statystyki

Ustawa naprawcza TK jak kij bejsbolowy

autor: Maciej Gutowski, Piotr Kardas13.07.2016, 07:23; Aktualizacja: 13.07.2016, 07:56
Obecnie rządzący za jakiś czas znajdą się w sytuacji, w której rzetelna i realna kontrola konstytucyjności może się okazać przydatna

Obecnie rządzący za jakiś czas znajdą się w sytuacji, w której rzetelna i realna kontrola konstytucyjności może się okazać przydatnaźródło: Newspix

Kolejna ustawa naprawcza dotycząca Trybunału Konstytucyjnego została uchwalona (7 lipca) w błyskawiczym i w znacznej części nocnym trybie. Towarzysząca jej przyjęciu oprawa medialna miała przekonać, że uwzględniono zdecydowaną większość postulatów Komisji Weneckiej oraz innych gremiów prawniczych.

Reklama


Reklama


Choć nowa ustawa pomija część najbardziej kontrowersyjnych rozwiązań, to jednak zawiera wiele regulacji umożliwiających uzyskanie kontroli nad TK przez aktualną większość parlamentarną i stwarzających podstawy do blokowania jego działalności orzeczniczej.

Do pierwszego z mechanizmów należy nowy tryb umożliwiający prezydentowi RP swobodę desygnowania prezesa TK spośród trzech kandydatów wyłonionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK. To w istocie regulacja umożliwiająca wskazanie prezesa spośród sędziów wybranych w ostatnim okresie. To rozwiązanie dopełnia dopuszczenie z mocy ustawy do pełnienia funkcji orzeczniczych wadliwie wybranych i zaprzysiężonych nocą sędziów TK, którzy nie zostali do tej pory dopuszczeni do orzekania, oraz całkowite milczenie nowej ustawy wobec trzech prawidłowo wybranych sędziów, od których wciąż nie odebrano ślubowania. Warto też wskazać zasadę publikacji wyroków wydanych po 10 marca 2016 r. i milczące wskazanie ustawodawcy, że orzeczenia wydane przed tą datą nie będą podlegały publikacji. To swoista ustawowa próba „konwalidacji” pozbawionej podstaw prawnych decyzji o odmowie publikacji wyroku stwierdzającego niekonstytucyjność poprzedniej ustawy naprawczej. Nowy akt zawiera też dziwaczne rozwiązanie umożliwiające dwukrotne zablokowanie wydania orzeczenia przez TK przez czterech sędziów na 6 miesięcy łącznie. Rozwiązania powyższe uzupełniają: obowiązek wyznaczania rozpraw wedle kolejności wpływu spraw (chyba że prezydent RP zdecyduje inaczej), zasada orzekania w pełnym składzie – na tyle licznym, by „strażnicy większości” nie mogli się w nim nie znaleźć, a także uznaniowa ze strony kancelarii premiera publikacja orzeczeń TK.


Pozostało jeszcze 66% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama