statystyki

Testament jest ważny, nawet gdy testator przeżył spadkobiercę

autor: Małgorzata Piasecka - Sobkiewicz22.08.2016, 18:00
Osoba powołana do dziedziczenia w testamencie, która nie żyje w chwili otwarcia spadku, nie może być spadkobiercą, nawet jeśli zmarła tylko kilka godzin przed śmiercią spadkodawcy

Osoba powołana do dziedziczenia w testamencie, która nie żyje w chwili otwarcia spadku, nie może być spadkobiercą, nawet jeśli zmarła tylko kilka godzin przed śmiercią spadkodawcyźródło: ShutterStock

Dziadek spisał testament, ale jedna z wymienionych w nim osób już zmarła. Namawiamy go, aby uaktualnił dokument, ale on nie chce nic zmieniać, mimo że wskazał w nim swoje rodzeństwo w podeszłym wieku i zachodzi obawa, że niektóre osoby przeżyje. Dzieci zmarłego spadkobiercy testamentowego dowiedziały się, że nie mogą dziedziczyć w jego miejsce, bo tego zabraniają przepisy prawa spadkowego. Komu więc przypadnie ta część spadku, jeśli dziadek nie uaktualni testamentu – pyta pani Teresa. – Czy jest ważny, skoro jedna z wymienionych w nim osób zmarła jeszcze przed spadkodawcą, a być może przeżyje on również część pozostałych – zastanawia się czytelniczka

Reklama


Reklama


Jeżeli testament został sporządzony z zachowaniem wszystkich wymogów przewidzianych przez prawo spadkowe (np. nie naruszono przepisów dotyczących jego formy i zawiera rozporządzenie tylko jednego spadkodawcy), to jest ważny, mimo że do dziedziczenia została w nim powołana osoba, która już nie żyje. Nawet jeśli testator wie o zgonie, nie musi uaktualniać dokumentu. Co więcej, spadkobiercy nie powinni wywierać presji, aby sporządził nowy i w miejsce zmarłego wpisał inną osobę, obowiązuje bowiem zasada pozwalająca każdemu swobodnie dysponować swoim majątkiem na wypadek śmierci. Takim działaniem mogliby doprowadzić nawet do tego, że nowy testament nie będzie ważny, bo został sporządzony w stanie wyłączającym swobodne podjęcie decyzji i wyrażenie woli bądź pod wpływem błędu albo groźby.

Osoba powołana do dziedziczenia w testamencie, która nie żyje w chwili otwarcia spadku, nie może być spadkobiercą, nawet jeśli zmarła tylko kilka godzin przed śmiercią spadkodawcy. Przewidzianego dla niej udziału nie mogą objąć jej spadkobiercy ustawowi ani testamentowi. W tej sytuacji nastąpi powiększenie udziałów pozostałych spadkobierców. Przyjmuje się, że skoro testator sporządził testament i powołał w nim kilka osób, to nie chciał, aby po jego śmierci automatycznie prawo do majątku nabyli spadkobiercy ustawowi. W postanowieniu sąd stwierdzi wtedy, że dziedziczenie nastąpiło na podstawie testamentu, i określi wielkość udziałów przypadających w takiej sytuacji poszczególnym spadkobiercom testamentowych.

Aby uniknąć takich problemów, można sporządzając testament, powołać dodatkowego spadkobiercę, na wypadek gdyby inny nie chciał albo nie mógł dziedziczyć (np. odrzuci spadek, zrzeknie się dziedziczenia, umrze przed spadkodawcą).

Taka dodatkowa osoba będzie więc tylko warunkowo powołana do dziedziczenia i obejmie udział konkretnego spadkobiercy zamiast podzielenia go pomiędzy pozostałe osoby wskazane w testamencie. Dodatkowych spadkobierców może być kilku i wtedy wszyscy zamiast jednego powołanego w pierwszej kolejności obejmą jego udział (gdyby zrezygnował lub zmarł). Takie powołanie spadkobiercy określane jest w przepisach jako podstawienie.

Może się też zdarzyć, że wszystkie osoby powołane do dziedziczenia w testamencie umrą przed testatorem, a on z jakichś powodów nie będzie mógł sporządzić nowego dokumentu (np. choroba nie pozwoli na działanie z rozeznaniem). Wtedy testament traci ważność i dziedziczą spadkobiercy ustawowi testatora. Nie mogą jednak nawet w takiej sytuacji ukryć dokumentu, muszą złożyć go w sądzie, który orzeknie o tym, kto nabywa prawa do spadku.


Pozostało jeszcze 53% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • Bolo(2016-09-17 20:57) Odpowiedz 00

    "obowiązuje bowiem zasada pozwalająca każdemu swobodnie dysponować swoim majątkiem na wypadek śmierci" - a czy sędziowie wiedzą o tej zasadzie? Bo niektórzy pozwalają sobie na procesowe reinterpretowanie intencji testatora (!) mimo oczywistego i klarownego zapisu w sporządzonym notarialnie dokumencie. A może w niektórych sytuacjach są oni "podstawieni" (nie-żart) ?

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama