Rozmowa z Markiem Rosińskim, wspólnikiem kierującym praktyką własności intelektualnej w kancelarii Baker & McKenzie

Na czym polega zarządzanie własnością intelektualną?

Tworzenie i rozwój marek to proces dynamiczny i w dużej mierze nieprzewidywalny – czasami „gwiazdą” zostaje inna marka, niż można się było spodziewać. Istniejące marki podlegają zaś ewolucji i zmianom. Istnieją firmy, które posiadają portfele kilkuset, a czasami kilku tysięcy znaków. Wymagają one rejestracji lub jej przedłużenia, wygasają, zmienia się ich zakres, udzielane są licencje, są atakowane lub pojawiają się konkurencyjne znaki, na które należy zareagować. Sprawne zarządzanie takim portfelem polega na tym, że w każdym momencie można określić status poszczególnych znaków, a działania w obszarze prawnym są spójnym uzupełnieniem strategii biznesowej. Obydwa obszary działają jak naczynia połączone i wzajemnie się uzupełniają. Wymaga to zdefiniowania procedur w tym zakresie i – co jeszcze ważniejsze – wytworzenia podstawowego poziomu świadomości wartości własności intelektualnej dla danej organizacji oraz związanej z tym konieczności i metod jej ochrony.

Czy podróbki są problemem dla polskich przedsiębiorców i jak się przed nimi bronić?

Przede wszystkim warto zacząć od tego, że zjawisko to dotyczy praktycznie wszystkich dziedzin przemysłu. Dzisiaj podrabia sie wszystko – baterie, karty pamięci, leki, zabawki, odzież, a nawet motorówki. Ponieważ jest to obszar, który jest w dużej mierze opanowany przez przestępczość zorganizowaną, jakość podrabianych towarów jest coraz lepsza.

Ale wzrasta też wykrywalność tego procederu...

Istotnie, skala zjawiska zmniejszyła się w Polsce na przestrzeni ostatnich lat. Miejmy nadzieję, że już nigdy nie zobaczymy w Sejmie posłanek paradujących z podróbką torebki Chanel, niemniej jednak nie można lekceważyć tego problemu. Podejmowane w tym zakresie działania polegają przede wszystkim na stałym obserwowaniu rynku i szybkiej reakcji na każdy przypadek pojawienia się na nim podrobionych towarów, zwłaszcza na serwisach aukcyjnych. W procesie takim uczestniczą prawnicy, detektywi i działy odpowiedzialne za sprzedaż. Polecanym działaniem jest dokonanie zgłoszenia celnego obowiązującego na terenie całej Unii Europejskiej. Wiąże się ono z niewielkim kosztem administracyjnym. Dzięki takiemu zgłoszeniu celnicy przechwytują podrobione towary i na mocy uproszczonej procedury celnej można w łatwy sposób doprowadzić do ich zniszczenia.

Czy podejmowanie takich działań uchroni przedsiębiorcę przed podrabianiem jego towarów?

Nigdy nie uda się w pełni zatrzymać tego procederu. Jednak konsekwentne wysyłanie sygnału o nieuchronnym ściganiu takich działań zniechęca podrabiaczy. W praktyce często zdarza się, że przerzucają się na podrabianie innych marek. Niezależnie od zgłoszenia celnego, bardzo istotne są szkolenia dla celników i utrzymywanie z nimi kontaktu. Punktem wyjściowym dla strategii w tym zakresie jest ustalenie budżetu i zakresu podejmowanych działań. Bardzo ważne jest mierzenie efektów tych działań – jeśli po 6 miesiącach okaże się, że wielkość sprzedaży wzrosła, kwoty przeznaczane na ten cel z uciążliwego kosztu stają się ciekawą inwestycją.

Czy polscy przedsiębiorcy sprawnie zarządzają swoimi prawami własności intelektualnej?

Jest to cały czas nowość i widzieliśmy już wiele błędów, które mogą drogo kosztować, łącznie z utratą praw do marki, która może być warta grube miliony. Ostatnio mieliśmy okazję słyszeć o tego typu przypadku i związanym z nim sporze na pierwszych stronach gazet. Znamy również pozytywne przykłady – spółek, które z powodzeniem bronią swoich praw własności intelektualnej po obu stronach Atlantyku. Niestety, nastawienie „Polak potrafi” na razie przeważa.

Jaki jest poziom ochrony praw własności intelektualnej w Polsce? Czy jest on skuteczny?

Tak. Poziom ochrony wynikający z przepisów prawa odpowiada zasadniczo standardom europejskim. Wskazałbym najważniejsze obszary, których poprawa istotnie przyczyniłaby się do zwiększenia skuteczności ochrony praw. Brakuje w Polsce wyspecjalizowanych sądów w zakresie własności intelektualnej (poza sądem dla znaków wspólnotowych). Sądy takie mogłyby łatwiej i szybciej rozpatrywać sprawy tego typu. Zdarzają się też przypadki umarzania postępowań karnych z powodu znikomej szkodliwości społecznej, są bardzo negatywnym sygnałem.