Czy przedsiębiorcy powinni się obawiać zmian proponowanych w projekcie założeń nowelizacji ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów?

W żaden sposób. Może tylko ci, którzy ograniczają konkurencję na rynku, czyli działają nielegalnie. Jeśli ktoś nadużywa pozycji dominującej czy stosuje niedozwolone porozumienia, np. cenowe, musi liczyć się z sankcjami za działanie niezgodne z prawem. Uważam, że projektowane zmiany w ustawie antymonopolowej także w tym obszarze wiele wyjaśnią.

A zmiana zasad przeszukań u przedsiębiorców? Zostaną one zaostrzone, zażalenie przedsiębiorcy nie będzie już wstrzymywać rozpoczętych czynności, podczas gdy dziś sprzeciw ma taki skutek?

Obecnie przeszukanie i kontrola to zasadniczo jedna procedura. Natomiast projekt zmierza do rozdzielenia tych działań, tak aby zwiększyć czytelność obowiązujących przepisów. Kontrola zasadniczo opiera się na założeniu dobrowolnej współpracy przedsiębiorcy z kontrolującymi i toczy się na zasadach ustawy o swobodzie działalności gospodarczej.

Przedsiębiorcy przysługuje w takiej sytuacji sprzeciw. Natomiast w przypadkach, w których spodziewamy się braku woli współpracy ze strony przedsiębiorcy, co może mieć miejsce np. w sprawach porozumień kartelowych, prowadzane są przeszukania.

Zgodnie z projektem zmian do ustawy będziemy wówczas stosować wybrane przepisy kodeksu postępowania karnego i zamiast sprzeciwu przedsiębiorca będzie mógł wnieść zażalenie.

Czyli nie odbieramy przedsiębiorcom środka zaskarżenia, tylko wprowadzamy środek znany w procedurze karnej, a więc bardziej dopasowany do przeszukania.

Tak, ale zażalenie nie będzie wstrzymywać przeszukania?

Zgadza się. Natomiast z punktu widzenia przedsiębiorcy niewiele to zmienia. Dla przedsiębiorcy ważniejsze jest nie to, czy można przeprowadzić przeszukanie, ale czy dowody, które zostały zgromadzone w jego toku, będą mogły być wykorzystane na potrzeby postępowania antymonopolowego.

Skuteczne wzruszenie przeszukania w trybie zażalenia będzie powodowało, że zgromadzonych dowodów urząd nie będzie mógł wykorzystać w postępowaniu. Ponadto zażalenie daje szersze możliwości zaskarżenia takich czynności niż sprzeciw, który ma charakter formalny.

A jak będzie wyglądała kontrola koncentracji?

Wychodzimy naprzeciw postulatom środowisk biznesowych, wprowadzając dwuetapowe postępowanie koncentracyjne.

Transakcje niebudzące wątpliwości urzędu z punktu widzenia potencjalnego ograniczenia konkurencji będą rozpatrywane w ciągu 30 dni. Bardziej złożone – w cztery miesiące. Dzięki nowemu rozwiązaniu przedsiębiorcy będą mieć większą pewność co do przewidywanego terminu wydania decyzji.

Tym samym zyskają możliwość dostosowania swoich planów biznesowych. Kolejnym nowym rozwiązaniem jest informowanie przedsiębiorcy o zastrzeżeniach do transakcji jeszcze w trakcie prowadzonego postępowania. Dotyczy to sytuacji skomplikowanych – przede wszystkim zakazu lub zgody warunkowej.

Informacja urzędu o zastrzeżeniach, jakie ma do danej transakcji, pozwoli łączącym się przedsiębiorcom jeszcze w toku trwającego postępowania poznać nasze argumenty i kierunek rozstrzygnięcia oraz ewentualnie przedstawić kontrargumenty.