Propozycje zakładają zmianę wynagrodzeń prawniczych za prowadzenie spraw zarówno z urzędu, jak i z wyboru. Na przedstawienie uwag do czterech projektów samorządy prawnicze mają czas do jutra (24 czerwca).

Proste cięcie

W przypadku taks za urzędówki zmiana sprowadza się do obniżki o połowę prawie wszystkich dotychczasowych stawek określonych w obowiązującym od 1 stycznia 2016 r. rozporządzeniu w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. z 2015 r. poz. 1801) oraz analogicznym dotyczącym radców (poz. 1805). Wprowadzono nimi stawki maksymalne za prowadzenie urzędówek (co do zasady wyniosły one dwukrotną wysokość stawek niezmienianych od 13 lat), a także regułę, zgodnie z którą sąd co do zasady przyznaje prawnikowi wynagrodzenie w wysokości co najmniej połowy stawki maksymalnej.

„Podkreślenia wymaga, iż w odniesieniu do stawek maksymalnych opłat obowiązujących od dnia 1 stycznia 2016 r. nie wyliczono skutków finansowych dla budżetu państwa wprowadzanych podwyżek. Co istotne, nie uzgodniono też tych skutków finansowych z ministrem finansów, co było konieczne, by wprowadzić nowe stawki w życie” – czytamy w uzasadnieniu opublikowanego wczoraj projektu. Zdaniem obecnych władz resortu w 2015 r. doszło do złamania obowiązującej procedury legislacyjnej. „Stwierdzenie tego faktu musiało więc doprowadzić do skierowania zawiadomienia do prokuratury pod kątem naruszenia art. 231 par. 1 kodeksu karnego (niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego – red.) przez poprzednie kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości” – akcentuje MS.

Przesłany do konsultacji projekt zakłada, że sądy mają zasądzać stawki wskazane w rozporządzeniu. Gdy natomiast za podwyższeniem wynagrodzenia będzie przemawiał charakter sprawy (np. jej skomplikowanie), sąd będzie mógł przyznać 150 proc. stawki minimalnej, jednak nigdy nie więcej niż wartość przedmiotu sporu.

Wyśrubowane stawki

Zmiany w zakresie minimalnych taks za prowadzenie spraw z wyboru nie mają tak generalnego charakteru. Resort dąży do korekty kilkunastu przepisów. Zmienia przy tym widełki uzależniające wysokość stawek minimalnych od wartości przedmiotu sprawy (patrz ramka). Konieczność nowelizacji ministerstwo uzasadnia tym, że trafiają do niego „pisma obywateli zawierające wnioski o zmianę zbyt wygórowanych opłat za niektóre czynności adwokackie (w szczególności opłaty w sprawach z zakresie prawa pracy i ubezpieczeń społecznych)”. Przedłożone propozycje resort uznaje za dostosowane do realnej sytuacji materialnej społeczeństwa, a nie wyłącznie „zamożnych elit”.

Podobną retorykę zastosował już w odpowiedzi na jedną z interpelacji poselskich wiceminister Marcin Warchoł. „Sądy powinny służyć wszystkim Polakom, także tym słabszym, niezamożnym i bez wsparcia kancelarii adwokackich. I to na Radzie Ministrów spoczywa obowiązek zapewnienia zwykłym ludziom dostępu do procesów sądowych bez obaw, że wystąpienie z pozwem ich zrujnuje” – podkreślał wiceminister sprawiedliwości, przyznając, że w resorcie trwają prace nad zmianą prawa.

Identyczne sformułowanie znalazło się zresztą w uzasadnieniu do projektu. Ministerstwo przypomina, że aktualne rozporządzenie w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015 r. poz. 1800) podniosło stawki o 100 proc., a w niektórych kategoriach spraw nawet o 1000 proc. „Dodatkowo w sprawach o opróżnienie lokalu mieszkalnego, ze skargi na czynności komornika, o nawiązanie umowy o pracę, uznanie wypowiedzenia umowy o pracę za bezskuteczne, przywrócenie do pracy lub ustalenie sposobu ustania stosunku pracy, a także o świadczenia pieniężne z ubezpieczenia społecznego i zaopatrzenia emerytalnego, zmiana stawek minimalnych nastąpiła również z dniem 1 sierpnia 2015 r., co w rezultacie oznacza wprowadzenie dwóch podwyżek” – wylicza ministerstwo. W jego ocenie nie ma więc wątpliwości, że te stawki urosły nadmiernie. I często odbyło się to kosztem najuboższych, którzy w razie przegranego sporu są zmuszeni do ogromnych wydatków.

Jak propozycję zmian odbierają prawnicy? – Treść wszystkich czterech rozporządzeń powinna być przedmiotem merytorycznej oceny całej Naczelnej Rady Adwokackiej, gdyż wymaga tego nie tylko przepis ustawy – Prawo o adwokaturze, lecz także waga sprawy – mówi adwokat Rafał Dębowski, sekretarz Naczelnej Rady Adwokackiej.

Jego zdaniem jednak projekty rozporządzeń regulujących opłaty w sprawach z urzędu w istocie niczego nie zmieniają, skoro podwyżka w 2016 r. i tak była pozorna. – Stawki ustalone ponad 13 lat temu wymagają faktycznego urynkowienia w drodze wprowadzenia przemyślanych rozwiązań systemowych. Zgłaszane przez NRA postulaty w tej mierze są nadal aktualne – dodaje.

Etap legislacyjny

Projekty rozporządzeń przekazane do konsultacji