statystyki

Jak się bronić przed sąsiadem naruszającym interesy posiadaczy sąsiednich działek

autor: Małgorzata Piasecka - Sobkiewicz29.01.2009, 10:21; Aktualizacja: 29.01.2009, 11:14
  • Wyślij
  • Drukuj

Sądy muszą rozstrzygać coraz więcej konfliktów, jakie powstają między sąsiadami. Rozstrzygają o sposobie korzystania z działki, naruszania granic, a nawet o tym, do kogo należą owoce z drzewa, które rośnie na granicy obu posiadłości.



Czy sąsiad może hodować kury

W centrum dużego miasta, na osiedlu willowym, nowy nabywca sąsiedniej nieruchomości postanowił hodować kury i prosięta. Nieprzyjemne zapachy, jakie roznoszą się po okolicy, uniemożliwiają sąsiadom korzystanie ze swoich ogródków. Czy domaganie się przez sąsiadów, aby zrezygnował z hodowli, narusza jego prawa własności?

Nie

Sąsiedzi mogą wystąpić do sądu z roszczeniem, aby właścicielowi nieruchomości nakazał zlikwidowanie hodowli kur i prosiąt w ogródku, ponieważ jego działalność powoduje niedozwolone zakłócenia korzystania z nieruchomości sąsiednich. W razie prowadzenia takiej hodowli w centrum miasta przyjmuje się, że została przekroczona tzw. przeciętna miara wynikająca ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. Społeczno-gospodarcze przeznaczenie nieruchomości wynika przede wszystkim z jej charakteru, a także jest określone w planach zagospodarowania przestrzennego, a zdarza się, że również w decyzjach administracyjnych.

O takim przekroczeniu nie byłoby mowy na przykład wówczas, gdyby sąsiad hodował kury w swoim ogródku znajdującym się na przedmieściu w małym miasteczku. Na takim terenie byłoby przyjęte prowadzenie takiej hodowli i prawdopodobnie nie tylko jeden sąsiad zajmowałby się taką działalnością. Dlatego hodowla kur w warunkach wiejskich albo odległego przedmieścia w małym miasteczku nie przekracza przeciętnej miary zakłóceń.

Kryteria zakłóceń zależą nie tylko od społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości, lecz także od stosunków miejscowych, a przede wszystkim od charakteru środowiska miejscowego. Chodzi o to, czy ogródek, w którym hodowane są kury, znajduje się na terenie wsi, miasta, obszaru przemysłowego, na terenach uzdrowiskowych lub rekreacyjnych.

Podstawa prawna

• Art. 144 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

Czy wolno przerzucać śmieci do sąsiada

Obok mojej nieruchomości znajduje się pusty i nieogrodzony plac. Wiele osób podrzuca tam niepotrzebne sprzęty. Ostatnio ujawnił się właściciel, który zaczął domagać się, abyśmy tego zaprzestali, natomiast nie ogrodził działki i nic na niej nie robi. Skoro działka stoi pusta i nieogrodzona, to czy sąsiedzi mogą korzystać z niej w taki sposób, jak do tej pory?

Nie

Wszelkie tzw. immisje bezpośrednie polegające na przykład na przerzucaniu śmieci lub nieczystości na sąsiednią działkę są zabronione. Sąsiadów do takiej działalności nie upoważnia nawet fakt, że stoi ona nieogrodzona i pusta, a właściciel nie zagospodarowuje jej.

Na działkę sąsiednią nie można też sztucznie skierować wód opadowych. Taka działalność stanowi bezpośrednie wtargnięcie w sferę cudzej własności i stosowanie jej jest zabronione.

Właścicielowi nieruchomości sąsiedniej przysługuje roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem, a także o zaprzestanie działań stanowiących źródło immisji.

Podstawa prawna

• Art. 144 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

Czy muszę oddać opadłe owoce sąsiadowi

Przy granicy z moją działką rośnie drzewo sąsiada. Niektóre gałęzie przechodzą na mój teren i dlatego owoce spadają już poza ogrodzenie na moją działkę. Sąsiad domaga się, abym je zbierał i oddawał. Uważam, że opadłe owoce należą do mnie. Czy mam rację?

Tak

Owoce, które opadły z drzewa lub krzewu na sąsiedni grunt, stanowią jego pożytki, pod warunkiem że nie jest on przeznaczony na użytek publiczny. Dlatego właściciel działki, na którą przechodzą gałęzie drzewa sąsiada, ma prawo zbierać i wykorzystywać opadłe owoce. Sąsiad nie może domagać się od niego, aby je zbierał i oddawał.

Jednakże ma prawo tylko do tych owoców, które w sposób naturalny, czyli samoistny, spadły z drzewa. Natomiast nie może ich zrywać z gałęzi, które przechodzą przez ogrodzenie na jego posesję. Nie wolno mu też potrząsać drzewem ani w inny sposób przyczyniać się do ich opadnięcia. Owoce, które jeszcze znajdują się na drzewie, stanowią własność właściciela gruntu, na którym ono rośnie. Aż do momentu opadnięcia ich ma on prawo je usunąć.

W tym celu może wejść na grunt sąsiedni, natomiast sąsiad może żądać naprawienia wynikłej stąd szkody.

Podstawa prawna

• Art. 148 i 149 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).



  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:GP
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 11

  • 1: Stan@ z IP: 83.10.178.* (2009-01-29 12:39)

    To co wyprawiają Sądy - to jest kpina. Sądy legalizują naruszenia prawa urzędów i wykonane ich decyzje za plecami innymi. Tworzą nowe KW przy pomocy geodetów a Sądy Ksiąg Wieczystych dają im wiarę. Powstaje więc pytanie podstawowe - czy KSIĘGI WIECZYSTE to rzecz święta, która powstał z naruszeniem praw - a więc gdzie WIARA PUBLICZNA tej instytucji

  • 2: Bryk z IP: 79.139.42.* (2009-01-29 20:45)

    oj stasiek, pitolisz...

  • 3: Pytający z IP: 94.254.191.* (2009-01-29 21:18)

    Brałem udział w sprawie, gdzie prezydent miasta wystąpił z wnioskiem o zasiedzenie 6 działek na rzecz SA SP. Wcześniej w dwóch postępowaniach wniosek oddalono z braku dowodów. I jak wielkie było moje zdziwienie, gdy sąd wydał korzystne postanowienie, w którym było już nie 6 a 8 działek. W tym jedna z 6-ciu działek,która była ujęta we wniosku miała w postanowieniu wykazaną większą powierzchnię. Księga wieczysta została założona na podstawie postanowienia. Jako strona w sprawie[moja własność graniczy z jedną z sześciu działek ]nigdy nie otrzymałem uzupełnienia wniosku o zasiedzenie dwóch dodatkowych działek. Próbowałem tą sprawę wyjaśnić z prezydentem.Udał zdziwionego i powiedział, że może te dwie działki dopisała SA SP.Pytanie czy strona w sprawie [SA SP] na rzecz której wnioskowano o zasiedzenie miała takie prawo bez wiedzy i zgody wnioskującego? Dodam, że w dwóch poprzednich postępowanich nie znaleziono żadnych dowodów ani dokumentów, które by świadczyły na korzyść zasiedzenia...

  • 4: Jedrek z IP: 85.181.188.* (2009-09-28 13:02)

    Na malej wiosce sasiad choduje okolo 12 kur ,odleglosc od okna ze sypialni to 1.5 m ,mam pytanie czy jest jakas odleglos np ; 4 lub 5 metrow bo latem nie mozna otworzyc okna ,smierdzi okropnie .Pozatym jak pada deszcz to wszystkie odchody od kur sa pod oknem dziekuje za porade.

  • 5: ptysio z IP: 95.40.53.* (2010-03-12 19:53)

    witam ja z sasiadami juz walcze od ponad roku.nikt nie umie pomuc nik nie wie co zrobic.mieszkam na dole sasiad nademna karzdy ma wykupione mieszkanie.rok temu wezwali nam straz ze komin jest nieszczelny straz zakazala palic w piecy wzielem firme mistrza kominiarza i zacza robic nadzur budowlany wystawil nakaz w trybie natychmiastowym zrobienaia komina wlozenie wkladu termin byl do kaca stycznia firma przyjechala zaczela robic a sasiad wbil prety w komin bo moj komin przechodzi przez jego mieszkanie.prety sa w kominie wkladu nie mozna wlozyc i sasiezi sa bezkarni prokuratura nic do tego nie ma nadzur budowlany tez i policja tez wiec mozecie doradzic co dalej to juz trwa ponat rok mieszkanie jest strasznie zniszczone tyki odpadaja mozna powiedziec ze ruina a na adwaokaty itp juz tyle piniedy utopilem ze braklo

  • 6: mała z IP: 79.162.98.* (2010-03-26 19:29)

    witam szukam wzoru pisma o zaprzestanie immisji,bo mam uciążliwych sąsiadów i chce im cos takiego wysłac ale totalnie nie wiem jak to napisac,proszę pomóżcie

  • 7: . z IP: 217.153.156.* (2010-06-15 09:21)

    No coz Ptysio twoj sasiad korzystajac ze swojej wlasnosci naraza cie na szkody i straty,jak sie pochorujesz z zimna to mozesz zadac od niego pokrycia kosztow leczenia i odszkodowania,ale to juz wszystko ocenia sad.Prawda jest taka ze ludzie ubodzy powinni nauczyc sie zyc poza pomoca prawna,to naprawde dziwny kraj.zyc w polsce B a forse wydawac w Polsce A

  • 8: Moli z IP: 188.146.107.* (2010-09-12 21:16)

    Moja sąsiadka posadziła żywopłot na granicy naszych działek. Jednak teraz karze mi go strzyc. Nie chciałam wcześniej posadzenia tego żywopłotu ponieważ mieszkam sama a dbanie o żywopłot jest dla mnie uciążliwe. Czy może nakazać mi obcinanie i dbanie o niego z mojej strony, czy powinna dbać o niego sama ponieważ to był jej pomysł.

  • 9: marek!! z IP: 94.254.192.* (2010-12-14 13:20)

    ak zabezpieczyć się przed sąsiadem który chce dobudować ,dostaawić się do mojej sciany już istniejącego budynku obawiam się o wydobywające sie spaliny z komina bo komin jest dużo niższy i będzie prawdopodobnie nawiewało mi w okna budynku mieszkalnego, bo z drugiej strony również palą śmieciami stare natłuszczone papiery ze sklepu mięsnego. Proszę o podanie jakie odległości obowiązują,oraz wysokośc komina lub gdzie mogę znalezć przepisy regulujące te sprawy...Marek. ps. czy sporządzić umowę i jak ją
    skonstruować żeby miała moc prawną ...pozdrawiam.

  • 10: daria z IP: 188.47.86.* (2011-03-11 13:28)

    witam mam małe pytanie drzewo sąsiada złamało się i upadło na moją działkę , połamało nam młode brzozy .Myśmy to drzewo sprzątneliśmy do granicy ,a reszte zostawiliśmy sąsiadowi czy mielismy prawo .Bo sąsiad chce abyśmy oddali całe

Dowiedz się więcej

Poradniki

Galerie