statystyki

Resort objaśnia sądom, jak powinny liczyć dni w kalendarzu

autor: Małgorzata Kryszkiewicz08.08.2016, 07:41; Aktualizacja: 12.08.2016, 12:27
Nowe wytyczne wprowadziła 1 lipca nowelizacja rozporządzenia ministra sprawiedliwości.

Nowe wytyczne wprowadziła 1 lipca nowelizacja rozporządzenia ministra sprawiedliwości.źródło: ShutterStock

Wdrażanie nowych zasad przydziału spraw wpływających do sądów nie przebiega tak gładko, jak mogło się wydawać. Nowe wytyczne wprowadziła 1 lipca nowelizacja rozporządzenia ministra sprawiedliwości – regulamin urzędowania sądów powszechnych (Dz.U. z 2016 r. poz. 970).

Reklama


Reklama


– Problem dotyczy przede wszystkim przepisu, zgodnie z którym sędziemu, który przebywa na zwolnieniu lekarskim lub urlopie wypoczynkowym co najmniej siedem dni kalendarzowych, nie przydziela się wpływających w tym okresie spraw – mówi Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości.

– I choć przepis wydaje się dość klarowny, docierają do nas sygnały, że niektórzy prezesi interpretują go w sposób nieraz bardzo kuriozalny – stwierdza.

W efekcie orzecznicy po powrocie do pracy po urlopach czy zwolnieniach lekarskich trwających powyżej siedmiu dni ze zdziwieniem odkrywają, że do ich referatu zostały jednak przydzielone nowe sprawy. Jak to możliwe?

– Prezesi np. stwierdzali, że sprawy nie są przydzielane tylko wówczas, gdy urlop trwa siedem dni, ale nie kalendarzowych, lecz roboczych. I to pomimo tego, że przepis wyraźnie mówi o dniach kalendarzowych – zaznacza wiceminister.

Problem nabrzmiał na tyle, że resort zdecydował się rozesłać do wszystkich prezesów sądów pismo, w którym w sposób nie budzący wątpliwości wyjaśnione zostały zasady stosowania par. 47 regulaminu. „W przypadku urlopu spełnienie przesłanki nieprzerwanego jego trwania przez co najmniej 7 dni kalendarzowych ma miejsce przy uwzględnieniu założenia, iż do okresu tego zalicza się wszystkie kolejno po sobie następujące dni kalendarzowe, czyli zarówno dni powszednie, robocze oraz wolne od pracy z tytułu przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy, jak i niedziele i święta” – podkreślono w piśmie.

Z kolei w przypadku nieobecności spowodowanej chorobą resort zwraca uwagę, że okres niezdolności do pracy powinien obejmować co najmniej 7 kolejnych dni kalendarzowych. Wówczas sprawy nie powinny być przydzielane i to niezależnie od tego, czy sędzia sam choruje, czy też jego nieobecność spowodowana jest chorobą jego bliskich. W piśmie zaznaczono również, że sprawy nie powinny być przydzielane, gdy dochodzi do przedłużenia pierwotnie krótszej niż 7 dni nieobecności sędziego w pracy. Po wystawieniu nowego zaświadczenia lekarskiego okresy te powinny zostać zsumowane. „Nieuwzględnianie w przydziale spraw może mieć miejsce także w sytuacji, gdy powodem nieobecności w pracy jest kolejno urlop i choroba, o ile trwają one co najmniej 7 dni kalendarzowych” – klaruje prezesom Ministerstwo Sprawiedliwości.

Jest też ostrzeżenie: prawidłowe wdrożenie nowych reguł będzie „przedmiotem czynności w ramach sprawowanego zewnętrznego nadzoru nad działalnością administracyjną sądów”.

– Kontrole będą przeprowadzane albo wyrywkowo, albo w tych konkretnych sądach, do których odnosiły się uwagi kierowane do ministerstwa. Jeżeli stwierdzimy, że nieprawidłowości rzeczywiście były, to w skrajnych przypadkach może się to skończyć skierowaniem przez ministra sprawiedliwości do rzecznika dyscyplinarnego wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego prezesowi, który nie stosuje się do obowiązujących zasad – uprzedza Łukasz Piebiak.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • ssrr(2016-08-09 10:01) Odpowiedz 101

    Panie Ministrze, mama do Pana duży szacunek choćby za pana wkład w walkę o prawa sędziów rejonowych, ale czy naprawdę ten przepis musimy stosować także w małych sądach, bo jeżeli zaczniemy stosować go literalnie to dojdzie do absurdalnych i niesprawiedliwych sytuacji, mam w wydziale 4 sędziów, 3 miało urlop w lipcu, a 1 ma w sierpniu (urlopy miesięczne), wpływ w lipcu na wydział 1200 spraw- wszystkie idą do jedynego sędziego, który był w pracy w lipcu, wpływ w sierpniu 900 spraw - po 300 na każdego sędziego, chyba jasno wynika kto jest zadowolony a kto nie, nie będę mówił co sadzi o reformie ten sędzia co dostał 1200 spraw

  • nick(2016-08-08 14:44) Odpowiedz 90

    jacy legislatorzy taka interpretacja,żenada po prostu, logika 1 rok prawa widocznie niezaliczona

  • sso(2016-08-08 13:52) Odpowiedz 92

    spójnik "i" nie budzi wątpliwości. oznacza, że jednoczesnie ma być urlop i choroba. sam urlop nie wystarczy. prawniki ;)

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • mabel(2016-08-08 15:28) Odpowiedz 80

    Ratunku! Czy już nie uczą logiki na studiach prawniczych?!

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • o(2016-08-08 09:06) Odpowiedz 72

    Przepis wbrew twierdzeniom Pana Podsekretarza Stanu mówi, o 7. dniowej nieobecności w pracy spowodowanej urlopem i chorobą, a nie urlopem lub chorobą. A spójnik "i" budzi wątpliwości interpretacyjne.

  • Zzz(2016-08-09 13:58) Odpowiedz 61

    Prezesi dobrze rozumieją przepis ale świadomie go nie stosują bo uważają że jest glupi

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • w sondach (o sądach)(2016-08-09 15:16) Odpowiedz 10

    " i " rozszyfrujmy skrót a może INBECYLE

  • bre(2016-08-11 18:45) Odpowiedz 00

    będę brał urlop pod koniec czerwca i na początku stycznia (okresy grupowego wysyłania a/o przez prokuraturę) i będę miał 50% spraw mniej w referacie niż koledzy , bo w wydziale jest nas trzech - taka to reforma jak wszystkie - bardzo przemyślana

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama