statystyki

Jakie kary grożą za pływanie po alkoholu?

autor: Renata Majek20.07.2016, 10:57; Aktualizacja: 20.07.2016, 11:05
kajak, kajakarstwo, woda, lato

Najczęstszą przyczyną wypadków i kolizji na wodzie jest brawura, przecenienie swoich umiejętności i nieuwaga – wynika z praktyki Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynieźródło: ShutterStock

Wybieram się na Mazury. Zapewne będę miała okazję popływać kajakiem lub przynajmniej rowerem wodnym – pisze pani Michalina. – Czy za wypicie piwa podczas takiej wycieczki grożą kary i czy przy tej okazji powinnam zakładać kapok? Może wystarczy, że mam go ze sobą – pyta czytelniczka.

Reklama


Reklama


Sprzęt pływający powinien być wyposażony w środki bezpieczeństwa zgodne z wpisem w dokumencie rejestracyjnym lub dokumencie bezpieczeństwa. A jeśli nie musi mieć takiego dokumentu, konieczne są środki bezpieczeństwa w liczbie odpowiadającej liczbie osób na nim przebywających. Podstawowym środkiem jest kamizelka ratunkowa lub kapok. Zatem na kajaku, rowerze wodnym, pontonie, łodzi wędkarskiej lub motorówce (tej bez uprawnień) powinno być tyle kapoków, ile osób. – Osoba, która nie potrafi pływać, musi mieć w czasie przebywania na sprzęcie pływającym założony kapok. Odpowiedzialność za bezpieczeństwo na większych jednostkach pływających spoczywa na sterniku. Natomiast osoby pływające własnym lub wypożyczonym sprzętem typu motorówka, kajak lub rower wodny odpowiadają za siebie oraz za dzieci, które mają pod opieką. Jeśli w wyposażeniu wypożyczanego sprzętu nie ma kapoka, trzeba się o niego upomnieć. Za brak kapoków można zostać ukaranym mandatem od 20 do 500 zł – informuje młodszy aspirant Szymon Brzdąkiewicz z Wydziału Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.

Najczęstszą przyczyną wypadków i kolizji na wodzie jest brawura, przecenienie swoich umiejętności i nieuwaga – wynika z praktyki Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. Najpowszechniejszym jednak polskim grzechem jest brak nawyku zakładania kamizelki ratunkowej oraz obecność używek, co często dotyczy całej załogi. A trzeba wiedzieć, że szlak wodny jest traktowany jak droga. Pływając kajakiem, rowerem wodnym czy żaglówką, nie można być pod wpływem alkoholu bądź innych używek. Nie ma przy tym znaczenia, czy pływamy po szlaku wodnym, czy po małym akwenie tuż przy brzegu. Nie usprawiedliwia także tłumaczenie, że jesteśmy „tylko” pasażerem. Wysokość kary zależy od rodzaju sprzętu, na którym pływamy. Jeśli jest to kajak, rower wodny, żaglówka, łódka bądź inny sprzęt bez napędu mechanicznego, grzywna wynosi do 500 zł (na postawie ustawy o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych). Jeśli jest to łódź o napędzie mechanicznym (motorówka lub skuter), o karze decyduje sąd rejonowy – na podstawie kodeksu karnego lub kodeksu wykroczeń.

To nie koniec – pływając sprzętem o napędzie mechanicznym pod wpływem alkoholu lub innych używek, narażamy się na utratę prawa jazdy. Według kodeksu karnego taka osoba stanowi bowiem zagrożenie zarówno na wodzie, jak i na lądzie. O wysokości i rodzaju kary ostatecznie decyduje sąd.


Pozostało jeszcze 19% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • jura(2016-07-21 09:11) Odpowiedz 00

    Gdzie te zbiorniki z alkoholem po których można pływać.?

  • kajakarz (2016-07-20 19:08) Odpowiedz 00

    Pani redaktor, pływajmy więc po wodzie a nie po alkoholu! ;)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama