statystyki

Zwara: Na dobrego aplikanta patroni czekają w kolejce

autor: Andrzej Zwara11.10.2016, 16:00
Andrzej Zwara

Andrzej Zwaraźródło: Materiały Prasowe

Za nami kolejne egzaminy na aplikację adwokacką. Spośród 2980 chętnych, naukę będzie mogło rozpocząć ok. 43 proc. Liczby napawają mnie głębokim smutkiem. Okazuje się bowiem, że ogromna rzesza magistrów prawa nie potrafi – i to mimo drastycznego obniżenia w 2009 r. poprzeczki – zdać w sumie nietrudnego ministerialnego testu. Rodzi się zatem pytanie o poziom i jakość kształcenia na uczelniach. Czy absolwenci wydziałów prawa rzeczywiście są prawnikami, czy też tylko posiadaczami dyplomu?

Reklama


Reklama


FELIETON

Wyniki testów potwierdzają to, co wielokrotnie sygnalizowaliśmy – hurtowa i komercyjnie traktowana nadprodukcja magistrów prawa prowadzi do patologii na rynku pomocy prawnej. To, że studenci nie nabywają wystarczającej wiedzy na uczelniach, przekłada się na obowiązki samorządów zawodowych, które nie tylko muszą przygotować kandydatów do samodzielnego wykonywania zawodu, ale przede wszystkim muszą uzupełnić braki ich wiedzy prawniczej. Na to jednak niestety potrzeba więcej czasu niż 3 lata aplikacji, bo pierwsze 6 miesięcy zajmują praktyki w sądach i prokuraturach. Tak więc faktycznie aplikanci i samorząd mają 2,5 roku na uzupełnienie poziomu wiedzy aplikanta i na jego przygotowanie do samodzielnego wykonywania zawodu. To powoduje ogromną koncentrację obowiązków w stosunkowo krótkim czasie i pewnie dlatego nawet sami aplikanci protestowali, gdy skracano okres aplikacji z 4 do 3,5, a potem do 3 lat.

Dosyć jednak utyskiwania. Przed tymi, którzy zdali tegoroczny egzamin, trzy najważniejsze lata przygotowań do zawodu. Dla mnie był to nie tylko czas intensywnej pracy, ale również czas fantastycznych wyzwań intelektualnych. Ludzie, których wówczas spotkałem na swojej drodze, byli nie tylko nauczycielami, ale wręcz przewodnikami po ścieżkach kariery zawodowej. Byli dla mnie godnym naśladowania wzorem. Stali się także moimi przyjaciółmi.

Dlatego jednym z moich priorytetów, jako prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej, było usprawnienie systemu kształcenia aplikantów adwokackich. Myślę, że osiągnęliśmy na tym polu dużo, choć również zdaję sobie sprawę, że pracy pozostało jeszcze sporo. Za sukces uznać należy, że w większości izb zajęcia odbywają się w małych grupach, dzięki czemu nauka jest bardziej efektywna. Przełożyliśmy ciężar kształcenia z akademickich wykładów na korzyść zajęć praktycznych, ćwiczeń czy też tzw. case studies – aktywnych metod nauczania opartych na kazusach „z życia wziętych”.


Pozostało jeszcze 54% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • silvinho(2016-10-11 19:26) Odpowiedz 221

    A taki np. egzamin z 2010 r., gdzie zdawalność wynosiła ok. 25% na egzaminie na aplikację radcowską, to też obniżanie poprzeczki? Pan Mecenas by zdał taki egzamin ?

  • Advocat(2016-10-11 19:28) Odpowiedz 201

    Górnolotne twierdzenia są zawsze w modzie, a szkoda, że padają z ust osoby która kiedyś młodych określała mniej wytwornie. Sam miałem okazję być na aplikacji u mecenasa z 25 letnim doświadczeniem w zawodzie. Zakres praktyki wąziutki nie wspominając, że do egzaminu z zakresu gospodarczego i administracyjnego sam musiałem się przygotować od podstaw bo mecenas z tych dziedzin miał przez 3 lata po 1 sprawie....szok jakich można mieć patronów, o których się wcale nie zabiega bo patroni sami się biją o tanią siłe roboczą, która może zastąpić sekretarkę i poprowadzić sprawy biurowe.... Powinna w kształceniu nastąpić zmiana i co 6 mc aplikant powinien zmieniać kancelarię by poznać różne metody stosowania prawa, bo wielu kancelariach brak jest lexa o komentarzach czy stosowaniu orzecznictwa nie wspominając...pobudka adwokaturo!!!

  • AK(2016-10-12 23:26) Odpowiedz 72

    Obrażanie młodych ludzi i nazywanie ich "posiadaczami dyplomu" pokazuje mentalny poziom korporacji. Państwo wychodowało korporacje - gospodarczego wrzoda na organizmie państwowym. Jako monopolista choądzą naburmuszeni twierdząc, że wszyscy oprócz nich są do niczego, choć w braku możliwości konkurowania, twierdzenie to nie jest poparte żadnym dowodem. Zupełnie tak jak za PRL-u, komuchy twierdziły, że komunizm jest najlepszym ustrojem, bo nie można im było udowodnić jak bardzo się mylą. Panie Ziobro, uwolnij pan rynek prawny, żeby pan Zwara mógł się przekonać, czy "posiadacze dyplomu" okażą się lepsi czy gorsi od jego korporantów. Niech rynek zweryfikuje prawników, a nie lobbystyczne układy w sejmie.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • konkurent nauczycielem hahahaha(2016-10-12 23:37) Odpowiedz 51

    Prawnik rzekomo powinien być logiczny. Niestety korporacje prezentują sobą zupełnie absurdalny i nielogiczny tryb rozumowania. Jak można będą spełna rozumu twierdzić, że konkurent dobrze przygotuje konkurenta do zawodu??? Korporacje to model ksztalcenia sprawdzający się w grupie rodzinno-towarzyskiej, ale nie między obcymi. To, że da się aplikantowi do polizania znaczek, albo do napisania jakieś pismo, które sobie strony zazwyczaj piszą i bez mecenasa - u co bardziej naiwnych aplikantów wywołuje wrażenie, że oto pobierają naukę zawodu :)))))). Jeśli w to wierzą - to taki naiwny prawnik będzie dla swojego klienta prawdziwym nieszczęściem. Prawnik z zasady ma być dociekliwy a nie naiwny, i to w takim stopniu.

  • Prawnik przez wielkie P(2016-10-12 18:14) Odpowiedz 40

    Nie uważam by egzaminy wstępne- decydowały kto jest prawnikiem a kto nie, raczej mówią nam kto ile czasu poświęcił na kucie i oczywiście na jakim poziomie była nauka na uczelni, z której dany magister prawa wyszedł. Osobiście jestem po zaocznych studiach, gdzie nieraz traktowano studenta jak zwykłą krowę-dojną a na wykładach "profesorowie" nie byli nawet przygotowani i mówili o czymś nieistotnym, nie skomentuje,że czasami zajęcia po prostu się nie odbywały a student dowiadywał się o tym, że się nie odbędą siedząc już na auli...Studia prawnicze, by miały pożądany efekt tzn. dostanie się za pierwszym razem na aplikację to kucie, kucie i dobra kadra naukowa. A najlepsze w tym wszystkim jest to,że żaden z omawianych kujonów nie jest dzisiaj dobrym mecenasem, bo kucie to połowa sukcesu ;)

  • nie radca(2016-10-12 23:11) Odpowiedz 20

    Jestem także po prawniczych zaocznych uniwersyteckich. Nigdy nie byłam kujonem ale nie miałam problemów na studiach. Pracuje w zawodzie jako -jak mawiają często sędziowie - nieprofesjonalny pelnomocnik. Czyli bez aplikacji. Której nie zrobiłam z różnych powodów. Z przykroscia czesto stwierdzam, że tzw.profesjonalni potrafią czasem bardziej zaszkodzić swojemu klientowi niż pomóc. Biorą sprawy na których się w ogóle nieznaja dla kasy, wykorzystujac niewiedzę klientów. Spotykam na swojej drodze radcow prawnych , którzy wręcz dopinguja mnie swoją ignorancją do podejścia do egzaminu. Nie mogę się nieraz nadziwić w jaki sposób te osoby wogole zdały egzamin zawodowy. O

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • to prezes Kaczyński jest tylko posiadaczem dyplomu(2016-10-12 23:45) Odpowiedz 21

    a nie prawnikiem? Uuuuu panie Zwara. Idziesz pan na zwarcie, a pana przyjaciele z PeeeeO już nie rządzą. Wkrótce nawet trybunał - ostoja korporacyjnej ochrony - zostanie wyczyszczony z PeOwców. Zawodu każdy uczy się pracując. Konkurencja nie nauczy cie zawodu, bo nie ma w tym interesu. To są w zasadzie aksjomaty.

  • que(2016-10-13 00:06) Odpowiedz 22

    Skąd się bierze wiedza prawnicza - z czytania. Czy do tego potrzebny jest patron. W żadnym razie. Każąc młodemu absolwentowi prawa uczyć się po trochu wszystkiego - rozprasza się go, przez co traci on czas i jest gorzej przygotowany do zawodu. Ktoś kto chce być cywilistą traci czas na przedmioty karnistyczne i odwrotnie. A to, że patron nie jest potrzebny pokazał kazus radców prawnych, którzy dostali prawo do spraw karnych bez żadnego patrona i żadnej aplikacji z karnego. Dało się? Dało!

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Att(2016-10-12 23:53) Odpowiedz 11

    Doprowadzają do płaczu swoich członków z korporacji. Należy znieść już te przywileje mafijne. Wiecie czego oni się boją..młodych prawników, bo nie rozumieją, że zaorali się sami :)

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • adam(2016-10-12 22:04) Odpowiedz 10

    Chcialbym zobaczyc jak "Pan mecenas" i reszta tej starszej palestry zdaje ten egzamin dotyczący UE czyli ustawoy o TUE i TFUE

    Pokaż odpowiedzi (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama