statystyki

Prezydent podpisał ustawę odwracającą reformę procedury karnej

29.03.2016, 14:56; Aktualizacja: 29.03.2016, 15:07
Andrzej Duda

Andrzej Dudaźródło: ShutterStock

Odejście od kontradyktoryjnego procesu karnego i powrót do modelu sprzed reformy wprowadzonej 1 lipca 2015 r. zakłada ustawa podpisana we wtorek przez prezydenta Andrzeja Dudę. Według zmiany na sądzie - jak przed reformą - będzie ciążyć inicjatywa dowodowa.

Reklama


Reklama


"Przywrócony zostaje proces, którego podstawą jest zasada nadrzędności prawdy materialnej w stosunku do zasady kontradyktoryjności. Ustawa zobowiązuje sąd karny do podejmowania samodzielnej aktywności w toku procesu" - wskazano w komunikacie Kancelarii Prezydenta.

Nowa procedura karna, która weszła w życie w lipcu 2015 r., zmieniła filozofię prowadzenia procesu. Uczyniła ona sędziego bezstronnym arbitrem rozsądzającym spór między oskarżycielem a obroną - nosi to nazwę kontradyktoryjności, w miejsce wcześniejszego modelu tzw. inkwizycyjności, gdy na sądzie ciąży inicjatywa dowodowa w postaci przesłuchiwania świadków i zbierania dowodów.

Obecnie - w modelu kontradyktoryjnym - jedynie w wyjątkowych wypadkach, uzasadnionych szczególnymi okolicznościami – sąd może dopuścić i przeprowadzić dowód z urzędu. Podpisana przez prezydenta zmiana - jak zaznaczono w komunikacie - "nakazuje sądowi uzupełnianie inicjatywy dowodowej poprzez przeprowadzenie dowodów z urzędu w każdym wypadku, gdy jest to niezbędne dla wyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy".

Resort sprawiedliwości pod kierownictwem Zbigniewa Ziobry od początku krytycznie oceniał tę reformę. Zapowiadał odejście od tej koncepcji i powrót do najważniejszych zasad sprzed zmian; pojawiło się też kilka nowych propozycji. Według MS najważniejszą zmianą jest przywrócenie bardziej aktywnej roli sądu w procesie oraz pierwszeństwo zasady prawdy materialnej.

Według MS po reformie do sądów trafiło ok. 1/3 spraw mniej niż w tym samym okresie 2014 r., a co czwarty akt oskarżenia zwracano prokuraturze. "Zmiany wprowadzone w lipcu 2015 r. stawiały w uprzywilejowanej pozycji osoby zamożne, które stać było na wynajęcie prawników, ekspertów czy biur detektywistycznych" - oceniał resort.

Do Kodeksu postępowania karnego wprowadzono także nowy rozdział: "Skarga na wyrok sądu odwoławczego". "Nadzwyczajny środek zaskarżenia dotyczyć będzie wyroku sądu odwoławczego uchylającego wyrok sądu pierwszej instancji i przekazującego sprawę do ponownego rozpoznania. Stronie przysługiwać będzie skarga do Sądu Najwyższego, który po rozpoznaniu skargi na posiedzeniu bez udziału stron oddali skargę albo wyrokiem uchyli zaskarżony wyrok w całości lub części i przekaże sprawę sądowi odwoławczemu do ponownego rozpoznania" - wyjaśniono w komunikacie.

W nowelizacji znalazł się też m.in. zapis, że "dowodu nie można uznać za niedopuszczalny wyłącznie na tej podstawie, że został uzyskany z naruszeniem przepisów postępowania lub za pomocą czynu zabronionego". Wyjątkiem mają być wyłącznie dowody uzyskane "w związku z pełnieniem przez funkcjonariusza publicznego obowiązków służbowych, w wyniku: zabójstwa, umyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu lub pozbawienia wolności".

Od lipca 2015 r. ustawa stanowiła natomiast, że niedopuszczalne jest przeprowadzenie i wykorzystanie dowodu uzyskanego do celów postępowania karnego za pomocą czynu zabronionego (tzw. owoce zatrutego drzewa, czyli np. nielegalne podsłuchy lub dowody zebrane w operacji specjalnej tajnych służb z naruszeniem przepisów).

"Takie brzmienie przepisu stanowi poważne ograniczenie swobodnej oceny dowodów przez sąd. W szczególności sąd powinien móc uznać za niedopuszczalny dowód uzyskany w oparciu o przekroczenie granic prowokacji, a tym samym przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego" - wskazywała w końcu lutego Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Wiceminister Warchoł mówił w odpowiedzi na krytykę, że poprawka wprowadziła przepis "bardziej ograniczający w kwestii postępowania dowodowego niż miało to miejsce przed 1 lipca 2015 r.".

W nowelizacji umożliwiono też prokuratorowi podjęcie decyzji w sprawie wykorzystania dowodu uzyskanego podczas prowadzenia kontroli operacyjnej, który będzie dotyczył popełnienia innego przestępstwa niż tego, które uzasadniało zarządzenie kontroli operacyjnej. Ponadto prokurator będzie podejmował decyzję co do wykorzystania takiego dowodu również, jeśli dotyczył będzie innej osoby niż tej, która została objęta kontrolą operacyjną. Dotychczas decyzję w takiej sprawie mógł podjąć wyłącznie sąd na wniosek prokuratora.

Pomysł odejścia od kontradyktoryjnego modelu krytycznie oceniały: Krajowa Rada Sądownictwa, Naczelna Rada Adwokacka i sejmowe biuro analiz - wskazywały m.in., że rezygnacja z zeszłorocznej reformy jest zbyt szybka. Prokuratura Generalna - jeszcze przed połączeniem z resortem sprawiedliwości - wskazywała na potrzebę zmiany, gdyż jej zdaniem reforma z lipca 2015 r. była w dużej części nieudana.

Nowelizacja została uchwalona przez Sejm 11 marca, Senat nie wprowadził do niej poprawek. Ustawa ma wejść w życie 15 kwietnia, z wyjątkiem przepisów K.p.k. dotyczących reguł wyznaczania składu orzekającego, które zaczną obowiązywać od początku 2017 r.

Reklama


Źródło:PAP

Polecane

Reklama

  • badrock(2016-03-29 15:44) Odpowiedz 142

    To teraz sędziowie, prokuratorzy i adwokaci powinni wziąć sobie 2 tyg. urlopu, żeby zdążyć to ogarnąć.

  • Brian(2016-03-29 22:35) Odpowiedz 124

    Nie wiem czy odwołana obecnie reforma była dobra czy zła. Ale wiem, że pracowano nad nią latami, że tęgie głowy prawnicze ten pomysł wypracowały, kierując się chęcią poprawy systemu, który najwyraźniej nie działał tak sprawnie, jak by wypadało. Martwi mnie natomiast, że nagle przychodzi ktoś i z dnia na dzień po prostu to odwołuje, bo myśli inaczej. Ktoś, kto nie spędził na sali sądowej ani chwili w życiu. To jest masakra. Co dalej pis naprawi/odwoła?

  • xxxxx(2016-03-29 18:13) Odpowiedz 73

    Mysle ze sedziowie i prokuratorzy beda sie teraz uczyc, zas rozprawy bede z tego powodu odraczac

  • ssr(2016-03-29 20:22) Odpowiedz 71

    Oczywiście że rozprawy będą odraczane gdyż światły ustawodawca kazał pouczyć na piśmie strony o zmienię zakresu praw i obowiązków czyli wysłać kilkaset tysięcy listów. Do czasu jak strony nie zostaną pouczone nie powinien być wydany ŻADEN wyrok.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • rkkjj222(2016-03-29 22:38) Odpowiedz 75

    Duda wszystko podpisze ,taka **** bez swego zdania

  • Teo(2016-03-29 17:00) Odpowiedz 62

    D...a jak to D..a

  • zlot(2016-03-30 07:59) Odpowiedz 41

    czyli teraz w obiegu będą aż 3 procedury - stare sprawy w trybie dawnych przepisów, przejściowe sprawy w trybie "wielkiej nowelizacji" i nowe sprawy w trybie odwrócenia nowelizacji. Śmiech na sali, co to za prawodawca? Jeszcze trochę i padnie 100. nowelizacja KPK!

  • Polak(2016-03-29 20:55) Odpowiedz 30

    .... a prawda was wyzwoli

  • daniel(2016-03-30 16:13) Odpowiedz 21

    cofamy sie w rozwoju

  • Wolfram(2016-03-30 07:40) Odpowiedz 11

    Brain to żaden argument. Nad przepisami w Polsce ciągle pracują tęgie głowy prawnicze a nam wszystkim to bokiem wychodzi. Niesamowite jaki są luki prawne lub jak można pokomplikować prostą czynność nie mówiąc o upychanych regulacjach przez różne lobby.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama