdy jest on osobą fizyczną

autor: Piotr Pieńkosz26.04.2017, 09:44; Aktualizacja: 26.04.2017, 10:53
dokumenty

Test szkody (pierwszy etap) polega na ocenie – przed upublicznieniem danej informacji – czy fakt podania jej do wiadomości nie spowoduje naruszenia wartości chronionych przez prawo (np. czyichś dóbr osobistych, bezpieczeństwa państwa, stosunków dyplomatycznych).źródło: ShutterStock

Tak wynika z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi. To ważny głos w dyskusji nad tym, czy administracja może odmówić prawa dostępu do informacji publicznej. A tak często robi, tłumacząc się ochroną danych osobowych.

Marzec 2017 r. Urząd miasta i gminy w Skawinie (woj. małopolskie) podjął decyzję o anonimizacji danych osobowych osób, które zawarły kontrakt z tą jednostką. Do tego momentu w rejestrze umów w biuletynie informacji publicznej urzędnicy publikowali informacje o przedmiocie kontraktu, dacie jego zawarcia, terminie realizacji, wartości umowy oraz nazwie wykonawcy (w przypadku osób prawnych) lub też jego imieniu i nazwisku (w przypadku osób fizycznych). Począwszy od marca rejestr zubożał o tę ostatnią kategorię danych. Wystarczyło jednak zaledwie kilka tygodni i urzędnicy ze Skawiny 20 kwietnia br. wycofali się ze swojego pomysłu. Rejestr więc znów zawiera imiona i nazwiska osób fizycznych, które podpisały umowę z magistratem.

Otwartość priorytetem...

Ta sytuacja pokazuje, że pracownicy administracji publicznej nadal mają duże problemy z właściwą oceną, jak daleko powinna iść jawność kontraktów zawieranych z urzędami. W końcu w tym zakresie prawo do informacji publicznej zderza się z ochroną prywatności kontrahentów urzędu. O ile urzędnicy wciąż zastanawiają się nad rozwiązaniem konfliktu dwóch wartości, o tyle sądy coraz mocniej podkreślają w orzeczeniach potrzebę jawności. Niezwykle ważny w tym kontekście wydaje się niedawny wyrok wojewódzkiego sądu administracyjnego w Łodzi (sygn. akt II SA/Łd 27/17). Skład orzekający wyraźnie wskazał, że w odniesieniu do problematyki podpisywanych przez urzędy umów występującą tu kolizję prawa do informacji z prawem do ochrony danych osobowych należy rozstrzygnąć w ten sposób, że priorytet przyzna się temu pierwszemu prawu. Co prawda, już wcześniej linia orzecznicza zmierzała do pełnej jawności dokumentów związanych z wydatkowaniem środków publicznych, ale przywołany wyrok jest jednym z pierwszych, w którym sąd w tak jasny i zdecydowany sposób rozstrzygnął opisywany konflikt dwóch praw.


Pozostało 66% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane