statystyki

Sejm uchwalił zmiany mające zwiększyć zakres jawności rozpraw

10.06.2016, 14:34; Aktualizacja: 10.06.2016, 14:34
Za nowelizacją, która teraz trafi do Senatu, głosowało 245 posłów, przeciw było 175, 17 wstrzymało sie od głosu.

Za nowelizacją, która teraz trafi do Senatu, głosowało 245 posłów, przeciw było 175, 17 wstrzymało sie od głosu.źródło: ShutterStock

Zwiększenie transparentności procesów karnych, to jeden z głównych celów nowelizacji Kodeksu postępowania karnego, który w piątek przyjął Sejm. Opozycja krytykuje zapis, aby prokurator mógł zgłaszać wiążący sprzeciw wobec wyłączenia jawności rozprawy.

Reklama


Reklama


Za nowelizacją, która teraz trafi do Senatu, głosowało 245 posłów, przeciw było 175, 17 wstrzymało sie od głosu.

Zgodnie z pierwotnym zapisem przygotowanego przez PiS projektu w tej sprawie m.in. prokurator musiałby się zgodzić na wyłączenie jawności rozprawy z powodu ważnego interesu prywatnego oskarżonego.

Pierwsze czytanie tej propozycji odbyło się w Sejmie przed miesiącem. PiS uzasadniał, że zmiana ma m.in. na celu "przeciwdziałanie nadużywaniu tej podstawy wyłączenia jawności ze względów leżących wprost w zainteresowaniu osoby, której zarzucono przestępstwo". Już wówczas opozycja zgłaszała zastrzeżenia do projektowanych zapisów.

W połowie maja podczas prac w komisji PiS zgłosiło poprawkę rozszerzającą pierwotny zapis. Zgodnie z nową propozycją m.in. "jeżeli prokurator sprzeciwi się wyłączeniu jawności rozprawa odbywa się jawnie". Poprawka ta nie uzyskała poparcia większości komisji, ale została zgłoszona jako wniosek mniejszości i ponowiona w formie poprawki podczas drugiego czytania.

W piątek poprawkę tę poparło 236 posłów, przeciw było 192, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Jak mówił wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik prokurator ma szczególną pozycję w systemie wymiaru sprawiedliwości. "Chodzi o to, żeby prokurator był rzecznikiem praworządności, występował w interesie społecznym. To nie oznacza też, że prokurator może sobie dowolnie kształtować swoje stanowisko. Jeżeli przekroczy swoje uprawnienia to wówczas poniesie odpowiedzialność" - powiedział Wójcik.

Takie rozwiązanie krytykowała część opozycji; wskazywała, że wprowadza ono nadrzędność prokuratora nad sądem w zakresie jawności postępowania. "To godzi w prawa oskarżonego do obrony i zasadę domniemania niewinności. Oskarżony to jeszcze nie skazany" - zauważył Mirosław Pampuch (Nowoczesna).

Poprawkę skrytykował także Arkadiusz Myrcha (PO), który zaznaczył, że od takiej decyzji prokuratora nie będzie przysługiwało zażalenie. Jego zdaniem jest to "furtka do pokazowych procesów". "PiS kolejny raz wybija zęby niezależności sędziów wzmacniając rolę prokuratorów" - powiedział Myrcha.

"Prawdą jest, że sądy wyłączają nazbyt dowolnie jawność rozprawy. Jaką mamy pewność, że lepsza w tym zakresie będzie prokuratura. Poziom zaufania do prokuratury jest jeszcze gorszy niż do sędziów" - mówił Jerzy Jachnik (Kukiz'15).

W trakcie prac legislacyjnych zrezygnowano z zapisu dotyczącego odwołania stron procesu od wyłączenia jawności i mówiącego, że "na postanowienie w przedmiocie wyłączenia jawności rozprawy przysługuje zażalenie do innego równorzędnego składu tego sądu".

Nowelizacja wyłącza możliwość odmowy a priori wydania zezwolenia sądu na utrwalanie i transmisję przebiegu rozprawy przez media. "W realiach społeczeństwa informacyjnego utrwalanie i transmisja przebiegu rozprawy przez przedstawicieli środków masowego przekazu stanowi element jawności rozprawy" - czytamy w uzasadnieniu.

Celem zmiany jest również poszerzenie możliwości działania w procesie przedstawiciela organizacji społecznej. Mają być zlikwidowane przejawy arbitralności sądu w dopuszczeniu go do udziału w sprawie. Będzie to obligatoryjne, jeżeli przynajmniej jedna ze stron wyrazi na to zgodę - co jest uzasadnione tym, że ma on reprezentować interes odnoszący się do przedmiotu sporu między stronami.

Strona - zgodnie z zapisem nowelizacji - będzie mogła cofnąć wyrażoną zgodę. Zarazem sąd - niezależnie od stanowiska stron - będzie mógł dopuścić przedstawiciela danej organizacji, gdyby uznał, że leży to w interesie wymiaru sprawiedliwości.

Nowelizacja wprowadza też modyfikacje w kwestii zakresu tajemnicy lekarskiej. Według projektu dysponentem tej tajemnicy po śmierci pacjenta powinny być osoby mu najbliższe. Umożliwi to im poznanie całokształtu okoliczności związanych ze stanem zdrowia i może poprzedzać decyzję o złożeniu zawiadomienia o przestępstwie.

Reklama


Źródło:PAP

Polecane

Reklama

  • EWA(2016-06-11 13:56) Odpowiedz 33

    kazda rozprawa powinna byc jawna i kazdy powinien otrzymac na zadanie oryginalne dokumenty z rozpraw! te ograniczenia jawnosci to obrona przestepcow moim zdaniem! a brak posiadania dokumentow przez osoby zainteresowane dodajac jeszcze dowolnosc interpretacji przez sedziow stanowionego prawa to przypieczetowanie przestepczosci i zezwolenie na nia! dostep do sadu jest jak za niewolnictwa! i wyroki nie dotykaja tych co nalezy! PiS zmieni wreszcie mamy nadzieje!

  • abcd(2016-06-10 15:41) Odpowiedz 27

    To dobre rozwiązanie. Prokurator nie ma szczególnych interesów w tym, aby rozprawa była jawna, zatem nie ma powodów, aby nie zgodził się z sugestią sądu. Poza przypadkami jawnego nadużycia.

  • ZYX(2016-06-12 17:11) Odpowiedz 20

    Zwiększenie jawności rozpraw jest pozytywne. Służy to rozwojowi wiedzy na temat obowiązującego prawa w społeczeństwie. Ludzie będą mogli również zyskać wiedzę na temat procedur sądowych - np. że gdy się coś twierdzi, to trzeba umieć to udowodnić i nie wystarczą tylko twierdzenia jednej strony, gdy druga będzie twierdzić coś przeciwnego. Zwiększyć się może także kultura prawna wszystkich uczestników procesu. Jawność może również sprzyjać lepszemu odbiorowi przez społeczeństwo sądów, które w znakomitej większości (tak uważam) prawidłowo stosują prawo. W tych natomiast przypadkach sędziów, którzy będą popełniać błędy (które zawsze można naprawić odwołując się od nieprawomocnego wyroku do sądu wyższej instancji), jawność będzie sprzyjać wywieraniu na nich presji, by podnieśli swoje kwalifikacje, by w przyszłości określone błędy im się nie zdarzały. Innymi słowy : nie jest dla mnie zrozumiałe, dlaczego opozycja protestuje przeciwko zwiększeniu jawności. Trzeba pamiętać, że art. 45 Konstytucji, mówiący o prawie obywatela do sadu, jasno i wyraźnie określa, że ma on prawo do jawnego rozpatrzenia swojej sprawy, a zatem tylko wyjątkowo jawność ta powinna być wyłączona. Zupełnie nie przekonuje mnie twierdzenie jakoby (cyt.) jawność rozprawy miała godzić w prawo oskarżonego do obrony i zasadę domniemania niewinności. Przecież to właśnie dzięki jawności rozprawy oskarżony może przedstawiać swoje argumenty szerokiej publiczności, a jeśli argumenty te będą świadczyły za nim, to też i społeczeństwo, które będzie je znało, będzie okazywało mu wsparcie i domagało się jego uniewinnienia, czy złagodzenia wyroku (gdyby okazał się z różnych powodów winny).

  • StAAbrA(2016-06-11 23:11) Odpowiedz 02

    Sejm uchwalił kolektywne odmawianie zaklęć w intencji zmniejszenia syfu w szambie .

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama