statystyki

Ziobro tnie wynagrodzenia adwokatów i radców. Zamożne elity nie mogą dyktować stawek

autor: Anna Krzyżanowska23.06.2016, 07:18; Aktualizacja: 24.06.2016, 12:03
prawo

Zmiany w zakresie minimalnych taks za prowadzenie spraw z wyboru nie mają tak generalnego charakteruźródło: ShutterStock

Zapowiedź ministra Zbigniewa Ziobry dotycząca obniżek wynagrodzeń adwokatów i radców właśnie się zmaterializowała. Do konsultacji społecznych trafiły projekty rozporządzeń dotyczące taks.

Reklama


Reklama


Propozycje zakładają zmianę wynagrodzeń prawniczych za prowadzenie spraw zarówno z urzędu, jak i z wyboru. Na przedstawienie uwag do czterech projektów samorządy prawnicze mają czas do jutra (24 czerwca).

Proste cięcie

W przypadku taks za urzędówki zmiana sprowadza się do obniżki o połowę prawie wszystkich dotychczasowych stawek określonych w obowiązującym od 1 stycznia 2016 r. rozporządzeniu w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. z 2015 r. poz. 1801) oraz analogicznym dotyczącym radców (poz. 1805). Wprowadzono nimi stawki maksymalne za prowadzenie urzędówek (co do zasady wyniosły one dwukrotną wysokość stawek niezmienianych od 13 lat), a także regułę, zgodnie z którą sąd co do zasady przyznaje prawnikowi wynagrodzenie w wysokości co najmniej połowy stawki maksymalnej.

„Podkreślenia wymaga, iż w odniesieniu do stawek maksymalnych opłat obowiązujących od dnia 1 stycznia 2016 r. nie wyliczono skutków finansowych dla budżetu państwa wprowadzanych podwyżek. Co istotne, nie uzgodniono też tych skutków finansowych z ministrem finansów, co było konieczne, by wprowadzić nowe stawki w życie” – czytamy w uzasadnieniu opublikowanego wczoraj projektu. Zdaniem obecnych władz resortu w 2015 r. doszło do złamania obowiązującej procedury legislacyjnej. „Stwierdzenie tego faktu musiało więc doprowadzić do skierowania zawiadomienia do prokuratury pod kątem naruszenia art. 231 par. 1 kodeksu karnego (niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego – red.) przez poprzednie kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości” – akcentuje MS.

Przesłany do konsultacji projekt zakłada, że sądy mają zasądzać stawki wskazane w rozporządzeniu. Gdy natomiast za podwyższeniem wynagrodzenia będzie przemawiał charakter sprawy (np. jej skomplikowanie), sąd będzie mógł przyznać 150 proc. stawki minimalnej, jednak nigdy nie więcej niż wartość przedmiotu sporu.

Wyśrubowane stawki

Zmiany w zakresie minimalnych taks za prowadzenie spraw z wyboru nie mają tak generalnego charakteru. Resort dąży do korekty kilkunastu przepisów. Zmienia przy tym widełki uzależniające wysokość stawek minimalnych od wartości przedmiotu sprawy (patrz ramka). Konieczność nowelizacji ministerstwo uzasadnia tym, że trafiają do niego „pisma obywateli zawierające wnioski o zmianę zbyt wygórowanych opłat za niektóre czynności adwokackie (w szczególności opłaty w sprawach z zakresie prawa pracy i ubezpieczeń społecznych)”. Przedłożone propozycje resort uznaje za dostosowane do realnej sytuacji materialnej społeczeństwa, a nie wyłącznie „zamożnych elit”.

Podobną retorykę zastosował już w odpowiedzi na jedną z interpelacji poselskich wiceminister Marcin Warchoł. „Sądy powinny służyć wszystkim Polakom, także tym słabszym, niezamożnym i bez wsparcia kancelarii adwokackich. I to na Radzie Ministrów spoczywa obowiązek zapewnienia zwykłym ludziom dostępu do procesów sądowych bez obaw, że wystąpienie z pozwem ich zrujnuje” – podkreślał wiceminister sprawiedliwości, przyznając, że w resorcie trwają prace nad zmianą prawa.

Identyczne sformułowanie znalazło się zresztą w uzasadnieniu do projektu. Ministerstwo przypomina, że aktualne rozporządzenie w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015 r. poz. 1800) podniosło stawki o 100 proc., a w niektórych kategoriach spraw nawet o 1000 proc. „Dodatkowo w sprawach o opróżnienie lokalu mieszkalnego, ze skargi na czynności komornika, o nawiązanie umowy o pracę, uznanie wypowiedzenia umowy o pracę za bezskuteczne, przywrócenie do pracy lub ustalenie sposobu ustania stosunku pracy, a także o świadczenia pieniężne z ubezpieczenia społecznego i zaopatrzenia emerytalnego, zmiana stawek minimalnych nastąpiła również z dniem 1 sierpnia 2015 r., co w rezultacie oznacza wprowadzenie dwóch podwyżek” – wylicza ministerstwo. W jego ocenie nie ma więc wątpliwości, że te stawki urosły nadmiernie. I często odbyło się to kosztem najuboższych, którzy w razie przegranego sporu są zmuszeni do ogromnych wydatków.

Jak propozycję zmian odbierają prawnicy? – Treść wszystkich czterech rozporządzeń powinna być przedmiotem merytorycznej oceny całej Naczelnej Rady Adwokackiej, gdyż wymaga tego nie tylko przepis ustawy – Prawo o adwokaturze, lecz także waga sprawy – mówi adwokat Rafał Dębowski, sekretarz Naczelnej Rady Adwokackiej.

Jego zdaniem jednak projekty rozporządzeń regulujących opłaty w sprawach z urzędu w istocie niczego nie zmieniają, skoro podwyżka w 2016 r. i tak była pozorna. – Stawki ustalone ponad 13 lat temu wymagają faktycznego urynkowienia w drodze wprowadzenia przemyślanych rozwiązań systemowych. Zgłaszane przez NRA postulaty w tej mierze są nadal aktualne – dodaje.

Etap legislacyjny

Projekty rozporządzeń przekazane do konsultacji

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • Luk(2016-06-23 07:45) Odpowiedz 9126

    Ufff... Już myślałem, że będę zarabiał na sprawach z urzędu, ale dzięki wybitnemu prawnikowi, ministrowi Ziobrze, znów zacznę dopłacał do interesu. Jeśli Ziobro uważa, że stare stawki były odpowiednie, to niech chodzi na kilka terminów sprawy o alimenty i na koniec dostanie 60 zł z VAT albo zwolni adwokatów i radców z tego obowiązku. A jeśli chodzi o obniżenie kosztów postępowania, to może ministerstwo obniży opłaty sądowe, bo to jest główna przeszkoda finansowa dla stron postępowań.

    Pokaż odpowiedzi (6)
  • xyz(2016-06-23 08:09) Odpowiedz 8127

    Panie Ministrze, zapraszamy do otworzenia kancelarii i pracy za te stawki. Powodzenia.

    Pokaż odpowiedzi (5)
  • K.(2016-06-23 09:02) Odpowiedz 7020

    Po 5 latach niełatwych studiów prawniczych, egzaminie wstępnym na aplikację do którego przygotowywałam się 3 miesiące "non stop" niemalże, 3 latach aplikacji podczas której było mnóstwo kolokwiów itp., i w końcu 4-ro dniowym egzaminie zawodowym wreszcie mogę wykonywać zawód racy prawnego. Najpierw euforia, że zdałam bardzo trudny egzamin (zawodowy) i duma. Potem zastanawianie się, jak dać sobie radę jako młody prawnik na rynku (składki ZUS, składki do OIRP, podatki) i jeszcze do tego wiadomość o obniżeniu stawek... O jakich zamożnych elitach mówi p.Ziobro??? To że jakiś niewielki procent prawników godnie zarabia, to jeszcze nie znaczy że tak jest w zawodzie. W lipcu ślubowanie i nie wiem co dalej... Bycie prawnikiem było zawsze moim marzeniem. Teraz nastąpiło brutalne zderzenie z rzeczywistością :(

    Pokaż odpowiedzi (7)
  • cehro(2016-06-23 08:23) Odpowiedz 5311

    Putinowska retoryka, piszą obywatele w sprawach pracy, bo ich nie stać na płacenie. Stawka wzrosła z 60 zł do 180zł czyli 300%, straszne. Te 60 zł nie starczało na znaczki za pisma, które prawnik musi doreczac drugiej stronie jeśli ma ona prawnika. Minimalne wynagrodzenie wzrosło w tym czasie około 300 % i to stopniowo.

  • Brian(2016-06-23 10:17) Odpowiedz 5215

    W ogóle, skoro korporacje prawnicze takie złe, weźcie się ludzie brońcie sami. Przecież wolno wam.

    Pokaż odpowiedzi (5)
  • wjw(2016-06-23 09:11) Odpowiedz 5020

    No cóż. Zero zawsze pozostanie zerem...

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • obserwator(2016-06-23 10:41) Odpowiedz 505

    i , ale jak babka ma za fryzjera z 150-200 zł zapłacic, to przeciez normalne i sie należy ( pomijam juz kwestie rodzaju odpowiedzialnosci) , zmiana kół w aucie 80 zeta i max 30 min roboty- nic tylko zwijac prawniczy interes i wulkanizację otworzyć

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • Janek(2016-06-23 10:01) Odpowiedz 445

    Ciekawe jak się ma proponowana przez obecny układ rządzący stawka minimalnego wynagrodzenia za pracę w wysokości 12 zł za godzinę do wypłacanego adwokatom/radcom prawnym wynagrodzenia za niektóre sprawy z urzędu, które są niższe niż koszt wyjścia do fryzjera czy kosmetyczki.

    Pokaż odpowiedzi (3)
  • cehro(2016-06-23 08:31) Odpowiedz 425

    W niektórych sprawach stawka będzie poniżej minimalnego wynagrodzenia godzinowego. Ciekawe co z tym fantem zrobią sądy - rozporządzenie kontra ustawa.

  • ces(2016-06-23 10:05) Odpowiedz 333

    zaczęło się od Radziwiłła, że nikt nie zmuszał do zostania pielęgniarką, skoro wiadomo jakie płace..., że można pracować za co łaska, bo to zawód z misją... a teraz każdy prześmiewczo poucza, "nie zmusza" do bycia lekarzem, prawnikiem, górnikiem, kasjerką... jest tyle zawodów za lepsze pieniądze....

  • Lex Luthor(2016-06-23 11:04) Odpowiedz 279

    Karol 66 - sam prowadź sprawę, nikt Cię przecież nie zmusza do korzystania z pomocy profesjonalisty. Możesz sam się leczyć, samemu złożyć samochód, samemu uprawiać żywność czy wybudować dom. Jak jednak gdzieś idziesz, zamawiasz - ktoś robi coś za Ciebie - a potem trzeba zapłacić, to masz opory że nie jest za darmo?

    Pokaż odpowiedzi (4)
  • lato(2016-06-23 08:24) Odpowiedz 2526

    największą tragedią w "demokratycznym i niezawisłym kraiku" przez ostatnie 25 lat - były TCHÓRZLIWE tzw rządy --klęczące przed lobbystami wszelakich "kast" które ze strachu -godzące się na coroczne !! wymuszone strajkami ..podwyżki plac przedstawicielom rożnych branż..

  • aaaa(2016-06-23 08:50) Odpowiedz 2258

    BRAWO PIS !!! PRECZ Z PO!!! A TERAZ CZAS NA MAFIE PREZESÓW SPÓŁDZIELNI MIESZKANIOWYCH I NA OBIECYWANE OD LAT UWŁASZCZENIE DZIAŁKOWCÓW!

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • karol 66(2016-06-23 09:25) Odpowiedz 2247

    Prawnicy są sobie sami winni. Jak można np. brać za sprawę rozwodową z orzeczeniem winy stawkę od klienta 7000 zł . Napisał pozew był na 4 sprawach gdzie zadał ledwie parę pytań stronie. To lekka przesada. w innej sprawie w Sądzie Pracy adwokat wziął ode mnie 2500 zł też za napisanie pozwu i wystąpienie na 5 sprawach z zadaniem 3 pytań i wyjaśnieniem sądowi 2 kwestii. Po przegranej sprawie napisanie apelacji i wystąpienie na 1 sprawie też 2500 zł. To gruba przesada. Stawki powinny być regulowane urzędowo i adwokaci nie powinni mieć prawa pobierania kwot powyżej taksy.

    Pokaż odpowiedzi (10)
  • sa(2016-06-23 09:29) Odpowiedz 2260

    Brawo Panie MINISTRZE ktoś za tą sitwę palestrę temidy rozpasaną zaczyna się brać ,bo do tych stawek MS i,le biorą pod stołem , wymuszają,bo jak nie to wysyłają mierny substyt ,często nie przygotowany do rozprawy i z aktami zapoznaje się przed rozprawą na korytarzu!. O tych dochodach jakby nie wie US -MF. Taki "niby słaby biznes" , a jakie wille ,limuzyny, wczasy sobie fundują !!!!???. Niech nie narzekają ,bo inż, mgr ekonomii, takich płac nie mają, często mogą sobie pomarzyć.

    Pokaż odpowiedzi (5)
  • Wilus(2016-06-23 09:39) Odpowiedz 2123

    Jak mozna np: wziasc 346.PLN bez potwierdzenia i odmowic prowadzenia sprawy,lub odebrac gruba forse i przegrac choc sprawa do wygrania. A w ogole nasze sadownictwo jest dla rzadu a nie chroni osobe fizyczna. TOTALNE BADZIEWIE: Dac szanse mlodym a nie klanom rodzinnym.

    Pokaż odpowiedzi (4)
  • Janusz(2016-06-23 08:37) Odpowiedz 2141

    Widzę, że zaczynają głos zabierać przedstawiciele zawodów prawniczych. Okazuje się, że oni, podobnie jak my przedsiębiorcy, też dopłacają do swojej działalności. A przecież nikt nie zmusza do bycia prawnikiem. Jest tyle innych pięknych zajęć i zawodów, w których można zarobić więcej niż za świadczenie usług prawniczych.

    Pokaż odpowiedzi (11)
  • nikon(2016-06-23 11:20) Odpowiedz 1931

    Uważam to za znakomity pomysł. Argumenty typu "skończyłem ciężkie studia" itp. w dzisiejszych czasach są żałosne. Poza tym znam panów adwokatów biorących od laików za błahą sprawę po kilka tysiecy złotych i ją z kretesem przegrywają. A ich "zaangażowanie" i "olbrzymie" koszty ograniczają się do przyjścia ze 1-2 razy do Sądu albo co już jest "niezwykłym poświęceniem" udanie się z klientem na Policje. Uważam,że w ten sposób pojawi się szansa dla młodych prawników, ambitnych i dostępnych za rozsądne pieniądze dla "motłochu". A tym dla których obecne stawki są "głodowe" mam radę starą jak świat - proszę zmienić zawód. Bo przecież nikt adwokatem czy radcą się nie rodzi.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • pp(2016-06-23 14:42) Odpowiedz 143

    Ok niech tak będzie ale w takim razie powinno się coś zrobić z aplikacjami bo to bez sensu płacić 7000 zł przez 3 lata za powtórkę studiów by dostać uprawnienia do głodowych urzędówek. Jestem za połączeniem adwokatów z radcami i całkowitą zmianą filozofii wykonywania zawodu. Po studiach prawniczych i odbyciu praktyk, każdy powinien być doradcą prawnym (bak przymusu przynależności do korporacji). Doradca powinien mieć możliwość sporządzania opinii prawnych, obsługi pracodawcy pod kątem prawnym z możliwością reprezentacji w sądach i przed urzędami w pewnych sprawach (np. NIE mógł by być pełnomocnikiem w sprawach karnych, rodzinnych itp.. Po 10 latach praktyki jako doradca możliwość zapisania się do adwokatów (połączonych z radcami). Adwokat miałby nieograniczone możliwości reprezentowania przed sądami, trybunałami i urzędami i prawo do urzędówek godnie opłacanych ;) Aplikacje są bez sensu niewiele dają. Człowiek uczy się najwięcej pracując, rozwiązując samodzielnie problemy i zdobywając doświadczenie.

  • JakoTako(2016-06-23 08:30) Odpowiedz 1230

    nikt Cię nie prosi o to żebyś chodził na sprawy o alimenty, to wasze korporacje zastrzegły sobie wyłączność w tej kwestii, więc do kogo masz pretensję. Nadchodzą zmiany w zawodach prawniczych, na które czekają ci, którym będzie się opłacało.

    Pokaż odpowiedzi (3)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama