statystyki

Nie widać końca sporu o Trybunał Konstytucyjny

autor: Jakub Kapiszewski, Małgorzata Kryszkiewicz13.04.2016, 07:43; Aktualizacja: 13.04.2016, 07:56
W rezolucji Parlament Europejski wyraża zaniepokojenie, że paraliż Trybunału Konstytucyjnego w Polsce zagraża demokracji, prawom człowieka i rządom prawa

W rezolucji Parlament Europejski wyraża zaniepokojenie, że paraliż Trybunału Konstytucyjnego w Polsce zagraża demokracji, prawom człowieka i rządom prawaźródło: PAP

Parlament Europejski przyjmie dzisiaj rezolucję wzywającą polski rząd do zakończenia konfliktu. Na to się jednak chyba nie zanosi. 

Reklama


Reklama


„Parlament Europejski wyraża zaniepokojenie paraliżem Trybunału Konstytucyjnego w Polsce, co stanowi zagrożenie dla demokracji, praw człowieka i praworządności, wzywa polski rząd do poszanowania, publikacji i pełnego zastosowania się do wyroków Trybunału z 9 marca 2016 r. oraz 3 i 9 grudnia 2015 r., a także wzywa polski rząd do zastosowania się do zaleceń Komisji Weneckiej” – taki fragment znajdziemy w tekście rezolucji dotyczącej sytuacji w Polsce, którą przyjmie dzisiaj Parlament Europejski. Eurodeputowani wyrażają w rezolucji poparcie dla wszczęcia wobec Polski procedury praworządności i wzywają Komisję Europejską do przejścia do jej drugiego etapu, jeśli Warszawa nie zastosuje się do rekomendacji wydanych przez Komisję Wenecką.

Strasburscy posłowie zaznaczają jednak, że wszelkie kroki podjęte względem Polski muszą odbywać się w ramach kompetencji wyznaczonych instytucjom unijnym przez traktaty

– Tekst rezolucji jest brutalny i bardzo mocno ingeruje w kompetencje polskich instytucji. Niestety, w dużej mierze jest oparty na tendencyjnych i nieprawdziwych doniesieniach Platformy – komentuje eurodeputowany PiS Zbigniew Kuźmiuk. Dodaje, że frakcja Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, do której należy PiS, przedstawiła własną propozycję rezolucji. Jako źródło sporu wokół trybunału wskazuje ona wybór pięciu sędziów przez posłów poprzedniej kadencji.

Ponieważ jednak podpisane pod rezolucją największe frakcje dysponują większością głosów, PE przyjmie ją pewnie w proponowanym przez nie brzmieniu. Rezolucja nie jest wiążąca dla Polski, ale stanowi uszczerbek na jej wizerunku. Tym bardziej że eurodeputowani przyjmują rezolucje ganiące państwa członkowskie w wyjątkowych okolicznościach. W 2015 r. PE w ekspresowym tempie przyjął rezolucję potępiającą rząd węgierski krótko po tym, jak premier Viktor Orbán rzucił pomysł powrotu do kary śmierci. Dekadę temu na celowniku znalazła się również Polska wymieniona w dwóch rezolucjach (z 2006 i 2007 r.) potępiających homofobię. – Rezolucja tworzy wokół naszego kraju niedobrą atmosferę – przyznaje poseł Kuźmiuk.

Ze strategicznego punktu widzenia byłoby więc najlepiej, gdyby spór wokół trybunału został zakończony. Może on bowiem wpłynąć choćby na możliwość zajmowania unijnych stanowisk przez naszych kandydatów. Deputowani prawdopodobnie odrzucą kandydaturę Janusza Wojciechowskiego na członka Europejskiego Trybunału Obrachunkowego. O potrzebie zakończenia konfliktu mówiła wczoraj na antenie RMF FM szefowa Kancelarii Prezydenta Małgorzata Sadurska.

– To nie jest tylko spór konstytucyjny, to przede wszystkim spór polityczny i w tym zakresie partie powinny dojść szybko do porozumienia – oceniła minister.

Podczas wczorajszego przesłuchania przez sejmową komisję sprawiedliwości kandydata na sędziego TK można było jednak dojść do wniosku, że nie ma to większych szans. Zbigniew Jędrzejewski, profesor prawa karnego z Uniwersytetu Warszawskiego, miałby zastąpić Mirosława Granata, którego mandat wygasa 27 kwietnia. Zdaniem opozycji zgłoszenie tej kandydatury przez PiS to dolewanie oliwy do ognia. – Wygaśnięcie mandatu sędziego stwarzało możliwość rozwiązania kryzysu. Państwo tej szansy nie wykorzystali – wskazywał poseł PO Borys Budka.

Chodzi o propozycję sukcesywnego zastępowania odchodzących sędziów tymi, którzy do dziś nie zostali zaprzysiężeni przez prezydenta. Mowa o trzech osobach, które – jak uznał TK – zostały wybrane przez Sejm poprzedniej kadencji na zgodnej z konstytucją podstawie prawnej. Podczas wczorajszego posiedzenia posłowie próbowali dowiedzieć się od Jędrzejewskiego, czy uważa, że marcowy wyrok TK w sprawie grudniowej noweli powinien zostać opublikowany, jak rozumie niezawisłość sędziowską, czy też na podstawie jakich przepisów procedowałby, gdyby został sędzią TK – czy na podstawie ustawy naprawczej, uchylonej przez trybunał, czy też czerwcowej ustawy o TK.

