statystyki

Więźniowie sami sfinansują zatrudnianie więźniów

autor: Piotr Szymaniak28.04.2016, 07:40; Aktualizacja: 28.04.2016, 07:47
Z Funduszu niewielka część środków (ok. 5 proc.) ma być przeznaczona na budowę 40 hal produkcyjnych w całej Polsce.

Z Funduszu niewielka część środków (ok. 5 proc.) ma być przeznaczona na budowę 40 hal produkcyjnych w całej Polsce.źródło: ShutterStock

Zatrzymani będą mogli być zatrudniani przez samorządy nie tylko do najprostszych prac, jak sprzątanie czy odśnieżanie, ale także do budowy domów komunalnych, wałów przeciwpowodziowych czy wodociągów – zapowiada Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości nadzorujący więziennictwo.

Reklama


Reklama


Projekt ustawy dający samorządom nowe narzędzia do zatrudniania osadzonych ma być gotowy w przyszłym tygodniu. Równolegle MS przygotował inną ustawę przewidującą utworzenie Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy. Z niego mają być finansowane dopłaty dla przedsiębiorców zatrudniających osadzonych. Firma, która zdecyduje się zatrudnić skazańca, otrzyma nawet 40 proc. jego wynagrodzenia.

Dodatkowo z funduszu niewielka część środków (ok. 5 proc.) ma być przeznaczona na budowę 40 hal produkcyjnych w całej Polsce. Mają powstać w ciągu 8 lat.

– W dużym skrócie system będzie polegał na tym, że my wybudujemy hale i w 40 proc. sfinansujemy wynagrodzenie. W zamian za to przedsiębiorca, który podpisze z nami umowę, wyposaża pomieszczenia w infrastrukturę, zatrudnia więźnia i płaci za niego wszystkie składki. Dzięki temu państwo zyskuje na składkach i podatkach – wyjaśniał Patryk Jaki.

– Chcę podkreślić, że całkowity koszt tego systemu dla polskiego podatnika wynosi zero złotych. Cały program sfinansują więźniowie ze swojej pracy – dodawał wiceminister.

Jak podaje gen. Jacek Kitliński, szef Służby Więziennej, obecnie w Polsce pracuje blisko 25 tys. osadzonych. Aż 15 tys. wykonuje pracę nieodpłatnie, a 10 tys. za wynagrodzeniem. Ich praca generuje ok. 200 mln zł rocznie. MS chce 7 proc. tej sumy przeznaczyć na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Natomiast 45 proc. – zamiast na szkolenia dla więźniów, które w ocenie ministerstwa są nieefektywne – właśnie na Fundusz Aktywizacji Zawodowej. Pozostałe 48 proc. trafi w ręce pracujących osadzonych. Ministerstwo chce, by po 8 latach co najmniej 20 proc. środków wypracowanych poprzez ten program wróciło do budżetu państwa, a koszty utrzymania więźniów spadły o 30 proc. (dziś jest to 3150 zł miesięcznie na osadzonego).

– Praca jest najistotniejszym elementem resocjalizacji. Mniejszy niż Polska odsetek pracujących więźniów mają tylko Francuzi – podkreślał szef SW. 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama