Kancelarie prawnicze przypuściły dyskretny szturm na Google. Mnożą się w tej popularnej wyszukiwarce internetowej, jak grzyby po deszczu, licząc, że przy pomocy e-marketingu uda im się pozyskać z sieci dodatkowych klientów.
Publikacja: 28 maja 2011, 03:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: SSO z IP: 89.79.50.* (2011-05-29 02:38)
Albo samowolka albo zakaz reklamy. Informacja na stronie www niepozycjonowanej w google jest ok. Ale nie ma nic pośredniego i nie powinno być bo powoduje niejasności. Prawda jest taka, że jak jest się dobrym w tym co się robi można i bez www i bez telewizji zarabiac :)
2: Apl. z IP: 78.131.218.* (2011-05-29 09:47)
Można zarabiać ale chyba nie w dzisiejszych czasach.
3: mądrala z IP: 89.75.185.* (2011-06-06 01:48)
SSO nie powinien zabierać głosu jesli chodzi o marketing prawniczy, gdyż jest oczywiste, że nie ma o tym bladego pojęcia, bo co miesiąc wpada pensyjka i spokojna głowa. Co innego pozycjonowanie a co innego adwords.

W postępowaniu upominawczym opłata wyniesie 1/4 opłaty stosunkowej.