statystyki

Pierwszy prezes SN: Prezydent stanie się zwierzchnikiem TK

autor: Małgorzata Kryszkiewicz05.07.2016, 07:35; Aktualizacja: 05.07.2016, 08:24
Innym zarzutem, jaki prof. Gersdorf formułuje wobec omawianego projektu, jest uzależnienie TK od władzy wykonawczej

Innym zarzutem, jaki prof. Gersdorf formułuje wobec omawianego projektu, jest uzależnienie TK od władzy wykonawczejźródło: newspix.pl

Projekt, który zakłada nieuwzględnienie wyroku Trybunału Konstytucyjnego, nie może być przedmiotem postępowania ustawodawczego. Konstytucja wymaga bowiem od ustawodawcy, aby wykonywał on orzeczenia TK, a nie ignorował je w projekcie.

Reklama


Reklama


W taki sposób pomysły posłów PiS na nowe regulacje dotyczące Trybunału Konstytucyjnego skomentowała prof. Małgorzata Gersdorf, I prezes Sądu Najwyższego.

Prace komisji nad projektem ustawy o TK zakończyły się pod koniec zeszłego tygodnia. Teraz jej efekty zostaną zaprezentowane wszystkim posłom na rozpoczynającym się dziś posiedzeniu plenarnym Sejmu. Projekt zakłada m.in., że prezes Rady Ministrów miałby wydrukować oczekujące obecnie na publikację wyroki TK, z wyjątkiem jednak tego z 9 marca br. (sygn. akt K 47/15). Chodzi o orzeczenie, w którym sędziowie stwierdzili, że uchwalona przez obecny parlament tzw. naprawcza nowela ustawy o TK (Dz.U. z 2015 r. poz. 2217) jest niezgodna z konstytucją. Ta propozycja posłów PiS nie spodobała się prof. Gersdorf. Jej zdaniem w ten sposób projektodawcy przyznali sobie prawo do odmowy wykonania wyroku TK. I zrobili to wbrew konstytucji. Zgodnie bowiem z jej art. 190 ust. 1 orzeczenia trybunału mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne. „Skoro projektodawcy stwierdzają w uzasadnieniu, że odrzucają to, co wynika z przepisu art. 190 ust. 1 Konstytucji RP, to projekt – w tym właśnie zakresie – spowoduje, po przekształceniu go w obowiązującą ustawę, konieczność stwierdzenia jej niezgodności z Konstytucją RP” – ostrzega I prezes SN w opinii przesłanej do Sejmu.

Innym zarzutem, jaki prof. Gersdorf formułuje wobec omawianego projektu, jest uzależnienie TK od władzy wykonawczej. Chodzi tutaj o rozwiązanie, zgodnie z którym prezydent będzie wyrażał zgodę na wygaśnięcie mandatu sędziego TK, jeżeli będzie ono skutkiem prawomocnego orzeczenia sądu dyscyplinarnego. Jak zauważono w opinii, projekt nie przewiduje żadnego wiążącego terminu na wyrażenie takiej zgody. Dzięki temu głowa państwa zyska „dyskrecjonalną władzę pozbawiania skuteczności orzeczeń dyscyplinarnych trybunału”. Profesor Gersdorf ostrzega, że projektodawcy chcą w ten sposób powierzyć prezydentowi rolę sui generis zwierzchnika TK, który będzie miał prawo ingerować w bieżące funkcjonowanie sądu konstytucyjnego. A tego, jeżeli weźmie się pod uwagę, że prezydent należy do organów władzy wykonawczej, a sądy i trybunały są władzą odrębną i niezależną od dwóch pozostałych władz, nijak nie da się pogodzić z ustawą zasadniczą. Poza tym, jak zauważa I prezes SN, takie rozwiązanie stworzy również potencjalne zagrożenie dla niezawisłości sędziów.

Etap legislacyjny

Projekt przed II czytaniem

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • antykoleś(2016-07-05 08:33) Odpowiedz 1027

    I bardzo dobrze. Skoro Rzepliński cały czas łamie prawo, to nie ma innego wyjścia.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • Pytia(2016-07-05 18:00) Odpowiedz 23

    A pani prezes już się spakowała ? Nie ? To zalecałabym pośpiech.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • XXX(2016-07-22 14:24) Odpowiedz 10

    Pan Prezes to jest prawdziwy PRAWNIK. Dba o przepisy zgodnie z KONSTYTUCJA .PIS chce natomiast przepisy robić pod siebie. Czy nie widzicie co sie dzieje w telewizji.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama