statystyki

Patrzymy na Was: Jak polskie organizacje pozarządowe patrzą władzy na ręce

autor: ŁUKASZ BOJARSKI26.11.2016, 07:00
Polska droga do wolności, budowa instytucji, w tym TK, była przez lata stawiana za wzór.

Polska droga do wolności, budowa instytucji, w tym TK, była przez lata stawiana za wzór.źródło: Wikimedia Commons

Żadna władza nie przepada za organizacjami monitorującymi jej poczynania. Prawo obywateli do informacji trzeba jednak szanować.

Reklama


Mroźny wieczór 25 listopada 2015 r. W izbie niższej dzieją się rzeczy niezwykłe. Trwa dyskusja i głosowania nad unieważnieniem wyboru pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Odbywa się to w formie uchwał w sprawie stwierdzenia braku mocy prawnej uchwał Sejmu poprzedniej kadencji. Wydaje się, że to początek nowej ery, że to zamach na ustrój państwa, na konstytucję, na trójpodział władzy, na niezależność trybunału. Wcześniej PiS chciał grać zgodnie z regułami prawa, zaskarżył ustawę, jednak po ponad dwóch tygodniach wycofał swój wniosek i przystąpił do „przejmowania” sądu konstytucyjnego. Kilkoro znajomych śledzi w swoich domach relację z parlamentu i zastanawia się co zrobić. Dochodzą do wniosku, że to już najwyższy czas na symboliczny protest. Spotykają się pod Sejmem ok. godz. 22. Najpierw jest ich trzech, z jedną flagą. W ciągu kilku godzin, pomimo nocnej pory i mrozu, zjawia się tam kilkadziesiąt osób, poinformowanych za pośrednictwem portalu społecznościowego o spontanicznej pikiecie. To symptomatyczne, że pierwszy protest uliczny przeciwko działaniom nowo wybranej władzy dotyczy właśnie trybunału. I to pod znakiem tego organu władzy sądowniczej upłynie cały kolejny rok. Uderzenie w TK przejdzie do historii.

25 listopada do Sejmu przyjeżdżają wieczorem także prezesi TK. Chcą być obecni podczas ataku na instytucję, którą reprezentują. Są też przedstawiciele organizacji obywatelskich, np. z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Inni gromadzą się przed Sejmem. Pojawia się policja, potem służby robiące zdjęcia manifestantom. Pikietujący śledzą w telefonach i na laptopie relację z Sejmu, gdzie właśnie trwa awantura. Dyskutują, co wydarzenia te oznaczają dla polskiej demokracji. Zastanawiają się, co robić, w jaki sposób dać wyraz swemu sprzeciwowi, co skandować? Kiedy około pierwszej w nocy politycy opuszczają Sejm, pikietujący krzyczą „Ręce precz od trybunału”. To hasło stanie się motywem przewodnim kilku demonstracji organizowanych w kolejnych dniach.

Przełomowa noc


Pozostało jeszcze 83% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • abcd(2016-11-26 09:33) Zgłoś naruszenie 72

    Organizacje pozarządowe, na garnuszku rządu, patrzą rządowi na ręce. Gawiedź w to uwierzy?

    Odpowiedz
  • sa(2016-11-28 08:21) Zgłoś naruszenie 00

    Pan Glinski wczoraj w TV ujawnił (przeszedł siebie ) jak można kasą obdzielać tych niezależnych szczególnie ,gdy w nich siedzą pociotki dygnitarzy byłych i obecnych , w nadzorze. Niby to bezstronne obdzielanie i nic nie ma sobie do zarzucenia, nie ma konfliktu interesu,wchodzi w śmierdzące buty POpartychPSL , a mieli być niby lepszą zmianą !!!!!! ????. Tylko my znamy takie numery , Waść kończ wstydu oszczędź dla siebie i PISu

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama