ROZMOWA

ADAM MAKOSZ

Serwisy umożliwiające odpłatne pobieranie plików reklamują się, obiecując np. darmowe usługi. Co innego mówi regulamin. Czy zwalnia to przedsiębiorcę z odpowiedzialności?

GRZEGORZ PNIEWSKI*

Każdy konsument ma prawo do rzetelnej informacji pozwalającej na podjęcie decyzji o zakupie produktu bądź skorzystaniu z danej usługi. Reklamy wprowadzające w błąd naruszają to uprawnienie. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wielokrotnie kwestionował praktyki przedsiębiorców, którzy świadomie bądź nieświadomie podawali nieprawdziwe informacje, przedstawiając ofertę. Przykładem może być zakończone niedawno postępowanie w sprawie właścicieli portalu pobieraczek.pl. Reklamy sugerowały, że usługa jest bezpłatna przez pierwsze dziesięć dni korzystania. W rzeczywistości wszystkie postanowienia umowy, także te dotyczące konieczności zapłaty, obowiązywały od momentu rejestracji. Urząd nałożył na właścicieli portalu karę finansową i nakazał zaprzestanie stosowania takiej praktyki. UOKiK może nałożyć karę do 10 proc. przychodu osiągniętego w poprzednim roku.

Co może zrobić konsument, który został oszukany?

Zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego, jeżeli zawarł umowę na podstawie nieprawdziwych informacji, ma prawo uchylić się od konsekwencji złożonego pod wpływem błędu oświadczenia. Aby skorzystać z tego prawa, należy w ciągu 12 miesięcy od rejestracji wysłać przedsiębiorcy pismo informujące o przyczynach rezygnacji. Inne uprawnienia przyznaje nam ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów. Jeżeli zawarliśmy umowę, lecz nie zaczęliśmy pobierać plików, a przedsiębiorca poinformował nas o możliwości odstąpienia od niej, możemy skorzystać z tego uprawnienia bez podawania powodu w ciągu dziesięciu dni od zawarcia kontraktu. W przypadku nieotrzymania od właściciela portalu takiego powiadomienia okres ten przedłuża się do trzech miesięcy.

O czym trzeba pamiętać, jeśli decydujemy się na rejestrację w serwisie?

O tym, że rejestracja jest równoznaczna z zawarciem umowy. Należy więc zapoznać się ze wszystkimi postanowieniami kontraktu, a także przeczytać regulamin.

*Grzegorz Pniewski

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów