Nowe znaki drogowe już obowiązują. Rowerzyści uprzywilejowani

Znowelizowane rozporządzenia o znakach i sygnałach drogowych zaczęły obowiązywać 8 października 2015. Główne zmiany, które wprowadza akt dotyczą rowerzystów. Na ulicach pojawiać się zacznie specjalna sygnalizacja świetlna, sierżanty drogowe - znaki poziome wyznaczające kierunek jazdy rowerem, czy tzw. śluzy drogowe umożliwiające rowerzystom ustawienie się przed szeregiem samochodów oczekujących na zielone światło.

rower, ścieżka rowerowa

żródło: ShutterStock

Najważniejszą z punktu wiedzenia rowerzystów zmianą jest wprowadzenie możliwości poruszania się rowerem w obydwu kierunkach na drogach jednokierunkowych. Wystarczy, że pod znakiem "Zakaz wjazdu" umiejscowiona zostanie tabliczka T-22 "Nie dotyczy rowerów".

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
statystyki
  • Tomasz(2015-10-13 16:58) Odpowiedz 33

    Powinny jeszcze wrócić karty rowerowe, żeby znajomość przepisow była obustronna.

  • oblatany(2015-10-15 14:13) Odpowiedz 30

    Konwencja wiedeńska o ruchu drogowym, która powstała w 1968 r. a Polska jest jej sygnatariuszem od 1988 r. powoli zaczyna docierać do Kraju Nad Wisłą (jak na razie w zakresie ruchu rowerowego). Niestety, nawet najlepsze przepisy nie zlikwidują typowo polskiego podziału uczestników ruchu: pieszy, rowerzysta, kierowca i ich wzajemnych, delikatnie mówiąc, związków. Wszyscy nienawidzą się wzajemnie, przy czym pieszy ma najmniej do gadania, bo może być rozjechany przez kierowcę lub rowerzystę, co zdarza się w naszym kraju częściej niż gdzie indziej. Rowerzyści nie są uwielbiani przez kierowców (z wzajemnością), co widać chociażby na tej stronie. Względnie komfortowo czują się kierowcy, bo to i lobby za nimi stoi (patrz odrzucenie przez Sejm projektu najnowszej ustawy o ruchu drogowym) a i kiedy wyczerpują się już argumenty można zawsze na pieszym czy rowerzyście coś wymusić, np. pierszeństwo, które wspomniana Konwencja Wiedeńska zapewnia i jednocześnie jej zapisy nie są uwzględnione w polskim prawie od blisko 30 lat pod pretekstem "zapewnienia bezpieczeństwa". Rozumując w ten sposób uznaje się, że obecne przepisy są bezpieczniejsze od tych, które miałyby być wprowadzone. I to jest prawda. Kierowca może czuć się całkiem bezpiecznie, gdy rozjedzie na przejściu pieszego pod warunkiem, że udowodni przed sądem, że "pieszy nagle wtargnął" na jezdnię. Okazuje się, że nie jest to takie trudne wszak jezdnia to miejsce dla kierowców a pieszy powinien poruszać się chodnikiem a jeśli chce już koniecznie przejść na drugą stronę niech czeka aż przejedzie ostatni samochód. A że w niektórych miejscach się nie doczeka, to już jego zmartwienie. Jeszcze gorzej z rowerami. Jedzie taki głupek i świata wokół siebie nie widzi. I tylko trzeba na niego uważać zamiast rozjechać jak pieszego (który wtargnął). I jak tego było mało, to jeszcze teraz będzie mógł jechać POD PRĄD! Bez kasku na głowie! Nawet jak ktoś niechcący potrąci i stanie się krzywda to nie będzie się można wyłgać, że wtargnął (bo rowerów to zgodnie z prawem nie dotyczy). I jedno tylko zastanawia, ze gdy Polak pojawi się za granicą (Niemcy, USA) to bez problemu przepuszcza na przejściu pieszych, jest szarmancki i wspaniałomyślny wobec rowerzystów i nawet się dziwi jak to w tej Polsce może być, że jest tyle wypadków? Schizofrenia drogowa?

  • aaa(2015-10-13 11:32) Odpowiedz 31

    oczywiście już kolejny raz zignorowano widoczność rowerzystów na drodze. coraz więcej przywilejów ale światła w dalszym ciągu nie są obowiązkowe, kamizelki odblaskowe i oczywiście kaski. nowe szpanerskie zwyczaje wprowadziły obowiązek jazdy w kasku dla każdej niedojdy na nartach, ale rowerzystów to ominęło. niedawno w GP było o wyroku dla kierowcy "za niezachowanie" przy orzeczonej winie rowerzysty. jak widać w planach jest status świętych krów.

  • Bini(2015-10-14 15:10) Odpowiedz 31

    Przecież te nowe przepisy wcale nie poprawką bezpieczeństwa rowerzystów.Będzie więcej wypadków gdyż rowerzyści w tym momencie łamią przepisy ruchu drogowego a co to będzie niewiem

  • Bea(2015-10-13 10:51) Odpowiedz 31

    Oby tylko byłe respektowane. Na razie jedzie się z "duszą na ramieniu". Choć muszę przyznać, ze w tym roku nie spotkałam się już z kierowcami sprawdzającymi prawa fizyki "czy powiew wiatru powali rower czy nie" (wyprzedzając zachowują bezpieczną odległość) - to już jakiś postęp.

  • Jery13613(2015-10-12 15:27) Odpowiedz 31

    Szkoda tylko że współczynnik śmiertelności ulegnie zwiększeniu. Jak dotychczas kierujący jednośladem zwracali większa uwagę na możliwość zagrożenia - teraz będą roszczeniowi że to się należy. mam nadzieję że u większości użytkowników jednośladów pozostanie świadomość że w kontakcie z pojazdem samochodowym nie mają żadnych szans i obudzi się w nich instynkt samozachowawczy.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Gosc(2015-10-12 09:58) Odpowiedz 20

    Tak powinno byc a nie jechac w strachu tylko zeby te znaki drogowe byly wszedzie zeby byla swiadomosc.

  • Weredyk(2015-10-17 13:24) Odpowiedz 21

    @ Oblatany.
    Oblatany to Ty gosciu jestes ale chyba tylko po smietnikach.
    W USraelu egzamin na prawo jazdy wymaga moze w porywach tak 1/30 wiedzy tego co potrzeba dzis w PRL-u, a jacy sa kierowcy amerykanscy to tez widziales chyba tylko na durnawych filmach z USraela.
    Glupki na rowerach oczywiscie jezdza, ale glupek na rowerze to pikus w porownaniu z glupkiem w samochodzie ktorych tak na oko w tym kraju jest z 80%. Tyle tylko ze cymbal na rowerze raczej nikogo nie zabije i nie ucieka z miejsca morderstwa jak to ma miejsce bardzo czesto w tym durnym kraiku gdy zabija kierowca samochodu. O kask sie nie martw bo tego w przepisach nie ma i jest to wylacznie sprawa indywidualna kazdego rowerzysty. Duzo taki kask nie pomoze jak dwie tony stali uderzy kogos na rowerze bo kierowca ma IQ w wysokosci swojej temperatury ciala.
    Jakkolwiek tego nie rozwazac, nowoczesne spoleczenstwo powinno inwestowac w rozwoj ruchu rowerowego a nie samochodowego. Kazdy kto twierdzi inaczej winien to przemyslec przy pomocy innej osoby posiadajacej mozg.

  • Eu(2015-10-12 19:16) Odpowiedz 21

    Czy jest tajemnicą nazwisko autora tych bzdurnych przepisów? Może to ktoś z Państwa Islamskiego ,który
    chce spowodować liczne wypadki na polskich drogach ? Należy jeszcze wprowadzić znak "Uwaga kierowcy
    samobójca na rowerze" . Polska służba zdrowia nie jest na to przygotowana.

  • asas(2015-10-12 15:56) Odpowiedz 23

    Ograniczyć prędkość rowerów do 20 km/h

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • wjw(2015-10-12 10:15) Odpowiedz 12

    To teraz będzie niezły burdel...
    Wiocha z całego kraju.

  • ala(2016-04-14 20:58) Odpowiedz 00

    oczywiście egzamin będzie kosztował parę tysięcy a każdy będzie zdawał po kilkanaście razy, przecież państwo musi zarobić na reformy!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Reklama