Posłowie PiS, w tym przewodniczący komisji Stanisław Piotrowicz, uznali te pytania za niedopuszczalne. Ich zdaniem dotyczyły one kwestii politycznych, a nie prawnych.

Sam kandydat także bronił się przed odpowiedziami. Twierdził, że pytania miały na celu przypisanie mu pewnej opcji politycznej. Mimo to zaznaczył m.in., że jego zdaniem obecnie sędziowie TK nie są w pełni niezawiśli, gdyż muszą podporządkowywać się decyzjom prezesa TK. Przyznał również, że jeszcze nie wie, na podstawie jakich przepisów będzie orzekał, i że nie zdążył zapoznać się z ostatnimi wyrokami TK, które, jak zaznaczył, są bardzo obszerne.

Mimo to komisja pozytywnie zaopiniowała jego kandydaturę.

Część polityków uważa, że przeprowadzając te wybory, PiS próbuje jedynie grać na czas. I takie opinie nie są całkowicie pozbawione podstaw. Już bowiem wiadomo, że ma powstać zupełnie nowa ustawa o trybunale. Pracuje nad nią zespół ekspertów powołany przez marszałka Sejmu, a na jego czele stoi prof. Jan Majchrowski z Uniwersytetu Warszawskiego.

– Zespół składa się w całości z osób niezwiązanych ze środowiskiem politycznym. Jego członkowie mają się m.in. zastanowić, w jaki sposób wdrożyć zalecenia Komisji Weneckiej do polskiego porządku prawnego – zapowiadał poseł Piotrowicz.

Z deklaracji przewodniczącego zespołu wynika również, że prace mają zmierzać do odpolitycznienia TK. O tym, że taka potrzeba istnieje, eksperci mówią od lat. Dawniej zastanawiano się np. nad pomysłem swoistej preselekcji kandydatów na sędziów TK. Ci mieliby być wskazywani przez środowiska prawnicze, a nie jak obecnie przez prezydium Sejmu lub grupę co najmniej 50 posłów. Pomysł jednak nie przeszedł i całkowity monopol na wybór sędziów TK nadal mają politycy. 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • ekspert(2016-04-13 14:54) Odpowiedz 1114

    Rezolucja wzywająca polski rząd to śmieszność dla Polaków. A może raczej wskazane byłoby skierować niektórych z TK na szczegółowe badania zdrowotne bo być może utracili zdolność logicznego rozpoznawania rzeczywistości. Upolitycznienie TK, samowolne pisanie ustaw o TK, bieganie i udzielanie wywiadów telewizyjnych, brak widzenia rządowej ustawy o TK , rozpatrywanie spraw o ustawę współautorstwa z PO, porównywanie swojej sytuacji do sytuacji P Blidy itd. nasuwają wątpliwości co do powodów takich zachowań. Państwo jako pracodawca powinno uzyskać informacje dlaczego TK nie przestrzega unormowań konstytucyjnych i ustawowych. TK z dnia na dzień traci zaufanie społeczne. Naród polski chciałby poznać czy się aby coś niedobrego nie dzieje z TK. TK powinien świecić przykładem a tego brak. Nieprzestrzeganie Konstytucji i ustaw przez TK nie mieści się w głowie zwykłemu obywatelowi i wymaga stosownych wyjaśnień i badań zdrowotnych przeprowadzonych w TK.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • To jest problem(2016-04-13 08:49) Odpowiedz 93

    Zdaniem Piotrowicza >>>"obecnie sędziowie TK nie są w pełni niezawiśli, gdyż muszą podporządkowywać się decyzjom prezesa TK".<<< To bzdura. Sędziowie nie są w pełni niezawiśli już w momencie ich wyboru, bo są desygnowani przez rządzące partie polityczne. I to jest główny problem, czego Piotrowicz nie chce dostrzegać dopóki PIS rządzi. Diametralnie zmieni front za 4 lata jak PIS popłynie.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • StAAbrA(2016-04-13 10:11) Odpowiedz 615

    Rzęchliński won. TK won. Rezolucja won .

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Patologia Obywatelska(2016-04-13 11:07) Odpowiedz 610

    Za kradzież 150 miliardów OFE > - Obdzieranie ze skóry sprzedajnego sędziego......................... Obawiam się, że w Polsce byłoby trzeba tak potraktować znacznie więcej niż 70 % sędziów – ale opłacałoby się, bo może wreszcie moglibyśmy uwierzyć, że „sąd to sprawiedliwość”. Pewnie jeszcze długo tak nie będzie. Przykre, ale prawdziwe ! Pierwszy powinien być tak potraktowany przewodniczący TK – nieogolony Rzepliński a za nim Tuleja, Milewski, Łączewski, Gesdorf, Zoll, etc, ect, ect, z wymienionymi w artykule włącznie...!.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • abc(2016-04-13 14:48) Odpowiedz 55

    to oczywiste ze sedziowie są w Polsce niezawiśli, przecież żaden z nich jeszcze nie zawisł...

  • Malibu(2016-04-13 18:38) Odpowiedz 48

    Jestem ZA rozwiazaniem TK, komunistycznego wytworu!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama