Tak uznał NSA, oddalając skargę radcy prawnego, który e-mailem poskarżył się na bezczynność prezydenta Warszawy w kwestii rozpatrzenia wniosku o udostępnienie informacji publicznej.

W sprawie WSA w Warszawie zwrócił radcy prawnemu skargę i wezwał do własnoręcznego jej podpisania i zwrotu do sądu w terminie 7 dni. Radca prawny tego nie zrobił, ponieważ uważał, że nie ma obowiązku podpisywać się pod pismem własnoręcznie, skoro jest opatrzone podpisem elektronicznym. Wobec nieuzupełnienia braków formalnych sąd wojewódzki skargę odrzucił, a radca prawny odwołał się do NSA.

Sąd kasacyjny uznał, że sąd I instancji nie naruszył prawa, odrzucając skargę. NSA przyznał, że obecne przepisy dotyczące postępowania przed sądem administracyjnym nie przewidują możliwości skutecznego złożenia takiego pisma drogą elektroniczną.

Obecnie każde pismo strony powinno zawierać podpis jej albo jej przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika. Dopiero nowelizacja przepisów może przyznać stronom prawo do wnoszenia skutecznie pism procesowych do sądu administracyjnego drogą elektroniczną.

Sędzia Irena Kamińska podkreśliła, że złożenie skargi drogą elektroniczną daje obywatelowi jedynie gwarancję, że została ona złożona w terminie do tego przewidzianym.

Jednak opatrzenie jej bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym za pomocą kwalifikowanego certyfikatu nie ma zastosowania do skarg obywateli na działania organów, które inicjowałyby sądową kontrolę tych działań.

Elektroniczna skrzynka podawcza służy bowiem prezesowi sądu do przyjmowania skarg i wniosków i wymiany korespondencji między organami, co do których jest on organem właściwym w myśl kodeksu postępowania administracyjnego.

Nie służy natomiast do realizacji procedury wynikającej z przepisów ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2002 r. nr 153, poz. 1270).

ORZECZNICTWO
Wyrok NSA z 26 września 2012 r., sygn. akt I OSK 1273/12.