statystyki

Prawo karne: Sejm akceptuje środki zabezpieczające

autor: Piotr Szymaniak06.04.2017, 07:23; Aktualizacja: 06.04.2017, 09:18
W przypadku skarżącego, orzekając środek zabezpieczający na podstawie kwestionowanych przepisów, sąd okręgowy oparł się jedynie na opiniach biegłych, które nie były jednomyślne

W przypadku skarżącego, orzekając środek zabezpieczający na podstawie kwestionowanych przepisów, sąd okręgowy oparł się jedynie na opiniach biegłych, które nie były jednomyślneźródło: ShutterStock

 Zdaniem sejmowej komisji ustawodawczej regulacje kodeksu karnego dotyczące stosowania środków zabezpieczających wobec osób, które po odbyciu kary potencjalnie mogą popełnić przestępstwo, są zgodne z konstytucją. Takie będzie więc stanowisko Sejmu w toczącym się przed Trybunałem Konstytucyjnym postępowaniu.

Zostało ono zainicjowane skargą mężczyzny skazanego na karę pozbawienia wolności oraz – na podstawie art. 93b par. 3 oraz 93g par. 3 kodeksu karnego – na pobyt w zakładzie psychiatrycznym po odbyciu kary. Zgodnie z art. 93g par. 3 sąd orzeka pobyt w zakładzie psychiatrycznym, jeżeli istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że skazany popełni przestępstwo przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności seksualnej w związku z zaburzeniem preferencji seksualnych. Zdaniem skarżącego regulacje te są niezgodne z konstytucją.

Artykuł 42 ust. 1 ustawy zasadniczej stanowi, że odpowiedzialności karnej podlega tylko ten, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia. Przepis ten odnosi się nie tylko do kar, ale i środków zabezpieczających. – Z art. 42 konstytucji należy zatem a contrario wnioskować, że nie może zostać ukarany ten, kto nie popełnił czynu zabronionego. Tymczasem kwestionowane przepisy odnoszą się do czynu, co do którego istnieje tylko prawdopodobieństwo, iż może zostać popełniony w przyszłości – wskazuje w skardze dr Agnieszka Kastelik-Smaza, pełnomocnik skarżącego.

W przypadku skarżącego, orzekając środek zabezpieczający na podstawie kwestionowanych przepisów, sąd okręgowy oparł się jedynie na opiniach biegłych, które nie były jednomyślne. W konsekwencji mężczyźnie przypisano odpowiedzialność karną i zastosowano dotkliwe sankcje nie za czyn popełniony, a jedynie hipotetyczny, który może, ale nie musi wystąpić w przyszłości.


Pozostało 40% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • kinoman(2017-04-06 09:48) Zgłoś naruszenie 11

    Jak w "Raporcie mniejszości".

    Odpowiedz
  • sn(2017-04-06 12:08) Zgłoś naruszenie 12

    Chciałby na wolność i napadać dalej ,zabijać ,musi być rygor dla takich dewiantów ,gdyż to jest nie uleczalne , zagraża do końca życia. Były fakty(info media) później,gwałtów, morderstw i ludzie -dzieci mają cierpieć przez takich zboków ,powinni dostawać dożywocie nie uleczalni i tyle.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane