W postanowieniu z 13 grudnia 2016 r. Sąd Najwyższy uznał, iż uchylanie się adwokata od realizacji obowiązku doskonalenia zawodowego może stanowić przewinienie dyscyplinarne (SDI 60/16).
Reklama
Sąd wskazał, że jednym z ustawowych zadań samorządu zawodowego jest doskonalenie zawodowe adwokatów. Odrzucił założenie, że realizacja zadań nakładanych na samorząd zawodowy nie musi rodzić po stronie jego członków odpo wiadających zadaniom obowiązków. Brak takiego powiązania czyniłby, w ocenie SN, iluzorycznym sprawowanie pieczy nad należytym wykonywaniem zawodu adwokata w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony. Będąc odpowiedzialnym za doskonalenie zawodowe swoich członków, samorząd musi mu nadać formę na tyle zorganizowaną i sformalizowaną, aby dało się kontrolować realizację tego obowiązku.
Kierunek rozstrzygnięcia zaprezentowany w postanowieniu SN odbiega w sposób zasadniczy od poglądu wyrażonego w wyroku z 15 października 2014 r. (SDI 32/14). Wówczas, odwołując się do konstytucyjnego zakazu zmuszania kogokolwiek do zachowań, których ustawa nie nakazuje, SN uznał, że nałożenie obowiązku szkolenia zawodowego obwarowanego sankcją dyscyplinarną o charakterze publicznoprawnym powinno mieć podstawę ustawową i nie może odbywać się z pogwałceniem ogólnych zasad odpowiedzialności o charakterze represyjnym.
Rozstrzygnięcie zawarte w postanowieniu z 13 grudnia 2016 r. oceniam krytycznie. Jeżeli adwokat w wykonywaniu swoich obowiązków zawodowych podlega tylko ustawom (art. 1 ust. 3 prawa o adwokaturze), obowiązek, którego brak realizacji stanowić ma podstawę odpowiedzialności dyscyplinarnej, musi wynikać z ustawy. Tymczasem prawo o adwokaturze w art. 3 stwierdza jedynie, że zadaniem samorządu jest doskonalenie zawodowe adwokatów. Jeśli zatem o jakimkolwiek obowiązku mowa, jest to właśnie obowiązek (zadanie) samorządu, realizujący się poprzez zapewnienie adwokatom możliwości doskonalenia także w ramach tworzonych przez tych adwokatów struktur.

Reklama
SN przyznaje, że w prawie o adwokaturze brak przepisu zawierającego skierowany bezpośrednio do adwokata nakaz stałego podnoszenia kwalifikacji, w tym udziału w szkoleniach. Odrzuca jednak pogląd, że realizacja zadań nakładanych na samorząd zawodowy automatycznie nie rodzi po stronie jego członków symetrycznych obowiązków. Przyjmuje, że odpowiedzialność samorządu za doskonalenie zawodowe musi być realizowana w formie zorganizowanej, sformalizowanej, i zapewniającej możliwość kontroli realizacji obowiązku. Dlaczego? Odpowiedzi szuka w art. 17 ust. 1 konstytucji i wynikającym z niego obowiązku pieczy samorządu nad należytym wykonywaniem zawodu. Tyle, że – jak trafnie, w moim przekonaniu, wskazał SN w wyroku z 15 października 2014 r. – z faktu, że podlegającym ochronie konstytucyjnej interesem publicznym jest poziom świadczonej pomocy prawnej, nie wolno wyprowadzać wniosku, że jego zapewnienie może odbywać się z pogwałceniem ogólnych zasad odpowiedzialności o charakterze represyjnym. Te zaś, w wypadku nałożenia obowiązku szkolenia zawodowego, i to obwarowanego sankcją dyscyplinarną o charakterze publicznoprawnym, wymagają wyraźnej podstawy ustawowej. To zapewne dlatego, w przypadku zawodów wskazanych w uzasadnieniu postanowienia, obowiązek ten sformułowany jest wyraźnie i właśnie na poziomie ustawowym jako: obowiązek stałego podnoszenia kwalifikacji zawodowych (sędziowie, notariusze, doradcy podatkowi), obowiązek stałego podnoszenia kwalifikacji zawodowych, w tym uczestnictwa w szkoleniach i innych formach doskonalenia zawodowego (prokuratorzy), obowiązek doskonalenia zawodowego, w szczególności w różnych formach kształcenia podyplomowego (lekarze, psychologowie), podnoszenia kwalifikacji zawodowych (komornicy). Na niewymienionych w postanowieniu biegłych rewidentach ciąży ustawowy obowiązek stałego podnoszenia kwalifikacji zawodowych, w tym przez odbywanie obligatoryjnego doskonalenia zawodowego w każdym roku kalendarzowym.
W wypadku adwokatury obowiązek doskonalenia zawodowego formułuje nie ustawa, ale uchwała NRA z 19 listopada 2011 r., akt prawa wewnętrznego niebędący konstytucyjnym źródłem prawa powszechnie obowiązującego. Katalog aktów prawa wewnętrznego ma charakter otwarty, co oznacza, że także inne niż wymienione w art. 93 ust. 2 konstytucji podmioty prawa publicznego mogą wydawać akty należące do tej kategorii (wyroki Trybunału Konstytucyjnego z 1 grudnia 1998r., sygn. akt K 21/98 oraz z 28 czerwca 2000r., sygn. akt K 25/99). SN w swoim rozstrzygnięciu nie uwzględnił w należytym stopniu tych konstytucyjnych uwarunkowań. Konsekwencją tego jest dorozumiane przyjęcie pełnej swobody organów adwokatury w tworzeniu prawa wewnętrznego, co jednak konstytucyjnemu wzorcowi kontroli nie odpowiada. Normy zadaniowe (taką jest art. 3 ustawy) nie mają mocy upoważniającej, jaka jest przypisywana normom kompetencyjnym. Nie wynika z nich upoważnienie do dokonywania czynności prawnych, w szczególności działań władczych. Zadania nie mogą być uznane za podstawę działania administracji wobec jednostek ze względu na konstytucyjną zasadę legalizmu i określoności przepisów prawa. Stanowienie prawa, choćby o statusie wewnętrznym, wywołuje skutki w sferze praw jednostki. System źródeł prawa wewnętrznego jest otwarty, ale nie jest elastyczny. W interpretacji unormowań konstytucyjnych nacisk położony jest na wolność jednostki i samą jednostkę, nie zaś na organy władzy publicznej i ich kompetencje. Dlatego właśnie nie ma racji SN, kiedy przyjmuje, że realizacja zadań nakładanych ustawą na samorząd zawodowy musi rodzić po stronie jego członków symetryczne obowiązki.
Prawo o adwokaturze nie formułuje obowiązku zawodowego adwokata polegającego na udziale w doskonaleniu zawodowym organizowanym lub legitymizowanym przez władze samorządowe, rozliczanym na zasadach i w formach enumeratywnie przez nie wskazanych. Obowiązek taki wprowadza uchwała NRA – akt prawa wewnętrznego. Taki akt zaś, jak wynika z art. 93 ust. 2 konstytucji, nie może stanowić podstawy decyzji wobec obywateli. Nie może zatem stanowić także podstawy odpowiedzialności dyscyplinarnej.