statystyki

Nie wprowadzajmy e-ułatwień kosztem naszej prywatności

autor: Paweł Litwiński12.07.2016, 07:31; Aktualizacja: 12.07.2016, 10:13
biznes, kobieta, komputer, firma

Nie ma więc żadnych wątpliwości, że jeżeli obywatele uzyskaliby możliwość połączenia na jednej karcie funkcjonalności karty płatniczej, karty ubezpieczenia społecznego czy nośnika podpisu elektronicznego, większość z nas byłaby z tego rozwiązania zadowolonaźródło: ShutterStock

Współpraca pomiędzy władzą publiczną a podmiotami prywatnymi sama z siebie nie jest czymś złym. Ale tworząc konkretne rozwiązania – zwłaszcza tam, gdzie przedmiot takiej współpracy miałby dotykać praw i wolności obywateli – trzeba działać z rozwagą i umiarem, aby zachować odpowiednie gwarancje tych praw i wolności.

Reklama


Reklama


Impulsu do napisania tego tekstu dostarczyły pojawiające się ostatnio doniesienia – i wdrożone rozwiązania – dotyczące tej współpracy, a w taki lub inny sposób dotykające problemu prywatności obywateli. Po stronie rozwiązań działających trzeba wymienić składanie wniosków w ramach programu 500 plus za pomocą systemów bankowości elektronicznej udostępnianych przez banki. Po stronie doniesień w pierwszej kolejności informacje o pracach nad połączeniem kart płatniczych z kartą ubezpieczenia zdrowotnego: karta taka miałaby umożliwiać uzyskanie dostępu do lekarza, do historii choroby, być może mogłaby stanowić nośnik dla podpisu elektronicznego i jednocześnie byłaby kartą płatniczą („Do lekarza jak do bankomatu” – DGP 74/2016). Pojawił się też pomysł likwidacji papierowych paragonów i zastąpienia ich elektronicznymi („Paragony tylko w sieci” – DGP 123/2016). Takie e-paragony miałyby być przesyłane do systemów bankowości elektronicznej, gdzie klient miałby do nich dostęp i gdzie mógłby je przechowywać.

E-ułatwienia

Tego rodzaju rozwiązania ułatwiające życie obywatelom nie są złe same z siebie. Co więcej, zapewne spotkają się z aprobatą większości z nas, jak to miało miejsce w przypadku wniosków o 500 plus składanych dość licznie za pomocą kanałów bankowości elektronicznej. Nie ma więc żadnych wątpliwości, że jeżeli obywatele uzyskaliby możliwość połączenia na jednej karcie funkcjonalności karty płatniczej, karty ubezpieczenia społecznego czy nośnika podpisu elektronicznego, większość z nas byłaby z tego rozwiązania zadowolona. Być może elektroniczne paragony przesyłające się „same” do naszego banku też zyskałyby zwolenników – wszak takiego paragonu przypadkiem nie wyrzucimy, więc już z perspektywy dochodzenia roszczeń konsumenckich byłoby łatwiej. Tym bardziej że nasze państwo nie jest w czołówce państw europejskich w zakresie wdrażania rozwiązań elektronicznej administracji. Z drugiej strony podmioty prywatne od lat korzystają z powodzeniem z analogicznych w gruncie rzeczy rozwiązań na własne potrzeby: bankowość elektroniczna, dostęp do polis ubezpieczeniowych online, elektroniczne systemy obsługi pacjentów w prywatnych przychodniach, elektroniczne zarządzanie usługami telekomunikacyjnymi – to tylko niektóre z licznych rozwiązań, które mogłyby zostać wykorzystane w ramach współpracy władzy publicznej z podmiotami prywatnymi. Problem jednak w tym, że te rozwiązania, które są użyteczne i łatwe w obsłudze, nie zawsze okazują się najlepsze z punktu widzenia naszej prywatności.


Pozostało jeszcze 78% treści

Aby zobaczyć cały artykuł, zarejestruj się i uzyskaj darmowy dostęp do artykułów na temat programu "Rodzina 500+"

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama