Wyróżnienie najlepszych doradców restrukturyzacyjnych oraz prosty sposób na odwoływanie najsłabszych to potrzebne rozwiązania. Tak twierdzi Rada Legislacyjna przy prezesie Rady Ministrów.
Reklama
Eksperci otrzymali do zaopiniowania projekt nowelizacji ustawy – Prawo restrukturyzacyjne. Jego głównymi założeniami jest z jednej strony umożliwienie nadawania tytułu kwalifikowanego doradcy tym, którzy przez lata nie popełnili ani jednego błędu i właściwie reprezentowali swoich klientów, a z drugiej wprowadzenie ministerialnego nadzoru nad działalnością całej grupy zawodowej.
Tuż po opublikowaniu projektu niektórzy specjaliści złośliwie mówili, że minister Zbigniew Ziobro chce mieć wpływ nie tylko na prokuratorów i sędziów, lecz nawet na doradców restrukturyzacyjnych. Co ciekawe, w obronie obecnego szefa resortu sprawiedliwości stanął wiceminister w rządzie PO-PSL Jerzy Kozdroń.
– Zbigniew Ziobro nie będzie przecież siedział z długopisem nad listą doradców i zastanawiał się, którego z nich wykreślić – śmiał się kilka tygodni temu. I dodawał, że jakiś bat nad głową branży musi się znaleźć, gdyż niestety dostrzegalne są pierwsze problemy. – A nie może być tak, że ludzie tracą przez to, że doradca działa w opieszały sposób i nie chce współpracować ani z osobą, której ma pomóc, ani z sądem – uważa mec. Kozdroń.
Z tego samego założenia wyszła Rada Legislacyjna. Jej zdaniem przygotowany projekt nowelizacji jest dobrze napisany, spójny i dzięki niemu uda się zrealizować oczekiwany społecznie cel. „Takie rozwiązanie (jak cofnięcie licencji przez Ministra Sprawiedliwości – red.) należy zaakceptować z uwagi na zaufanie, jakim powinien cieszyć się doradca restrukturyzacyjny” – czytamy w stanowisku rady.
Jedyna istotna uwaga ekspertów dotyczy tego, że zgodnie z projektem minister podejmie działania, „kierując się ochroną słusznych interesów uczestników postępowań upadłościowych lub restrukturyzacyjnych lub interesem publicznym”. Jakkolwiek zdaniem Rady Legislacyjnej użycie takiego sformułowania służy uelastycznieniu stosowania prawa, to w praktyce może stać się przyczyną sporów z uwagi na różne rozumienie przez zainteresowanych znaczenia użytych przez prawodawcę odesłań pozasystemowych. Trudno bowiem przecież jednoznacznie ocenić, czym jest interes publiczny.
Etap legislacyjny
Projekt w konsultacjach